Wysłany: 2006-07-05, 18:41 Brunetka kontra Blondynka :D
Od lat toczy się między nimi wojna o to, która jest atrakcyjniejszą kobietą.
Jednak Sharon Dorram, fryzjerka hollywoodzkich gwiazd, udowadnia, że obie mogą stanąć
na podium. Marta Jankowska
O blondynkach mówi się, że są łagodne, kobiece i mają anielskie usposobienie. Brunetki
natomiast to kobiety z temperamentem, dużą siłą przebicia i odwagą. Jednak w
rzeczywistości cechy te zależą jedynie od charakteru, a nie od koloru włosów. On może je
tylko podkreślić.
Czekolada...
Współczuję brunetkom, które przychodzą do mojego salonu i z zazdrością patrzą na
blondynki, bo ja uwielbiam "poprawiać" brunetki - mówi Sharon Dorram, kolorystka, która
dba o kolor włosów m.in. Kate Hudson, Sarah Jessiki Parker i Ren e Zellweger. - Na
przykład Julia Roberts jest ciemną blondynką, ale została stworzona do noszenia ciemnych
włosów w kolorze gorzkiej czekolady.
Największym błędem brunetek decydujących się na nowy kolor jest wybór zbyt ciemnego
odcienia. Jeśli włosy będą za ciemne w stosunku do karnacji, efekt może być nieciekawy,
zbyt gotycki. Tego błędu można łatwo uniknąć, dodając do naturalnego koloru włosów kilka
jaśniejszych pasemek, które optycznie rozświetlą fryzurę. - Obawa przed takim delikatnym
rozjaśnieniem sprawia, że brunetki często wyglądają smutno - ostrzega Sharon.
Za i przeciw przyciemniania włosów:
Jeśli jesteś blondynką: poproś swojego fryzjera o nałożenie szamponu koloryzującego,
jednak bez popielatego odcienia (ten może sprawić, że włosy staną się lekko zielonkawe).
Szampon nie zniszczy włosów tak jak farba, a efekt i tak będzie dobrze widoczny.
Jeśli jesteś ruda: przyciemnij włosy o kilka tonów. Bezpieczne będą wszystkie odcienie
kasztanowe. Jeśli masz żółtawą barwę skóry: zdecyduj się na odcienie kasztanowe,
najlepiej z miedzianymi albo mahoniowymi refleksami. Jeśli masz różowy odcień skóry:
postaw na czekoladowy brąz. Ten kolor jest dla ciebie idealny. Jeśli masz bardzo jasną,
porcelanową cerę: przede wszystkim uważaj, aby nie wybrać zbyt ciemnego koloru,
ponieważ w twoim przypadku może on uwidocznić wszystkie zmarszczki i niedoskonałości
cery.
Miód i mleko:
Co roku kobiety pytają mnie, jaki kolor włosów jest najmodniejszy. To idiotyczne, bo
przecież włosy to nie miejsce na zawody. Z ich kolorem jest tak jak ze szminką - nie
będziemy przecież malować ust tą, która nam nie pasuje, tylko dlatego, że jest modna -
mówi Sharon. Dlatego warto trzymać się swojego ulubionego koloru włosów i dbać, by
wyglądał jak najlepiej. Włosy blond są obiektem zazdrości kobiet, bo zwracają uwagę i
spawiają, że wyglądamy młodziej i bardziej świeżo. Warto tylko pamiętać, że kolor z
czasem się spłukuje i wtedy cera automatycznie zaczyna sprawiać wrażenie bardziej szarej.
- Tylko dobrze dobrany i pielęgnowany odcień włosów sprawia, że za cały makijaż
wystarczy ci róż na policzkach i muśnięcie ust szminką - mówi Sharon.
Za i przeciw rozjaśniania włosów:
* Jeśli jesteś brunetką: najbezpieczniej będzie, jeżeli nie rozjaśnisz włosów mocniej niż o
dwa?trzy tony od ich własnego koloru. To pozwoli ci uzyskać naturalnie wyglądający odcień i
uniknąć zbyt widocznych odrostów.
* Jeśli jesteś ruda: musisz uważać, by uzyskany kolor nie był za żółty (włosy mogą mieć
silny pigment). Poproś o radę fryzjera, bo taka zmiana jest dosyć ryzykowna.
* Jeśli masz żółtawy odcień skóry i jesteś brunetką: nie rozjaśniaj włosów zbyt mocno.
Lepiej zachować naturalny kolor i dodać do niego kilka jasnych pasm niż zamienić się w
sztucznie wyglądającą platynową blondynkę.
* Jeśli masz różowy odcień skóry: rozjaśnij kolor włosów o kilka tonów i dodaj do niego
pasemka w zimnej, popielatej tonacji. Uważaj natomiast na wszelkie odcienie złota, które
mogą sprawiać wrażenie lekko miedzianych.[/b]
melduje sie jako brunetka. niegdys blandynka- lecz to odlegle czasy. Z natury to ja chyba mam ciemny blondzik, w ktorym mi tak szaro. A znowu jasny blandzik( taki jak mialam kiedys) masakra:) zle sie czulam. No i odkrylam cos co do mnie pasuje- mianowicie lekki braz-eh jak ja kocham te wszystkie czekoladki.....
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Maj 2005 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2006-07-05, 20:14
ja jestem blondynka --> farbowana naturalna jestem brunetka ale wole byc blondi bo bardziej mi do twarzy tak mi sie wydaje , wygladam o wiele lagodniej
jak bylam mala to bylam blondyneczka, teraz mam naturalne cos pomiedzy ciemnym blondem a jesnym brazem... mam dosc "ciekawie" wlosy bo ciezko okreslic ich kolor... ale teraz mam ciemna czekolade troszku za ciemna ale nie jest zle
Ja mam naturalnie brązowe włosy, dosyć ciemne. Przez kilka ostatnich lat byłam blondynką, teraz jestem brunetką i tęsknię za moim blondem... Znowu chcę go mieć.
A moj kolor włosów to bardzo skomplikowana historia mianowicie urodziłam sie z czarnymi kretymi włosami potem z biegiem lat zaczeły mi jasniec i byłam blondyneczka no i niestety potem znowu zacezły mi ciemniec i był braz potem coraz ciemnieszy az w gimnazjum całkiem miałam ciemne włosy a teraz jstem farbowna "bondynka" i jestem zadowolona z mjego obcego koloru i jak narazie nie mam zamiaru go zmieniac
Blond rzecz jasna rządzi Uwielbiam go. I uwielbiam przełamywać schemat blondynki.
Ale cóż, jak nie dostanę się na studia, postanowiłam sobie za własną głupotę przemalować się na ciemno i wyprostować kudły ;o) wtedy zobaczymy.
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Ja jestem ciemną blondynką, minimalnie wpadającą w rudy(w słońcu). Kilka razy usłyszałam że moje włosy mają dziwny odcień : "jakby troszkę w zieleń" - hehehe - dziwne.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum