Dla mnie Rimmel, Maybelline, L'oreal i tego typu podobne to WSZYSTKIE są średniopółkowe.
Wysokopołkowe zaczynaja sie od granic 100zł kochana
Takie jest moje zdanie.
A moje jest takie, ze jednak MAx Factor pod wzgledem cen i jakosci stoi wyzej niz maybelline czy rimmel. podobnie L'Oreal.
zalezy co kto woli. Maybelline to Loreal wiec watpe ze sie czyms roznia oprocz ceny- tak samo Lancome..
Ja najbardziej lubie Revlon ostatnio bo najmniej mnie uczula (ale amerykanskie ceny, a nie te polskie i kupuje za 20 zl wiec to raczej niska polka) i Maybelline. Czasem tez Cover Girl= czyli de facto Max Factor.
W ogole dla mnie wiekszosc tuszy jest taka sama. Jedna firma wymysli cos, a potem reszta kopiuje. Mi tylko chodzi o to zeby tusz nie podraznia moich wrazliwych oczu, a szczotka dobrze rozczesywala. Dlatego uwazam, ze zarowno tusz za 20 zl jak i za 200 moze byc ok, a moze tez by bublem. Nie sugeruje sie cena.
myśle że każdy kto używał Maybelline i Lancome widzi wyraźna różnice...
ja widze- jesli chodzi o tusze- zadna. Jesli chodzi o lakiery do paznokci i cienie Lancome;a to sa moim zdaniem gorsze niz bazarkowe . Naprawde nie zauwazylam nic rewelacyjnego w kosmetykach powyzej 100 zl
Jutro prawdopodbnie dostane tusz Hypnose Lancome'a. Moge zrobic zdjecia dla porownania rzes pomalowanych tuszami (o ile wyjdzie, bo moj aparat to nie su.per sprzet) za 20 zl- Revlonu (w Polsce sredniopolkowym) i 15 zl - Cover Girl (raczej niskopolkowym cenowo) i tym Lancome'a. Mam jeszcze Loreala mamy, ale on skleja mi rzesy, wiec moim zdaniem od razu odpada. Zobaczymy ktory bedzie najlepszy
Tak teraz sobie mysle, ze to chyba wszystko zalezy od uwarunkowan indywidualnych i umiejetnosci uzywania kosmetykow. Ja mam dlugie rzesy, wiec jedyne czego chce to dobrego rozczesania i nie podrazniania spojowek. Zawsze uzywalam podkladow MaxFactora itp, powoli przerzucilam sie na Maybelline'a a teraz na ...puder Sensique rozswietlajacy za jedny 5 zl . Po tym pudrze nie ma problemow z cera dopiero i juz pare osob powieddzialo mi ze mam piekna i promienna skore .
Co do sredniopolkowych, lub tez niskopolkowych kosmetykow to moze moje podejscie takie jest, bo ja np uzywam tylko np. Maybelline'a, Revlonu z USA, a nie tych polskich. Moze to jest jakas roznica..
Tak,ale tez po prostu kazdy podklad duzo bardziej zapycha twarz niz puder. U mnie to raczej prychole wywalaja mi od kremow, stresu, wody. Hormony na to wielkiego wplywu nie maja. Mi akurat tez puder przypasowal wiec nie chce mi sie eksperymentowac i kupowac inny.
Ale przez neta to co innego niz kupno w sklep[e. Mam na mysli cene sklepowa - bo na necie to zawsze jest taniej. A mi chodzi o cene ktora narzuca dystrybutor, sklep czy ktos tam jeszcze inny.
outsiderka, i bezczelna nie jestem :] bo wiem co widuje
Ocywiscie ze Lancome nie jest taki tani - n chyba ze w jakiejs mega promocji. Ogolnie to chyba 90zl to najtaniej jak widzialkam. Poza tym ogolnie ponizej 100zl nie scohdza.
A Max Fator to średniopółkowiec.
ja w ogole nie widze sensu dzielic produkty na wysoko, nisko i sredniopolkowe.. Bo niby jaki jakie sa kryteria?? Cena- w kazdym kraju ceny sa inne, to co u nas drogie, w niektorych krajach jest tanie ? Jakosc- to kompletnie subiektywne kryterium wiec sporow moze byc co nie miara ? Marka- w dzisiejszych czasach juz nie ma moim zdaniem znaczenia, bo wszyscy sie nazwajem kopiuja i jada na komercji. Zadnych jasnych kryteriow nie ma wg mnie. Jak juz napisalam, wsrod kazdych moze zdazyc sie rarytas i bubel. Nie ma tez uniwersalnego tuszu, ktory bedzie dobry dla kazdego. Nie ma wiec sie po co klocic i spierac. Kazdy ma inne potrzeby i doswiadczenia, oraz inne mozliwosci finansowe. Mozemy polecac sobie tusze, ale nie trzeba od razu sie klocic i wmawiac sobie pewnie nieobiektywne "prawdy".
W życiu nie dałam za tusz więcej niż 30 zł. Zazwyczaj nie kupuję tego samego jak mi się skończy.
Nie mam swego faworyta i lubię eksperymentować.
ja tak samo. Ale mam pare sprawdzonych tuszy. Odkad oczy zaczely mi lzawic bardzo szukam tuszu ktory mniej podraznia. Juz nie mam takiej swobody wyboru
PS: Z powodu zlych warunkow atmosferycznych na drogach moj TZ z moim nowym tuszem Lancome'a dzis do mnie nie przyjedzie . Mowi sie trudno..
Nie kupilam- moj chlopak mowi ze przywiezie mi Lancome'a- Hypnose (on sprzedaje takie kosmetyki na allegro to czasem dosatja mi sie jakies gratisy).. Nie wiem nawet czy mi przypasuje, ale jak daja za darmo to biore
Ja dzis wyprobowalam tusz Hypnose Lancome -rewelacji nie widze.. tusz jak tusz. W sumie podkreca dobrze, ale nie rozczesuje dokladnie, latwo przedobrzyc z iloscia. Lepszy Cover Girl a la Max Factor i Revlon poki co..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum