Jejku, pomadki ochronne jakies z pedzelkami albo nakladane palcem? Nie no, bez przesady. Ja uzywam Melisy, czasem Nivea, sa przeciez specjalne wersje na zime i one sa na prawde dobre. A jak komus pekaja usta to po kazdym myciu zebow masujcie sobie delikatnie szczoteczka i od razu nakladajcie pomadke ochronna. Ja tak robie juz od dawna i nie mam zadnych problemow z naskorkiem.
Tyle że aplikacja jestem meganiwygodna szczególnie przy długich paznokciach
Dokładnie,zawsze mi coś zostaje za paznokciem Szczególnie,że ja nie lubię grzebać palcem,nie zawsze przecież czystym, w takich opakowaniach ,a potem dotykać nim ust.
Ja też tego nie lubię Chociaż na ten Tisane mam chrapkę
Jejku, pomadki ochronne jakies z pedzelkami albo nakladane palcem?
Jak coś jest dobre,to warto się pomęczyć i z pędzelkiem Ja Tisane też używam póki co tylko w domu,bo jakoś nie wpadłam na pomysł(dobry!) z noszeniem do niego pędzelka. Wykorzystam go
Ja bym nie potrafila na ulicy wyciagac pudelko i jeszcze pędzelek i smarowac sie ot tak na ulicy
Poza domem wole uzywac jednak pomadek w sztyfcie, a w domu tego typu rzeczy jak wazelina czy wlasnie w takich opakowaniach jak Tisane
Ja mam pędzelek do ust w domu i używam go właśnie do takich balsamów, bo nie zawsze mam umyte ręce przed aplikacją. Pędzelek jest świetny także do końcówek szminek, których już nie da się wydłubać palcem - oczywiście praktykuję to tylko w domu
Ja uzywam regularnie pomadek nivea, są bardzo dobre, czasami nakładam krem nivea zeby nawilzyć usta albo szoruję szczoteczkę po myciu zebów ale to tylko wtedy kiedy są w opłakanym stanie, rzadko się zdarza
W ramach kuracji smaruję co chwila usta kremem Bambino... Mam po nim mięciutkie wargi, na jakąkolwiek regenerację na pewno muszę trochę poczekać... Zresztą bardzo podoba mi się ten pomysł, bo po nałożeniu kremu mam usta w kolorze pudrowego różu, a przy moich krwistoczerwonych to duży sukces... Nawet na miasto poszłam z kremem na ustach i nic nie widać, że się go nałożyło. Usta wyglądają bardzo naturalnie, więc generalnie będę to robić także w dzień, nie tylko na noc.
Zwykłej Nivei nie chcę nakładać. Wolę Bambino, bo ma wygodniejsze opakowanie i ładniejszy, delikatniejszy zapach. No i ten fajny misiek na opakowaniu
Ale ja pamietam, ze kiedys tez tak mialam ze mi popekaly usta i akurat pomadka ochronna mi sie skonczyla, to nakladalam rozne kremy. Ale zaden nie dal mi tego co pomadka ochronna. No i masowanie szczoteczka, bo od tego najszybciej staja sie gladkie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum