Dziewczyny, muszę wam powiedzieć, że uwielbiam błyszczyki! Chyba moim pierwszym, jeszcze jak miałam (bodajże) 11 lat był Sorbet Bell. Lubiłam go, ale potem coś się z nim stało - chyba mi się zbił :sad: . Teraz nie wyobrażam sobie mojej kosmetyczki bez jakiegoś fajnego błyszczyka, zawsze tam jakiś siedzi. A potem skuszona reklamami, wyglądem pudełeczka, ceną itp. kupuje następny. Jeszcze niedawno kupiłam sobie Vinyl Lipa(Rimmela) i Palomy taki fajny, mały, a już chce mi się następnego. Co myślicie o błyszczyku Meybelline Fruit Jelly?? A miałyście moze błyszczyki Manhattanu? Bo mam na oczku dwa: ten "zwykły" Twist&Tast i taki nowy podwójny w pudełeczku(te pudełeczko to od Inglota chyba zgapili...). Czy wy też lubicie błyszczyki?? Jakich firm i w jakich kolorkach?? Piszcie!!!
Ja mam takiego samego świrka na punkcie błyszczyków i szminek, a lubię z Maybelline, Isa Dora, A. W komsetyczce siedzi jeszcze na wykończeniu Joko wodoodpowrny w pudełeczku i paletka Constance Carroll . A Fruity Jelly jak najbardziej Ci polecam
wakaba
Wiek: 17 Dołączyła: 14 Mar 2004 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-04-04, 11:50
Fruity Jelly mam zamiar sobie kupić jak tylko skończy mi się rewelacyjny koktail Loreala (różowa tubka) to jest odżywcza pomadka nadająca połysk niczym błyszczyk (kosztuje 25-30zł) lub błyszczyk Nivea (również polecam). Mam dosyć wąskie usta, a po błyszczyku stają się większe i mają bardziej wyrazisty kolor, są naprawdę !
Ja też kocham błyszczyki też mam chrapkę na ten Manhattanu podwójny lub ten Inglota w Dziewczynie pisze że ten Manhattan kosztuje 16zł ale mam chrapkę także na jakiś droższy np. zestaw błyszczyków Merry Juicy Bar firmy Lancome lub Dior Addict Ultra Gloss albo Helena Rubinstein Stellars Colors mmmmm
wakaba
Wiek: 17 Dołączyła: 14 Mar 2004 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-04-08, 18:22
A ile macie razem błyszczyków w swoim domu? Ja tylo dwa, bo nie lubię trzymać tego co nie używam..
JA mam błyszczyk:
- Palomy, owocowy,w tubeczce
- Rimmela Vinyl Lip(uwielbiam go!)
-Bell Look(wogóle nie używam, totalna beznadzieja, jeszcze ten różowy kolor...)
Wacham się czy doda jeszcze Maybelline Water Shine Diamond Liquid i taką pomadkę-błyszczyk Diadem....
Ja tez kocham błyszczyki moje ulubione kolory to : jasno różowe, bezowo-rózowe, lekko złote, morelowe, i bezbarwne nie cierpie fioletu na ustach:) i mocnego brazu:) mam ze 4
- Isa Dore jasny róz
-bourjois ( nie wiem czy dobrze napisalm zapominam jak sie pisze) nr 79
-palomy jasny rózowy
-Art Deco-bezowy
Wszytkie kocham i przewaznie kupuje je ponownie takie same:)
A czy miałyście błyszczyk Sprint Inglota?? Nie jest on znów taki drogi, ale chciałabymsobie kupić coś dobrego do ust i właśnie się zastanawiam nad tym błyszczykiem... Mam też na oczku pomadkę ochronną BE-BE SUN... No nic to tyle... Acha, i jeszcze ten balsam Manhattanu... Miałam kiedyś taki o smaku lemoniady i się zastanawiam nad ponownym kupnem... Jak macie jakieś propozycję w miarę niedrogich błyszczyków, balsamów lub pomadek ochronnych(bo mi moje kieszonkowe wyparowuje w kilka dni ), to zgłaszajcie!!!
Ja Tobie stanowczo odradzam błyszki Inglota miałam je 2 razy i za każdym razem oddawałam kuzynce. Po pierwsze zapach ochydny ( chociarz ten truskawkowy do zniesienia ), a po drugie sa za suche i zbieraja sie w koncikach ochyda:/
No ja wiem... Tak średnio, aczkolwiek teraz mam chętke, bo go rozreklamowali... No więc: fajna, mała i poręczna tubka. Super zapach i smak, mmmn.... Trochę różwił usta(jak mówiłam miałąm taki ciemno różowy o smaku lemoniady) ale niezbyt był trwały... No i jak się kończył, to trudno było tą resztkę wycisnąć z opakowania, namęczyłam się przy tym spor...
wakaba
Wiek: 17 Dołączyła: 14 Mar 2004 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-04-12, 19:32
Mówiąc o tubkach chwalę sobie witaminową pomadkę w tubce Nivei. Nie mogę się doczekać aż w końcu pojadę kupić sobie błyszczyk Maybelline Fruity Juice..
No ja mam paletkę tą samą co dorotka Constance Caroll
kilka błyszczyków w szklanych buteleczkach które wiecznie są rozlane w każdej z moich torebek...
kupiłam kiedyś w Rossmanie taki świetny błyszczyk(konsystencja wspaniała, smak i zapach cudowne tyle że była w plastikowej tuce która niedawno pękła i rozlał mi się zresztą tych w buteleczkach w torebce)
No i jeszcze teraz mam z bravo Girl...calkiem fajny zapaszek...nawilża całkiem nieźle tylko szkoda że na tak krótko:(
_________________ *bez muzyki życie nie miało by sensu*
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum