Ja tak jak blue_eyed_kitty Młode i pikne dziołszki jesteśmy to po co sie tapetować Jak już to tylko kremem Makijażu jednak nie ograniczam do tuszu i błyszczyka Musi być delikatny cień, tusz, czarna kredka a na usta albo szminka pielęgnacyjna albo krem
uh, pamiętam - że gardziłam kosmetykami takimi jak Eris 20, Nastolatki et cetera, więc uwzięłam się i kupiłam sobie taki "dorosły" <; Rimmel - Stay Matte bodajże. Miałam wtedy 14 lat...
no i wcale nie byłam nim zachwycona, ale twardo nosiłam na twarzy, bo to było takie "dorosłe". <;
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
ja pierwszy raz pomalowałam się hmm... chyba dwa lata temu czyli w 2 kl gimnajum... ale wtedy tylko delikatnie pudrem z Looka... teraz używam podkładu Lirene Shiny Touch - Fluid rozświetlający... jest genialny jestem z niego baaardzo zadowolona... używam również tuszu do rzęs z A. wydłużający i cieni z Pierre Rene od czasu do czasu
Ja po raz pierwszy sięgnęłam po podkład w wieku 13 lat, gdzieś tak w połowie I gimnazjum. Miałam wtedy ogromne problemy z cerą, ktora potwornie się czerwieniła. Moim pierwszym fluidem, była Vipera, która jednak niezbyt się sprawdziła... Drugi podkład z Wibo, był lepszy ale nie rewelacyjny. Dopiero gdy odkryłam Rimmelki, skończyły się problemy z czerwoną i błyszczącą buzią .
Hmm.....ja używałam za pierwszym razem podkładu Sorayi, miałam wtedy z 15 lat, w ogole to zaczełam sie przymierzać do makijażu dopiero w 3 kl. gimnazjumi przez pewien czas uzywałam troche podkładu, czarnej kredki, brązowego cienia do oczu i błyszczyka, ale potem mi przeszlo W ogole to nie ciągnie mnie do makijażu mimo 18 lat na karku , ale czasem dla lepszego samopoczucia lub na wyjście sięgam po podkład i kilka innych szparagałów
_________________ Because heaven sends and heaven takes
Ja byłam w 2gim jak kupiłam pierwszy podkład ( i tak myśle że zawcześnie ) Był to nawilżający Astora (nazwy dokładnie niepamiętam ) Teraz mam Rimmela Recover i L'oreala True Match .
Ja chyba dopiero w 1 liceum... strasznie sie balam wtedy ze jak naloze podklad (a nie mialam w tym wprawy) czy to bedzie dobrze wygladalo... i czy nie umaluje sie zle.. smiesznie itd... ale okazalo sie ok.. a podklad byl z A.... taki w granatowym opakowaniu juz nawet nie znam dokladnej nazwy...
Ja mam świra na punkcie podkładów. Wolałabym wyjść z domu z nieumalowanymi rzęsami niż bez podkładu. Dopiero jak nałoże podkład czuję się dobrze. Moje początki operały się głownie właśnie na tym kosmetyku, może dlatego że jego nakładanie wychodziło mi znacznie lepiej niż malowanie oczu.
Nie pamietam jakiej firmy był mój pierwszy podkład bo się wtedy jeszcze nie orientowałam, ale postanowiłam że to będzie coś drogiego i pani mnie oszukałam i sprzedała mi bardzo ciemny odcień, a ja się wtedy jeszcze na tym w ogóle nie znałam. Ani razu go nie uzyłam, wyglądałam jak mulatka Głupi babsztyl zamiast pomóc dziecku...
To było jakoś w ósmej klasie.
rzeczywiscie glupi babsztyl... no teraz to ja tez nie moge zyc bez podkladu ale czasem zdarza mi we\yjsc z domu bez tapety.. ale tylko na krotkie dystanse (do sklepu 10m )
Moj pierwszy raz z podkladem byl okropny .Niedosc ze nieumialam dobrze go rozsmarowac ,to jeszcze koloru dobrac, ale to bylo dawno temu .Niebylo takiego wyboru jak dzisiaj i niebylo nikogo zeby doradzil.Ale teraz, cale szczescie jest inaczej Uwazam ,ze w tym momencie bardzo dobrze sie maluje i kolor podkladu mam dobrze dobrany.
Ja jeszcze nie zaczęłam.
Miałam ochotę ale jak zobaczyłam jak podkład zepsuł cerę mojej koleżanki (ma problem z trądzikiem) odechciało mi się.
A tak przy okazji Jeśli mam problemy z trądzikiem (dość małe...ale jednak mam) mogę używać podkłady tylko z serii dla nastolatek? Czy te "doroślejsze" nie zepsują mi cery?
asti, nie możesz używać podkładów ciężkich, które zatkają Ci pory, bo stan skóry pogorszy się jeszcze bardziej. Byłoby lepiej gdybyś postawiła na podkłady antybakteryjne, ale muszą to być podkłady dobre (niestety najczęściej z górnej półki).
Ja czasami uzywam fluidu matującego z witaminami od Nivei..
Jest on lekki, nie tamuje skory, ladnie matuje, w 100% niewidoczny
[no chyba, ze zrobi się z twarzy maske..]
Poza tym uzywam go, gdy mam tzw. okres beztradzikowy, bo puder + tradzik
wygląda strasznie..
Polecam go wszystkim serdecznie ;> Niedrogi i skuteczny.. i jak ladnie pachnie, mmm;>
Ja szczerze mówiąc nie pamietam kiedy zaczęłam używać podkładu. Chyba zaczęłam używać najpierw pudru i kremu matującego Garniera, bo zawsze miałam problemy z cerą.
Moim pierwszym podkładem był podajże Maybelline i myślę, że było to albo w 3gim albo juz w 1 klasie liceum.
Obecnie nie wyobrażam sobie życia bez podkładu. Właśnie zamierzam sobie kupić Loreal Infaillible, zobaczymy jaki będzię. Ostatnio używałam Max Factora Colour Adapt i mogę go polecić
system filtrów ochronnych i witamina E chronią skórę i pomagają usunąć ślady przedwczesnego starzenia skóry wywołanego szkodliwym działaniem promieni słonecznych,
olejek jojoba pomaga skórze zachować właściwy poziom nawilżenia,
łatwo się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy.
Dostępny w dwóch kolorach: naturalnym i opalonym.
PRODUKT PRZEBADANY DERMATOLOGICZNIE. POSIADA ATEST PZH.
Cena w Rossmannie wynosila ok. 22 zł.. Ale radzę sie przejsc gdzie indziej..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum