Wysłany: 2008-11-26, 15:53 Jak rozpoznać cerę naczynkową...
No właśnie... czy jeżeli często mam zaczerwienione poliki i nos to już się kwalifikuję pod cerę naczynkową mimo, że nie mam widocznych "pajączków"? Nie chciałabym sobie popsuć cery źle dobranymi kosmetykami pielęgnacyjnymi - te które teraz używam nie są jakoś bardzo inwazyjne, ale chyba przy naczynkowej nie można używać peelingu z drobinkami [bez którego żyć nie mogę], tak?.
P.S. zupełnie nie wiedziałam gdzie założyć ten temat... przydałoby się jakieś podforum Pielęgnacja albo cuś... bo do zdrowia to mi jakoś nie pasowało...
ale chyba przy naczynkowej nie można używać peelingu z drobinkami [bez którego żyć nie mogę], tak?.
Ja tam bez peelingu żyć nie mogę. Wszędzie dudnią, że nie można ich używać a ostatnio w telewizji dermatolog wypowiadała się o cerze naczynkowej i stwierdziła, że peelingi można spokojnie używać , ale z umiarem i dosyć łagodne (najlepiej kremowe z małymi drobinkami a nie żelowe z większymi drobinkami) . Ja mam cerę naczynkową , ale oprócz tego, że czasami mam zaczerwienienia na twarzy mam filetowe pajączki na policzkach (na szczęście widać je tylko gdy wypcham policzki od środka jęzorem ) Najgorzej wyglądają moje nogi Na nich mam najwięcej pajączków i to dosyć sporych i tego raczej niczym nie usunę . Chyba , że na laser uzbieram Ale to efekt chodzenia bez rajstop zimą.
Ja zawsze myślałam, że to nie mój problem, bo jedno pęknięte naczynko przy nosie to nic takiego. Ale kosmetyczka mi uświadomiła, że jednak może ją zakwalifikować jako naczynkową i że powinnam używać kremów do takiej cery, a nie tylko brać pod uwagę, że mam cerę mieszaną. No cóż, zimą jest niebezpiecznie a i opalanie może szkodzić. Trzeba uważać. Podobno dobrze robi rutinoscorbin lub podobne specyfiki, bo wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych.
te które teraz używam nie są jakoś bardzo inwazyjne, ale chyba przy naczynkowej nie można używać peelingu z drobinkami [bez którego żyć nie mogę], tak?.
No właśnie ja używam i chyba pora zmienić, bo mam rumienie i naczynka na skrzydełkach nosa. Nie mam na polikach jakiś pajączków. Ale farmaceutka mi powiedziała,ze mam naczynkową.
Z kosmetyków używam jedynie kremu do cery naczynkowej z DAXa i muszę powiedzieć, że jest rewelacyjny.
ale w jakim sensie rewelacyjny? w sensie że zmniejsza rumień czy jak on działa? bo szczerze to nie wiem co dokładnie mją na celu takie kosmetyki do naczynkowej, nigdy się takimi nie interesowałam...
le w jakim sensie rewelacyjny? w sensie że zmniejsza rumień czy jak on działa?
Tak, ogólnie nie masz tak często rumieni w zimie czy coś. Ja prawie w ogole nie mam dzieki temu kremowi, nawet jak na dworze jest zimno, a potem wchodze do cieplego pomieszczenia.
Ja prawie w ogole nie mam dzieki temu kremowi, nawet jak na dworze jest zimno, a potem wchodze do cieplego pomieszczenia.
dokładnie. nawet czuję jakby 'oziębienie' policzków jak użyję krem. ale trzeba stosować codziennie, np skończył mi się i rano nie użyłam, to w ciągu dnia już robiłam się czerwona.
Jejku to . nie wiedziałam że z tym w ogóle można coś zrobić... a czerwone poliki mnie bardzo irytują bo prześwitują przez podkład strasznie.
ten krem to Perfecta cera naczynkowa czy jakiś inny z Dax'a?
ale trzeba stosować codziennie, np skończył mi się i rano nie użyłam, to w ciągu dnia już robiłam się czerwona.
Dokładnie, mam to samo. Ale uważam, że za takie efekty warto stosować codziennie.
Ja mam wersję do suchej i normalnej, bo używam na poliki Chociaż powiem Wam, że do strefy T używam z Nivei Visage krem do cery suchej i wrażliwej i sprawuje się lepiej niż matujące- nie mam pryszczy i nie świecę się tak bardzo.
Podobno dobre są kremy z olejkiem różanym, który ma korzystny wpływ na naczynia krwionośne, wzmacnia je. Zamierzam sobie zafundować krem różany firmy Fridge, i to jest jeszcze jeden argument za tym, żeby go wypróbować. Kręcą mnie naturalne kremy.
Kupiłam sobie wczoraj ten krem Dax'a, ale zostawiłam w plecaku Wojciecha i nie mogłam jeszcze wypróbować...
po jakim czasie widziałyście różnicę?
i jeszcze mam pytanie propo toniku, bo właśnie mi się kończy, i tak się zastanawiam czy warto próbować jakiś do cery naczynkowej, czy pozostać przy sprawdzonym garnierze do normalnej...
Krem polecany jest jako kuracja kosmetyczna dla osób z wyraźnie rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi. Może być również stosowany profilaktycznie u osób ze skłonnością do wylewów podskórnych, wybroczyn i siniaków. Bardzo dobrze sprawdza się jako przygotowanie skóry do zabiegów chirurgii plastycznej oraz regenerująco po zabiegach.
Działanie:
Zawarty w kremie innowacyjny kompleks diosmina-hesperydyna wzmacnia naczynka krwionośne dzięki czemu minimalizuje ich widoczność oraz zapobiega ponownemu pękaniu. Masło Shea zapewnia skórze doskonałe odżywienie oraz odpowiednie natłuszczenie. D-pantenol działa kojąco i łagodząco.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum