Dlatego ja sobie zawsze chciałam dredy walnąć i nie byłoby takiego problemu, ale cóż, kiedyś nie wiedziałam, że z takich włosów jak moje nie da sie ich zrobić
Dlatego ja sobie zawsze chciałam dredy walnąć i nie byłoby takiego problemu, ale cóż, kiedyś nie wiedziałam, że z takich włosów jak moje nie da sie ich zrobić
jeżeli tylko dlatego robiłabyś dready, to gratuluję podejścia
Scully, możesz coś więcej na ten temat powiedzieć? używam zwykle biosilka 2 razy w tygodniu, ale na wakacjach, codziennie w obawie przed słońcem. czy to mogło mi zniszczyć włosy? na razie suche nie są, ale nie biosilk nie działa już tak dobrze jak kiedyś. muszę włosy dodatkowo gilsskurem dopieszczać, ale to chyba nadal wina "dopieszczenia przez słońce".
eżeli tylko dlatego robiłabyś dready, to gratuluję podejścia
To ma być drwina? Tak sie składa, że nie mam hopla na punkcie włosów i wolałabym mieć z nimi jak najmniej problemu. Masz dredy - wstajesz rano i wyglądzasz tak samo kiedy się kładłaś i zero kłopotu. Dla mnie takie minimum to raj. Poza tym podoba mi sie taki styl.
Paulette jeśli chcesz żeby ci po dredach coś na głowie zostało to nie możesz ich zrobić z włosów cieńkich, słabych, łamliwych, zbyt miękkich bądź wypadających, bo dredy to duże obciążenie dla cebulek. Poza tym z takich włosów to nie wyszłoby zbyt dużo tych dredów, niestety No oczywiście jeśli mimo wszystko ktoś sie uprze to prosze, ale mam akurat 2 takich kolesi w szkole, którzy teraz noszą takich 20 dredów na krzyż, cieńkich i smętnych i wyglądają nie za ciekawie k81_81 po dredach nie trzeba ścinać tak strasznie krótko włósów Można je ściachać tylko do brody, porządny fryzjer je rozplącze i rozprosuje i będzie normala fryzurka Heh, i pomyśleć że wyczytałam to i widziałam fotki kiedyś w czymś takim jak Bravo Gril tenebra dredy wymagają specjalnej i regularnej pielęgnacji - to fakt, ale codzienność ich nie dotyczy Myć można raz na tydzień, co miesiąć opalać jeśli zaczynają odstawać wylazłe końcówki, a wszelkie inne pieszczoty to około 1 raz na tydzień No i dokręcanie też robi się raz na dłuższy czas.
_________________ Because heaven sends and heaven takes
tenebra dredy wymagają specjalnej i regularnej pielęgnacji - to fakt, ale codzienność ich nie dotyczy Myć można raz na tydzień, co miesiąć opalać jeśli zaczynają odstawać wylazłe końcówki, a wszelkie inne pieszczoty to około 1 raz na tydzień No i dokręcanie też robi się raz na dłuższy czas.
Scully, możesz coś więcej na ten temat powiedzieć? używam zwykle biosilka 2 razy w tygodniu, ale na wakacjach, codziennie w obawie przed słońcem. czy to mogło mi zniszczyć włosy? na razie suche nie są, ale nie biosilk nie działa już tak dobrze jak kiedyś. muszę włosy dodatkowo gilsskurem dopieszczać, ale to chyba nadal wina "dopieszczenia przez słońce".
hmmm
ja się stałam trochę sceptyczna w stosunku do biosilka, ponoć to sam silikon. Lepiej na mnie działa zwykłe serum do końcówek z A. podobne w konsystencji (nakładam je od połowy włosów). Ale każdy preparat używany długo przestaje tak dobrze oddziaływać... Wymień biosilk na coś innego, najwyżej potem wrócisz
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Ech, używałam tego Garniera do włosów tłustych u nasady i tłustych na końcach. Nic specjalnego. Jakiś cudów z moimi włosami nie zdziałał Po prostu codziennie myję łeb, nakładam odżywkę Nivea regeneracja i wygładzenie, nie suszę i nie prostuję, bo nie chce mi się i nie mam takiej potrzeby i trochę poprawił się stan moich włosów, jeżeli chodzi o suche końcówki. Bo przetłuszczają się i tak
Mi tez sie u nasady przetluszczaja a konce mam suche.
Myje co 2 dni i na drugi dzien przewaznie mam wlosy zwiazane, bo tez zle leza i od polowy drugiego dnia sa do niczego.
Co do szamponow to uzywam za kazdym razem innego.
Uzywalam nawet do suchych wlosow i nie wiem czy nie powrocic, bo wlosy mi sie bardziej nie przetluszczaly ale konce byly lepsze.
Konce mam naprawde strasznie suche, jak juz pisalam, od pigulki zmienila mi sie struktura.
Kiedys mialam proste i sliskie a teraz to lepiej nie mowic.
Biosilk uzywalam co drugi dzien przez miesiace i nic nie pomoglo.
Juz go nie bede kupowala. Teraz znowu przed myciem smaruje konce oliwa z oliwek, zakladam folje i czekam kilka godzin. Przy myciu myje tylko skore glowy, bo przy splukaniu i tak szampon cieknie po koncach i sa umyte. Jesli mozliwe robie to co drugi dzien.
Jesli to mi nie pomoze, to chyba obetne wlosy.
(Serum na konce tez mi nie pomagalo.)
[ Dodano: 2007-03-08, 17:50 ]
kupilam sobie z serii dove na suche wlosy odzywke i maseczke plus takie mleczko i musze powiedziec, ze jestem bardzo zadowolona. wlosy sa miekkie, pieknie pachna i nie sa suche.
szampon uzywam narazie tez z dove do wlosow przetluszczajacych sie i jest ok.
chyba przy takiej konstelancji zostane.
napewno przy tych kosmetykach z dove do suchych wlosow, bo sa 100 razy lepsze niz biosilk (po ktorym w ogole nie bylo roznicy/poprawy). polecam.
Ja używam szamponów do przetłuszczających się lub mieszanych.
Odżywki za to do włosów farbowanych. Albo Timotei do długich, tej z bambusem i masłem shea (uwielbiam masło shea bo to nie jest jakiś ekstrakt sroce spod ogona w śladowym stężeniu i naprawdę działa).
Ostatnio testowałam odżywkę Ziaji witaminową i mam teraz tak rozdwojone i połamane włosy że nie wiedziałam że się tak da.
Hmm, co do tego codziennego mycia, to ja się staram moje włosy oszczędzać, bo im częściej je mocze, tym częsciej się przetłuszczają. Ale na razie siedze w domu więc nie narzekam, gorzej będzie jak wróce do szkoły Jak na razie "naprawiam" moje czuprynę odżywką z bambusem i masłem shea (Timotei), oraz kokosową maseczką (Shauma). Jak na razie efektów nie widać, ale cierpliwie czekam
bo im częściej je mocze, tym częsciej się przetłuszczają.
moje osiągnely juz stan patologiczny.. myje wieczorem i nastepnego dnia popoludniu juz te kosmyki kolo twarzy mam tluste. Jak nic brudzą się od tłustej cery...
Hmm, co do tego codziennego mycia, to ja się staram moje włosy oszczędzać, bo im częściej je mocze, tym częsciej się przetłuszczają.
Też tak miałam dopuki nie zaczęłam używać Błota Bielendy "Powitanie z Afryką"
Stosuje się ją tylko na skórę głowy , dogłębnie oczyszcza, wzmacnia i detoksuje
włosy i skórę głowy. Naprawdę działa, włosy o wiele mniej Mi się przetłuszczają
Przy pierwszym użyciu ma sie wrazenie, jakby sie robiło peeling głowie, ale można się do
tego przyzwyczaić Niektórym Moim kumpela nie podoba sie zapch (podobno męski)
Mnie nie przeszkadza
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum