W zależności od miesiąca, a właściwie od aktualnych potrzeb kwoty jakie wydaję na kosmetyki są różne. Przeważnie tak ponad 100 zł, ale jak muszę akurat zaopatrzyć się w nowe perfumy, czy inny droższy kosmetyk, to ta 100 niestety jest grubo przekraczana. Zdarza się, że wydaję w miesiącu więcej pieniędzy na kosmetyki niż na ciuchy.
Ja sie stałam bardziej gospodarna i nie wydaje już powyżej 100 zł/mc na kosmetyki , i jeszcze porównałam ceny w drogeriach i zauważyłam że w urodzie jest dużo taniej ( wiem bystra jestem ) a w innych ładniej, no ale za to moge sobie kupić więcej kosmetyków więc co 2 tyg - około 50 zł, i teraz to co mój brachol by powiedział to : Tyle kasy wydajesz na głupoty a dzieci w afryce nie mają co jeść straszne no ale co zrobić
Ja, a raczej moi rodzice, wydają na moje kosmetyki ok. 150zł miesięcznie...perfumy, błyszczyki, balsamy, odżywki..trochę tego jest, choć najwięcej kosztują perfumy...
nie, ale dla mnie to chamstwo wobec wykonawców, których naprawdę kochasz, a którzy nie dostają nic za swoją ciężką pracę przy nagrywaniu muzyki i na koncertach. Ceny płyt w Polsce są skandaliczne, ale zawsze da się znaleźć coś w promocji...
Co do kosmetyków, ostatnio zaszlałam i wydałam chyba z 70 zł w tym miesiącu aż się sama sobie dziwię, teraz tylko czekać jak mi się kasa skończy...
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Ja wydaje na kosmetyki 80-100zl. najczesciej sa to balsamy, blyszczyki,odzywki i wosk do wlosow,zel pod przysznic,puder i tusz.czasami mam ochote na jakis nowy kosmetyk ale wtedy musze zrezygnowac z kupna ciuchow a na tym mam totalnego bzika...
a ja kiedys wydawalam baaaaardzo duzo na kosmetyki....nawet 500 zl w ciagu 2 tygodni(mama mi fundowala), ale juz sie opamietalam... po co mam kupowac tyle kosmetykow??zeby tylko ladnie lezaly na polce w pokoju?? chociaz nadal jest mi ciezko gdy sobie odmawiam zakupu nowosci kosmetycznych... z mania kosmetyczna mozna wygrac...chociaz w glebi serca na zawsze juz bede uzalezniona od kosmetykow(ale nauczylam sie ze mozna zyc bez 40 szminek)...juz nie kupuje tylu kosmetykow...wole juz wyjsc gdzies z kolezankami(np. do pubu) lub z chlopakiem do kina zamiast wydawac na 41 szminke ktorej i tak bym nie uzywala...
Jestem kosmetykową maniaczką.. czasem czuję się jakbym była uzależniona hehe.. ale dobrze mi z tym.. wole wydać na kosmetyki niż (jak już pisałam) na inne rzeczy od których utyję - słodycze, od których zęby mi się zniszczą i nie tylko - papieroski, i inne używki
Kosmetyki to bezpieczny nałóg heh
Ja w zasadzie na miesiac wydaje 75 zlotych na kosmetyki, ktore naprawde sluza mi dlugo.Blyszczyki mam po rok czasu np.tak samo pudry,teraz tak zadko sie maluje,ze duzo chyba zaoszczedze.
Scully wiem, że to komercha, ale ja właśnie wole np. spróbować wygrać płyte kogoś kogo lubie w Esce niż ściągnąć bo mi jakoś tak nie tego... szkoda tylko, że przeważnie w Esce takie szity dają, ale np. o płyte Hima to sie raz osobiście doprosiłam a teraz walcze o Evanesów Moich ulubieńców wole mieć oryginalne płyty. Tylko, że tych moich najbardziej ulubionych to w radiu typu Eska nawet nie znają (i chwała!) No, ale Evanescence to zawsze coś hehe
A dzisiaj np. wydałam 25 zł. na kosmetyki. Igólnie to jestem przerażona moimi ostatnimi (niekoniecznie kosmetycznymi) rachunkami Ale to jest ta najlepsza strona wynikająca z pracy
_________________ Because heaven sends and heaven takes
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum