a który tego Astora? mialam kiedys Air Maxa ale totalna beznadzieja. Co ciekawe to kupilam sobie jakis czas temu Lancome - Hypnose, rzęsy mam po nim niemalże do nieba ale jakos tak licho wyglądają mimo iż mam je naturalnie gęste natomiast 2000kcal zdecydowanie i pogrubiał i wydłużał mi rzęsy. Ale co do do samego wydłużenia to Lancome jest świetny.
a który tego Astora? mialam kiedys Air Maxa ale totalna beznadzieja.
ja jakoś nie pamiętam złego tuszu Astora - a miałam chyba wszystkie, i służyły moim rzęsom. Air Max kupowałam nawet dwa razy pierwszym tuszem Astor moim był Magic Style - dawno, ale pamiętam, że byłam zadowolona, Volumetrix - mój pierwszy grzebyk, ale spisał się dobrze, Lycra Extend - bardzo mi się podobał efekt, Air Max - chyba mój ulubiony Astor, pod warunkiem, ze świeży, Volume Artist - ładny efekt dawał, tylko szybko się zestarzał i chyba najgorszy z Astorów - 3style, ale i tak był lepszy niż wiele innych tuszów, które miałam. Jeśli nie wiem, co kupić, to kupuję Astor
z kolei żaden tusz Maybelline mnie nie satysfakcjonował, a wiem, że dziewczyny sobie je chwalą.
z Lancome używałam High Definition Mascara i był chyba najbardziej wszechstronny jak patrzę po recenzjach faktycznie z okiem robił cuda na kiju.
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
ja miałam tego Maybelline'a. kupiłam go w promocji za ok 18 -19zł. a jego normalna cena to ok 20-21 zł. teraz może mniej...a Define-a-lash jest teraz w Naturze za 21 zł a podkład affinitone za 20. a ja nie mam Natury w pobliżu
_________________ Walk on, walk on with hope in your heart !
oj to było dawno jak go miałam. ale pamiętam, że fajnie pogrubiał. to był mój pierwszy tusz z tych "lepszych". jakoś nie robił grudek i nie sklejał. tylko dla mnie ważny był efekt wydłużenia i lekkiego podkręcenia a tego nie dawał, zgodnie z tym co JEST NAPISANE na opakowaniu.
ja teraz mam Rimmel - Extra Super Lash z curved brush. efekt niezły, ale czasem mi się skruszy po paru godzinach i jak wracam do domu ze szkoły i przecieram oczy bo mi się spać chce to wtedy się kruszy. ale chyba daje najlepszy efekt z moich dotychczasowych tuszów.
_________________ Walk on, walk on with hope in your heart !
ostatnio jestem wierna masterpiece max, dobrze sie spisuje, ladnie rozdziela rzesy i ogolnie jestem zadowolona z efektu jaki daje, na poczatku nie moglam sie przyzwyczaic do tej gumowej szczoteczki ale juz jest ok
Ja płaciłam 19,90 :].
Mnie pasuje [nie skleja, nie kruszy się], tylko, że moje rzęsy dużej poprawy nie potrzebują [samochwała w kącie stała , no ale ok, w końcu mam czarne, długie i ew. pogrubienie mi się przydaje i podkręcenie właśnie].
ewka71, VC nie miałam,ale dziewczyny pisały,że dobry,moim zdaniem ma dziwną szczoteczkę. Jeżeli chodzi o Masterpiece to tylko Max, 2000 Calorie tez dobry i tanszy.
Dziewczyny PILNE bardzo proszę o wypowiedź na temat tuszu Astor Volume Artist -miała go któraś? a może coś słyszałyście o nim? jest w promocji w Naturze za25zł i jeśli jest naprawdę fajny i pogrubia to od razu lecę jutro go kupić (bo to dla mnie ostatni dzień na zakupy przed weselem)! błagam dajcie głos
[ Dodano: 2008-10-01, 17:32 ]
Aha i że to niby tusz w musie-a co to za różnica?! lepiej działa czy co?
Ooo nie wiedziałam że o nim już tu było-widocznie nie zauważyłam! ale tak teraz czytam po necie opinie i źle go oceniają... że podobno jest do niczego! że dużo lepszy jest Maybelline D-A-L ... a czy on mocno pogrubia? bo właśnie takiego potrzebuję!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum