dlatego takie wyszly bo wczesniej robilam palette ktora wcale nie zlapala i u fryzjera niejednolity wszedzie odcien blondu wyszedl przez to ale to nic...
Nie wiem... moja mama powiedziala ze lepiej bylo jak mialam bialo czarne.. a ojciec tylko powiedzial, ze brzydko i juz nie wnikalam czemu...
za to moj chlopak powiedzial ze ladnie...
mój ojciec jak sobie przefarbowalam pierwszy raz wlosy na blond (po 1 klasie LO), stwierdził że mam beznadziejne te wlosy, takie wypłowiałe... Jeszcze bym to przecierpiala gdyby nie fakt ze bylismy wtedy u ciotki i powiedzial tak przy kilku jeszcze innych osobach. Od tej pory nauczylam sie jednego: nigdy nie pytam go czy cos mu sie podoba czy nie.
No w sumie masz rację...
Ja się zawsze pytam, bo zależy mi na zdaniu innych no ale rodzice to rodzice..
jak mialam cale blond to mama mowila ze wygladam jak prostytutka
Ja jak wyprostowałam włosy, to mój tata powiedział mi, że brzydko wyglądam. W dupie to mam, co sobie myśli Dlatego nie pokazuję mu nowych ubrań itepe. Niech daje na nie kasę, ale lepiej, żeby nie komentował, bo on się nie zna
Paulette, nie przejmuj się opinią rodziców. ja sobie zrobiłam "średni brąz" szamponetką, na co ojciec :"nowy kolor... trochę rudawo.". ważne, że Twój chłopak jest zadowolony.
Kinna jak by ktoś po każdej zmianie fryzury(a mocna zawodnicza w tym jestem) patrzył na Ciebie z obrzydzeniem i mówł " Znowu poderwałaś faceta swojej fryzjerece;/" To niewiem czy byś niewolała żeby wogóle tego niezawuważył ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum