Moje włosy są strasznie zniszczone! Codziennie je myję i suszę suszarką. Nie dość, że się przetłuszczają to jeszcze mam łupież i w ogóle siano niesamowite. Jakie szampony/odżywki/inne polecacie alby zregenerować włosy?! ( no i zależy mi żeby to się stało w miarę szybko ) Liczę na Was
jeśli masz bardzo zniszczone to z suszarki lepiej zrezygnuj.
szampony to najbardziej lubię timotei (bo tanie a też myję codziennie i idą hektolitry) i obowiązkowo odżywka. teraz mam wersję z owsem, dobre dla suchych włosów były też te z migdałem i wanilią, bambusem. do farbowanych i zniszczonych z czereśnią nie jest najlepszy.
Ja bym zrobiła tak:
-ograniczyła używanie suszarki do minimum (np. myła włosy wieczorem ok.18 i zostawiła do wyschnięcia z bez wspomagaczy ;p)
-kupiła dobrą serie kosmetyków do włosów suchych i zniszczonych (np. garnier "odbudowa i blask" mam i sobie chwalę)
jak myjesz codziennie, to lepiej jakiś delikatny szampon, ale skoro masz przesuszone włosy, to może lepiej nie myj codziennie? na przetłuszczające się włosy gdzieś było pisane o błotku. spróbuj.
do regeneracji maski do włosów suchych i zniszczonych np dove, gliss kur, pantene.
ewentualnie coś z profesjonalnych np. karestese (czy jak to się pisze)
Kup sobie Henna Treatment Wax.. i rób co 4 dni...
a na skórę głowy Seboradin Tonik do włosów przetłuszczających się (czerwony) - szampon z tej serii tez jest dobry...
no i nie susz suszarką przez jakis czas....
Ja też myje codziennie, codziennie suszę suszarką, farbuje i mam blyszczące, zdrowe wlosy
Myslę,że dobrze by było troche je podciąć. Zapuszczalam i mnie fryzjerka uświadomiła, że mam zniszczone końcówki (nie rozdwojone, tylko"wytyrane" i suche). Podcięłam na długośc do brody i od razu jakos wyglądają. Teraz myje wlosy szaponem Gliss Kur z olejkami, jak mam czas to na chwilke daje odżywkę tez G.K. do spłukiwania. A w wolnych chwilach nakladam maseczke na włosy, worek i ręcznik i trzymam z pól godziny. Moim zdaniem bardzo dobra jest Henna Treatment Wax, o której pisała wyżej Paulette. Uzywam też prawie codziennie Biosilka albo CHI, opinie są rózne tutaj na forum:) ale mnie to kiedys naprawde uratowało włosy od zagłady.
Dobrze też by było, jakbys jakiś preparat kupiła, na pomoc od wewnątrz - np Skrzypovite, czy wit B z pokrzywą.
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
ja kupuję w sklepie ziołowym Herbapolu (tam jest tanio).. można też w aptece.. na Allegro...
[ Dodano: 2007-04-15, 21:07 ] jeszcze coś napiszę.. mi np suszenie tak nie niszczy i nie wysusza włosów.. bo przed suszeniem nakładam na nie odrobinę Chi... (moze tez byc Biosilk)
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Mar 2006 Skąd: Sosnowiec xD
Wysłany: 2007-04-15, 22:37
Paulette napisał/a:
mi np suszenie tak nie niszczy i nie wysusza włosów
U mnie to samo, gorzej z prostowaniem.Codziennie katuje je tym, czasem nawet dwa razy z w ciagu dnia
_________________ ciuuum. <33
aneta101
Wiek: 18 Dołączyła: 02 Mar 2007 Skąd: L.A.
Wysłany: 2007-04-15, 23:13
Ja albo musze suszyc wlosy albo prostowac bo jak tak nie zrobie to moje wlosy sie jakos dziwnie powykrecaja i sie tak faluja,, to jest denerwujace bo czasem nie chce mi sie suszyc ich ale musze bo wtedy sie nie ulaza... jestem zadowolona z moich wlosow bo nie sa zniszczone
Ja też już myję codziennie , przetłuszczone i siano z kąd ja to znam , mam bardzo długie włosy już wole poczekać te 4 godziny aż mi wyschną niż używać suszarki jest mi szkoda poprostu włosów . No chyba że gdzieś się śpieszę czy coś to wtedy chociaż lekko .
seboradin niger- szampon, mimo iz mam mocno przetłuszczające się włosy, to spokojnie mogę umyć nim głowę wieczorem a następnego dnia mam świeżą fryzurę. Efekt można wzmocnić używając dodatkowo błota powitanie z afryką bielendy.
pierwsza rzecz, jaką MUSISZ zrobić jeśli chcesz pożegnac sie z suchymi włosami, jak już wspominała adriana7, to ich podcięcie. Końcówki sa zawsze najbardziej zniszczone, a po ich pozbyciu sie włosy będą wyglądały niewyobrażalnie lepiej. Odradzam używanie suszarki bo strasznie niszczy włosy. Ja potrafiłam wstać o 5 ażeby tylko jej nie użyć:P. No ale teraz mam seboradin.
Do zregenerowania polecam ci, jak przedmówczynie, jedwab biosilk oraz maskę wax. A po każdym myciu nakładaj na chwilę, szczególnie na końcówki, jakąś odżywkę ułatwiająca rozczesywanie.
ja juz tez musze podciac, bo pomimo ze jestem bardzo zadowolona z kosmetykow dove, bardziej niz z biosilka, to nie zadzialaja cudow, wiec jak pojade do bolca niedlugo to napewno z 10cm pojdzie.
jesli masz mocno zniszczone włosy to zainwestuj w jakis dobry profesjonalny kosmetyk kiedys pisałam o ampułkach Aqua Oleum Kerastase-sa bardzo dobre, dzialają długotrwale, kosztuja 16,50-20 zł na allegro, ale lepszy efekt daja tak zwane "rytuały" wykonywane wlasnie tymi ampułkami w niektorych salonach fryzjerskich (cena ok 50zł). pozatym możesz znaleźć jakis salon fryzjerski w twoim miescie ktory wykonuje "saune do włosów" ktora nawilży i zregeneruje włosy a po każdym myciu stosuj jedwab do włosów (np.Biosilk albo CHI, nie polecam Profisilka bo nie ma po nim zadnych efektów) i tak jak dziewczyny juz mówiły-podetnij końcówki
Przyjaciółka mi podała rewelacyjny przepis na maske na włosy:)
2 zółtka, 2łyż olejku rycynowego,nafta kosmetyczna(na pokowaniu pisze ile)-te dwie rzeczy kupicie w aptece,wycisnac sok z cytryny.Robi sie taki budyn z tego,trezba to nałozyc na głowe i trzymac .Mówiła mi ze trzyma to ok 2-3 godzinki z workiem na głowie pod koniec przez ten worek podgrzewa suszarka spłukuje -dosyc długo sie spłukuje i ciezko-a nastepnie myje dwa razy szamponem.
Dzisiaj bede robic ta amske jak podjade pod apteke.Pochwale sie jakie rezultaty.Powiedziała mi ze niigdy w zyciu nic lepszego nie widziała ani nie uzywała:)
Przyjaciółka mi podała rewelacyjny przepis na maske na włosy:)
2 zółtka, 2łyż olejku rycynowego,nafta kosmetyczna(na pokowaniu pisze ile)-te dwie rzeczy kupicie w aptece,wycisnac sok z cytryny.Robi sie taki budyn z tego,trezba to nałozyc na głowe i trzymac .Mówiła mi ze trzyma to ok 2-3 godzinki z workiem na głowie pod koniec przez ten worek podgrzewa suszarka spłukuje -dosyc długo sie spłukuje i ciezko-a nastepnie myje dwa razy szamponem.
Dzisiaj bede robic ta amske jak podjade pod apteke.Pochwale sie jakie rezultaty.Powiedziała mi ze niigdy w zyciu nic lepszego nie widziała ani nie uzywała:)
ja niestety trochę ewentualny zapał ostudzę...
włosy mi śmierdziały jajcem nawet po myciach, po cytrynie bardzo zżółkły i wydawały się jeszcze bardziej suche niż przedtem. Nie wiem, czy tylko na moje włosy tak podziałało, ale ja odradzam.
adriana7 napisał/a:
Zapuszczalam i mnie fryzjerka uświadomiła, że mam zniszczone końcówki (nie rozdwojone, tylko"wytyrane" i suche).
Ja też takie mam, ale stwierdziłam, że skoro nie sa rozdwojone to zostawiam. I tak się męczę z tym zapuszczaniem.
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum