nie wiem ja nie miałam przyjemnosci tego uzywc i nie mam zamiaru kupic... po pierwsze nie widze nic nadzwyczajnego w pomalowanym kajalem oku a po drugie podobno rzeczywiscie szkodzi oczom, ale niee znam sie na tym...
Khol.. to chyba coś innego niż kajal - bo kajal to zwykła czarna kredka - po prostu tak się na nią mówi... a khol to używają te hinduski czy jakoś tam do makijażu...
No tak ja używam
Nie mam płynnego, nie wiem czy takowy istanieje, mam za to w proszku i w paście. W proszku ma przepiękny głęboki czarny kolor. Jest nieco trudniejszy do malowania, bo się troszkę osypuje, a potem cięzko to zetrzeć. Ale trzyma sie w miare dobrze, jest cholernie wydajny. Ten w paście to taki sobie wg mnie. Zalety to takie, że sie nie osypuje, ale cięzko go wygrzebać na ten patyczek, trzeba tak go wbijać do środka. Efekt jest dużo mniejszy niz po proszkowym, słabszy.
Moim oczom nic się nie dzieje, pomimo tego, że ostatnio stały się jakieś wrażliwsze. Bardzo lubie się malować z uzyciem khola. Zdjęcie w galerii to włąsnie moje oczy + khol.
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
w mojej klasie sa dwie Hinduski i sie maluja tym kholem. ja nie widze w tym nic nadzwyczajnego takie cienkie kreski na wewnetrznej stronie oka..wole mój czarny cien CC
A tego khola to nie produkuje sie w Polsce? Bo tak piszecie jakby to było nie wiadomo co. Pozatym jak malować oko kosmetykiem w proszku?
Może ktoś i produkuje, ale to o czym piszemy jakby było nie wiadomo co, jest oryginalne, a co za tym lepsze jakościowo, bo prawdziwe.
A malowac oko czymś w proszku jest bardzo łatwo. Wyciągasz patyczek z pojemniczka, przykłdasz do dolnej powieki, zamykasz oko, przesuwasz tym patyczkiem od jednego kącika do drugiego, otwierasz oko i gotowe. Cała filozofia
I nie wiem czy znowu robimy z tego nie wiadomo co, pytanie zostało zadane, to odpowiadamy, tak samo jak odpowiadamy na każdy inny temat np o błyszczyku, tuszu do rzęs czy wkładkach hignienicznych.
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
tyle ze mam pewnoe problemy...
taka "szybką" instrukcję obsługi to przeczytalam i wiem że sie zanuza patyczek w kohlu, dotyka dolnej powieki, zamyka oko i przeciaga. tyle że
- prawie nic mi sie tego proszku nie nabiera na patyczek, to co sie nabiera no nawet na 1mm by nie starczylo zeby umalowac
- jak już sobie maluję oko to jest ok, gorzej jak je otworzę... po prostu jakbym sobei sypnęła piaskiem w oczy, strasznie dużo mi tego trafia do oka tam pod dolną powieke od środka i zanim mi to wyleci to troche mija
- zamiast pięknie wybielonego oka mam czerwone bo mi żyłki bardziej wyskakują od tej czesci kohlu co mi wleciala do środka...
wiec jak to się je? czy moze ktos mi napisac dokladnie jak to robic badz co ja robie zle? a najlepiej jakies fotki albo filmik co juz by bylo chyba zbawieniem
tenebro co to za cudeńko?:) Ile kosztoiwało?
Dzisiaj jestem tak z doskoku, ale w takim razie w domu postaram sie porobic zdjęcia jak sie tym moim maluję. Hmmm a może filmik?:D Ale jutro Ci napisze więcej
P.S. Moze być filmik made by Ada?
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum