Marinka, to u Ciebie hardcore:P Ja wyciągam swoje włosy starą pensetą, żeby rodzice się nie wściekali
Przypomniała mi się sytuacja, jak byłam na wakacjach. Moja kuzynka wychodzi spod prysznica i mówi do męża "Piotrek prysznic się zapchał", a on wzrokiem mordercy patrzy i "To twoje włosy! (na mnie) ... I TWOJE!".
k*rwa, poczułam dokładnie to co Wy... urosło mi ponad 2cm włosów i stwierdziłam, że wakacje wakacjami, ale przydałoby się je ufarbowac i odświeżyć kolor. Walnęłam na nie Garnier Nutrisse 100 jak zwykle, ale popełniłam fatalny błąd, nie rozczesując ich bo mi się nie chciało. Spłukuję, no i lecą garściami. Odzywka z silikonami. Kołtun jeden wielki (zapomniałam, że miesiac używałam produktów bez silikonów!) Mocuję się z nim. Lecą całe pasma. Prawie wyjąc spłukuję i przeczesuję palcami. Nadal lecą. Efektem w sitku było całe kłebowisko, 100, 200 a nawet i więcej. Nakładam odżywkę bez spłukiwania na końcówki... nadal wypadają. Jestem załamana, czuję się łysa.
Jak skóra głowy trochę odetchnęła od razu wepchałam w te włosy dwie ampułki Radical, wierząc w duchu, że to ich jednorazowy wybryk... OBY
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
ale popełniłam fatalny błąd, nie rozczesując ich bo mi się nie chciało. Spłukuję, no i lecą garściami.
a to ja nie wiedziałam że to rozczesywanie takie ważne! ... i że takie skutki okropne współczuję!
Aha i jeszcze apropo wypadaniu włosów to wiem tyle, że nie powinno się przetłuszczać włosów-bo się cebulki poluzowują i wtedy dużo ich wypada! ..i im dłuższe włosy tym większe wrażenie większej ilości wypadających włosów choć wcale aż tyle ich nie wypada i przy krótszych włosach nikt by tą samą ilością się nie przejmował! no i spinki i gumki też przysługują się do wypadania... tyle wiem
A ja, gdy byłam czesać się u fyzjerki, dowiedziałam się, że mi włosy mogą wypadać, bo są ciężkie i być może ich długość i ciężar powoduje osłabienie cebulek. Dostałam jeszcze od lekarza żelazo. Zobaczymy, czy to coś poskutkuje. A włosy i tak muszę skrócić.
to ja będę trzecim dresem ! (zastanawiam się co lepsze-być ruda, czy łysa )
no ja też definitywnie kończę z Palette... następny będzie casting.
ta, a mój tata powiedział że zdrowsza szamponetka co tydzień niż farba i musiałam wziąśc palette bo odrosty już mam z 3cm .a co do kobiet ogolonych na łyso to wg mnie ładnie bylo Natalie Portman-ona ma po prostu ładną twarz i takie,,oszpecenie sie' jej tak bardzo nie zaszkodziło.
a co do kobiet ogolonych na łyso to wg mnie ładnie bylo Natalie Portman-ona ma po prostu ładną twarz i takie,,oszpecenie sie' jej tak bardzo nie zaszkodziło.
tak zgadzam się, Natalie nawet obcięta 'na łyso' wyglądała kobieco i sexy.
_________________ Walk on, walk on with hope in your heart !
A ja, gdy byłam czesać się u fyzjerki, dowiedziałam się, że mi włosy mogą wypadać, bo są ciężkie i być może ich długość i ciężar powoduje osłabienie cebulek. Dostałam jeszcze od lekarza żelazo. Zobaczymy, czy to coś poskutkuje.
hmm no mam teraz dłuższe niż zazwyczaj, racja... ale czy to mogłoby powodować aż TAKIE wypadanie?
MałaMi napisał/a:
ta, a mój tata powiedział że zdrowsza szamponetka co tydzień niż farba i musiałam wziąśc palette bo odrosty już mam z 3cm
powiedz, że szamponetka może zdrowsza, ale nie palette btw czytałam, że stałe stosowanie szamponetek osłabia bardziej niż farba, ale tego na sobie nie sprawdziłam.
To zależy czy masz grube i ciężkie włosy. Bo ja np. tak, mam ich tak dużo, że nie mogę spiąć klamrą, na dodatek są bardzko ciężkie i nie wszystko mogę z nimi robić. Wkurza mnie to przeogromnie, że takie są i na dodatek jeszcze to wypadanie...
Zawsze pierwsza reakcja ludzi na moje włosy: O rany, ale masz koński ogon.
To zależy czy masz grube i ciężkie włosy. Bo ja np. tak, mam ich tak dużo, że nie mogę spiąć klamrą, na dodatek są bardzko ciężkie i nie wszystko mogę z nimi robić. Wkurza mnie to przeogromnie, że takie są i na dodatek jeszcze to wypadanie...
grube są. czy ciężkie... trudno ocenić noo miałam tak dużo, że nie dało się spiąć czymkolwiek, teraz już mogę...
Ja wam powiem , że mi po farbowaniu Castingiem co 2 miesiące przez ostatni rok , włosy tak zaczeły wychodzić , że to co się działo po palette to był "niezauważalny epizot"
marinka, od farby Ci się przerzedziły ? Ja to chciałabym, żeby tak naturalnie stały się rzadsze. Bo to wkurzające, jak ma się tyle włosów (kto wie, ten zrozumie).
Moja siostra też miała dość gęste, btw., ale przerzedziły jej się u góry. Fryzjerka zapytała, czy nie była w ciąży
mam ich tak dużo, że nie mogę spiąć klamrą, na dodatek są bardzko ciężkie i nie wszystko mogę z nimi robić
mam to samo i mimo włosów baaardzo wycieniowanych ( na "emo" bez kitu ) i ich wypadania garsciami i tak jest ich duzo tylko troche mnie to krępuje to wypadanie bo gdzie nie pójde zostawiam pełno włosów
Ja wam powiem , że mi po farbowaniu Castingiem co 2 miesiące przez ostatni rok , włosy tak zaczeły wychodzić , że to co się działo po palette to był "niezauważalny epizot"
u mnie to nie epizod, ludzie zauważają, że mam mniej włosów
outsiderka napisał/a:
marinka, od farby Ci się przerzedziły ? Ja to chciałabym, żeby tak naturalnie stały się rzadsze. Bo to wkurzające, jak ma się tyle włosów (kto wie, ten zrozumie).
MałaMi napisał/a:
ta, a mój tata powiedział że zdrowsza szamponetka co tydzień niż farba i musiałam wziąśc palette bo odrosty już mam z 3cm
marinka napisał/a:
MałaMi napisał/a:
ta, a mój tata powiedział że zdrowsza szamponetka co tydzień niż farba i musiałam wziąśc palette bo odrosty już mam z 3cm
powiedz, że szamponetka może zdrowsza, ale nie palette btw czytałam, że stałe stosowanie szamponetek osłabia bardziej niż farba, ale tego na sobie nie sprawdziłam.
może napiszę również swoje zdanie- otóż ja stosowałam szamponetki 6-8myć Palette a teraz stosuję Szampon koloryzujący Palette 24myć(czy jakoś tak) i co mogę powiedzieć to po szamponetce śmierdziały włosy tym chyba amoniakiem(jeśli się nie mylę) ale śmierdziały!! a w porównaniu po szamponie 24myć nie ma tego zapachu! więc może faktycznie jednak szamponetki są bardziej drażniące?! a poza tym to póki co nie zauważyłam żeby Palette niszczyły włosy jakoś strasznie (odpukać)!
no to fajnie,po farbowaniu pallette-średni brąz-wciąz mam kasztanowe włosy,tylko trochę bardziej przyciemnione.Ale cóż, myślalam że ten odcien jest dostatecznie ciemny a tu kicha, chyba poproszę tatę żeby na świeta bożego narodzenia zafundował mi farbowanie u fryzjera to sobie zrobie lekki brąz i tyle
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum