100zł były robione prostownią , trzymały się całą noc;)
Kurde, troche dużo. Choć mieszkam w mniejszym mieście to mam dluższe włosy i pewnie też gdzieś tyle bym musiała zaplacić. No trudno, albo zrobie sobie odwyk na wszystko, albo będe musiała sama popróbować. praktyka czyni mistrza
ja robiłam w salonie L'Oreala , myśle że dlatego tak dużo , na 18stke miałam bardzo podobną fryzure , tyle że bardziej płaską i większe loki , płaciłam 40 zł , też tam , więc wszystko zależy .
W ogóle facet w tym L'orealu spalił mi włosy i musiałam obciać i to dużo po studniówce;/
ja mysle ze to po prostu kwestia miejsca- w takich salonach zawsze ceny oscyluja kolo 100 zl..
Najlepsze, ze podobno w czesci tych renomowanych salonow nie czesza w ogole tylko obcinaja i farbuje
Nie, tzn. mi sie rozchodzily tak, ze nie obtarly ani nic (a byly nowe), ale na pewno nie będą takie "rozkłapane". chodzilam tak ze 2 godziny w tych skarpetkach.
[ Dodano: 2009-02-03, 15:18 ]
ja mam 14 lutego bal gimnazjalny i dzisiaj zapisalam sie do fryzjera. albo wyprostuje sobie wlosy, albo zrobie cos a la irokez, jak fryzjera da rade mi grzywke tez podniesc.
wypatrzylam fajny make-up w joy'u kolezanki kurde, podoba mi sie, tylko musialabym kupic baze pod cienie, bo u mnie sie krotko trzymaja;/ no i czy bym sobie zrobila taki makija,z to tez problem chociaz jakos ekstremalnie trudny nie jest
_________________ Zaakceptuj siebie, a potem resztę świata.
a ja sie wkurzylam, zamiast polownek w hotelu mamy wjakims klubie. Niby nadal cena niska bo 30 zl od osoby, ale po co stroic se na balowo skoro to tylko klub..
a mialo byc elegancko itp
moglismy od razu wziac ten klub i zrobic jakas inna tematyke..
a ja sie wkurzylam, zamiast polownek w hotelu mamy wjakims klubie. Niby nadal cena niska bo 30 zl od osoby, ale po co stroic se na balowo skoro to tylko klub..
a mialo byc elegancko itp
moglismy od razu wziac ten klub i zrobic jakas inna tematyke..
u mojego brata na studiach bal przebierancow robia na polowinkach
u mojego brata na studiach bal przebierancow robia na polowinkach
no my chcielismy albo bal taki prawdziwy albo przebierancow
ale ze koles powiedzial ze zalatawi hotel iw szystko bedzie eksluzywne to wybralismy bal A teraz taka kicha. Nikt tego jeszce nie skmentowal. Mam ochoto to zrobic . Ale zaraz bedzie ze marudze !! Bez sensu.
ja miałam studniówkę w sobotę. Cholernie nie chciałam iść, bo nie miałam osoby towarzyszącej i bałam się, że będę podpierać ściany. Na szczęście wytańczyłam się za wszystkie czasy.
Buty rozchodziłam trochę właśnie sposobem Outsiderki i muszę przyznać że niezły patent. Dopiero pod koniec zaczęły mi się w palcach dawać we znaki (a gdy je pierwszy raz ubrałam to mi się wydały tak o pół rozmiaru za małe).
Przed samym wyjściem z domu gdy już koleżanka czekała w aucie na mnie, wciągnęłam sobie kieckę (bladoróżową) w suwak od kurtki.. został ciemnoszary ślad który moja mama uznała za niesprawalny... na szczęście zniknął on w fałdach sukienki.
O dziwo nie miałam zbyt wielu przygód co dla mnie jest wręcz nietypowe. Ani się nie ochlapałam niczym, ani nic nie podarłam... no jedyne co to w pośpiechu zapomniałam ubrać kolczyków i czułam się łyso - ja się praktycznie nigdy bez kolczyków nigdzie nie wybieram
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum