Ale nie malowalas sie nim wiec nie mozesz powiedziec ze jest beznadziejny Dziewczyny na wizazu pisaly ze ta szczoteczka jest bardzo dobra i rzesy wygladaja po niej bosko A do szczoteczki trzeba sie przyzwyczaic i przystosowac
Ale nie malowalas sie nim wiec nie mozesz powiedziec ze jest beznadziejny Dziewczyny na wizazu pisaly ze ta szczoteczka jest bardzo dobra i rzesy wygladaja po niej bosko A do szczoteczki trzeba sie przyzwyczaic i przystosowac
Przeciwnie, malowałam się nim, jeśli to można nazwać malowaniem. Po prostu "zapaćkało" mi rzęsy. A co do tego, że do szczoteczki trzeba się przystosować, to mam inne zdanie - tusz ma być dla mnie, a nie ja dla tuszu. Może dla Ciebie będzie odpowiedni, ale dla mnie to bubel.
A do szczoteczki trzeba sie przyzwyczaic i przystosowac
Z tego,co obserwuję,to Ty chyba lubisz się dostosowywać do kosmetyków Ja tam też jestem zdania,że kosmetyk ma być dla mnie,ma sie go łatwo i przyjemnie używać,a nie się z nim cackać.
A co do tego tuszu,to widziałam tą szczoteczkę i moim zdaniem jest "łysa",nie lubię takich. Zawsze przy zakupie tuszu kieruje się przede wszystkim tym,jaką ma szczoteczkę,bo to podstawa,ale każdemu może pasować co innego.
Dstosowywac? Nie, po prostu nauczyc sie obslugiwac. Z moim Masterpiecem Max'em bylo podobnie. Nie uzywalam wczesniej gumowej szczoteczki i musialam sie nauczyc. A jak sie nauczylam to mialam wachlarz rzęs
Niektore kosmetyki sa skonstruowane nietypowo i po prostu trzeba nauczyc sie obslugiwac i po to tez one sa, bo im wiecej sie nauczymy, tym wiecej potem osiagniemy
wczoraj przyglądałam się tej szczoteczce volume clubbing. przerażająca jest trochę. obok reklamy była przywiązana taka nieużywana wyglądała dużo lepiej. jak na razie się jednak nie odważyłam a jakoś nie lubię używać mocno używanych testerów.
czy któraś z was go w końcu kupiła?
W końcu się skusiłam na ten tusz. Malowałam się nim dopiero 3 razy i to moje spostrzezenia:
1. Jest bardzo trwały-utrzymuje się cały dzień bez kruszenia, wieczorem rzęsy
wyglądają tak samo jak zaraz po pomalowaniu
2. Na rzęsach czerń jest bardzo intensywna, fajnie wygląda, taka wyrazista
3. Ładnie unosi (lekko podkręca) rzęsy, pogrubia i dość mocno wydłuża
Szczoteczka jest jakaś dziwna i jak pierwszy raz się malowałam to posklejałam rzęsy, za drugim razem było już lepiej, a za trzecim efekt całkiem niezły. Wydaje mi się, że jak nabiorę trochę wprawy w posługiwaniu sie tą szczoteczą to ten tusz może byc moim ulubionym
Tez kupiłam ten tusz. Testowąłam go w naprawde ekstremalnych warunkach I powiem Wam, że wytrzymał od soboty jakos od godz 8 do niedzieli do 20. W międzyczasie oczywiscie ok 10 godzin imprezy -wilgoć, pot, łzy Pózniej spanie w pociągu. I trzymał się! Kolor ma piękny, czarny. Potwierdzam to, co pisąła wyżej ETNA, szczoteczka - dziwna, ale idzie się przyzwyczaić i jakos ją okiełznać Na początku jednak większym problemem niż szczoteczka była jego trwałośc, nie dało się go łatwo zmyć preparatem L'Oreala. Ale jak się okazało z tym tuszem świetnie sobie radzi kosmetyk za 6 zoli, czyli płyn do demakijażu Ziaja, dwuskładnikowy. Zero problema. Juz mi się powoli ten tusz kończy więc.. kupie ponownie Dziękuje za reklame tego tuszu, bo dziekni niej sobie kupiłam
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
wybieram sie dzisiaj do Douglasa bądź Sephory i mam nadzieje ze bedzie tam mozliwosc go przetestowania bo zastanawiam sie tym razem miedzy nim a Masterpiecem.
Też mogę napisać pochlebne opinie na temat Bourjois VC . Mam długie i gęste rzęsy ale jak się nim pomaluję to wyglądają z 3-4 razy grubsze i dłuższe. Ponadto, jest to jedyny tusz którym można modelować. Nałożysz odrobinę na same końcówki i masz wydłużenie, albo jedną warstę po całych to jednocześnie wydłużenie i pogrubienie. Oczywiście można przedobrzyć i wyjdzie jak panda Ale jak kilka razy użyjemy i się nauczymy to efekt będzie zadowalający Cieszę się, że dostałam ten tusz, jak mi się skończy to na pewno zakupie
wybór jednak padł na niego. Znajoma która pracuje w Douglasie doradzila mi jednak VC. pokazala mi tez tego L'Oreala biało-czerwonego. jednak VC bardziej mi spasowal. Jedna szczoteczka, mniej wysiłku i mniej zjedzonych nerwów a efekt naprawde identyczny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum