Ja kiedys próbowałam tak zrobic,żeby podkręcić wieczorem i zobaczyć,co bedzie rano...Rano nie było nic ;P Nie trzyma się to kompeltnie bez utrwalenia tuszem,a przecież nie będę się malować przed snem To zajmuje tak mało czasu,że nie ma problemu,żeby użyć zalotki tuż przed pomalowanie rzęs.
moja siora ma zalotke i kiedyś wypróbowałam u mnie nie było żadnego efektu. mam troche rzesy podrecone naturalnie, ale bez jakis podniet. nie wiem, za krotko trzymalam?
wiecie czy można kupić same gumki do zalotki? bo mi moja strasznie skamieniała...
a je sie da w ogole wymeiniac?
Ja nie umiem w ogole zalotki uzywac. WYgladam po niej jakbym miala rzesy pod kontem 90 * zalamane i do tego nie znosze tego uczucia, bo az mi sie powieka zawija od podkrecania. W ogole u mnie lepzsy i trwalszy efekt ma czasem tusz niz zalotka. Moze dlatego, ze mam dosc dlugie rzesy.
generalnie to czasem używam ale u mnie rzęsy są wręcz takie,teatralne' , wiec wolę po prostu maznać tuszem
ps.Outsi, ja robię tak ze liczę wolno do 10 .
wiecie czy można kupić same gumki do zalotki? bo mi moja strasznie skamieniała...
Mam ten sam problem Zużyła mi się gumka...
Jak ostatnio poszlam popytac po drogeriach za tymi gumkami wymiennymi do zalotek (czy w ogole da sie to wymienic osobno) to sprzedawcy robili wielkie oczy
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Mar 2006 Skąd: Sosnowiec xD
Wysłany: 2008-09-27, 13:29
Nawet jakby były to chyba wyjdzie na to samo, zalotki nie sa drogie. Moja sie wlasnie zepsula.
Kurczeee, tyle uzywam a nadal nie moge utafic na sam poczatek rzes, tylko zawsze sobie przyszczypuje oko ;/
To zalezy jaka kto ma zalotke. Dobra zalotka to na pewno kosztuje wiecej, ale jak komus wystarcza taka za 7-9 zl (mi pewnie tez by wystarczyla) to w sumie faktycznie koszt niewielki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum