Najlepiej i najtaniej zrobić samemu. Cóż to za filozofia zmieszać płatki owsiane , kukurydziane , pszenne ,rodzynki, słonecznik, siemię lniane, orzechy , płatki migdałów, kokos, posiekaną czekoladę, suszone owoce (morele, śliwki, żurawinę, banany, ananas.itd...)
Dla niedbających o linię polecam coś w stylu granoli. Mieszamy różne płatki z migdałami , kokosem , orzechami. Osobno mieszamy szklankę miodu z 1/2 szklanki oleju(jest to ilość na dosyć sporą ilość płatków np. paczkę płatków owianych i pół dużej paczki kukurydzianych) i wylewamy to na płatki . Mieszamy dokładnie, żeby wszystkie płatki były upaćkane w tym miodzie. Wykładamy na formę do pieczenia (ja daję na spód papier do pieczenia) i wkładamy do piekarnika. Mieszamy co jakiś czas, gdy się przyrumienią to są gotowe. Uwaga !!! płatki po wyciągnięciu z piekarnika są miękkie, kruche zrobią się dopiero gdy będą zimne. Wtedy dorzucamy dodatki j.w. Pyyyyyyychhhhhhaaaaa
A ja uwielbiam fitellę i nie chciałoby mi się samej robić ale raczej nie jest niskokaloryczna, bo daję ją właśnie wtedy do jogurtu, kiedy chcę zjeść szybkie i pożywne śniadanie.
ale raczej nie jest niskokaloryczna, bo daję ją właśnie wtedy do jogurtu,
Jogurt ma na pewno mniej kalorii niż samo musli Płatki owsiane czy kukurydziane to ok. 380kcal w 100g do tego jakieś suszone owoce to ok. 300 kcal . Jogurt naturalny to tylko 60 kcal , owocowy ok. 100 (100ml). Tak więc miseczka musli z jogurtem naturalnym to co najmniej 400-500 kcal. Mam tu na myśli taką ilość , którą można się najeść. Dla mnie taka saszetka Fitelli to zdecydowanie za mało
Dla mnie taka saszetka Fitelli to zdecydowanie za mało
No co ty?? ja ja jem na 2-3 razy (co prawda dodaje do neij odrobine zwyklych platkow kukurydzianych, bo nie potrafie jesc takiego "mialu" z mlekiem), al enie wyobrazam sobie np. zjedzenia jej na raz. Ogolnie nie widze rewelacji. Super musli jest w Lidlu w kartonowych paczkach, niestety nie tanie. Ogolnie najbardziej jednak lubie Granole Sante, ktora nie jest taka droga i bardzo smaczna.
Podobne do granoli platki podobno sa do kupienia w Marksie & Spencerze..Moja kolezanka mi je polecala. Podobno kosztuja ok 7 zl, a paczka jest duza. Ale jakos dziwnie kupowac platki ze sklepu z ciuchami
To może o różnych saszetkach mówimy Gdy wysypałam jej zawartość do miseczki , w której zwykle jem płatki to zajęła mi ona 1/3 miseczki Tak więc , żeby się najeść musiałabym zjeść 2 opakowania (cała miseczka to trochę za dużo nawet dla mnie). Miseczka nie jest wielka , bo nawet moja 6 letnia córka potrafi zjeść prawie całą taką miskę płatków kukurydzianych z mlekiem.
A co do Lidlowych musli to ja wolę takie w dużym worku (z bananami , rodzynkami i innymi badziewiami )
ja nie lubie owocow w musli, bo sa dla mnei za slodki:/. Chyba ze Granole, to inna sprawa.
Cleo80 napisał/a:
To może o różnych saszetkach mówimy Gdy wysypałam jej zawartość do miseczki , w której zwykle jem płatki to zajęła mi ona 1/3 miseczki
Hmm.. wydaje mi sie ze sa tylko jedne. Jak sie wsypie cale to pewnie faktycznie jest tylko dno miski jest pokryte. Dlatego wlasnie dodaje platki, zeby to mialo jakas bardziej konkretna konsestencje, a tylko skladalo sie z opadajacych na dno fusow. Miske mam pojemnosci jak mniejszy talerz do zupy.
A platkow to potrafie nasypac prawie cala miche Ale to co innego niz musli.
Leniwe dziewuchy Straszny to wysiłek wrzucić kilka składników do pojemnika i zamieszać
Hehe Po co się będę wysilać, skoro mogę iść do sklepu i mam gotowe. Ja mam alergię na wszystko, co związane z przygotowywaniem jedzenia. Naprawde. Jak ktos mi nie ugotuje, to sobie sama nic nie zrobie i chodze glodna.
_________________ Zaakceptuj siebie, a potem resztę świata.
Leniwe dziewuchy Straszny to wysiłek wrzucić kilka składników do pojemnika i zamieszać
Hehe Po co się będę wysilać, skoro mogę iść do sklepu i mam gotowe. Ja mam alergię na wszystko, co związane z przygotowywaniem jedzenia. Naprawde. Jak ktos mi nie ugotuje, to sobie sama nic nie zrobie i chodze glodna.
No to nie masz innego wyjścia jak znaleźć sobie męża kucharza , albo zginiesz z głodu
Cytat:
Leniwe dziewuchy Straszny to wysiłek wrzucić kilka składników do pojemnika i zamieszać
Hehe Po co się będę wysilać, skoro mogę iść do sklepu i mam gotowe. Ja mam alergię na wszystko, co związane z przygotowywaniem jedzenia. Naprawde. Jak ktos mi nie ugotuje, to sobie sama nic nie zrobie i chodze glodna.
Outsi, mam tak samo, jak mogę coś kupić to po kiego grzyba mam to robić sama Kuchenka służy mi do odgrzewania żarcia od mamy, robienia jajecznicy i ewentualnie do pizzy i frytek, oczywiście mrożonych
A ja mam wręcz odwrotnie. Uwielbiam sama sobie wszystko przygotowywać. Nawet pieczywo ostatnio sama piekę, robię sałatki w słoikach do obiadu itd. Mam satysfakcję z tego, że udało mi się samej zrobić coś smacznego (smaczniejszego niż ze sklepu) a do tego wiem co jem, no i przy okazji parę groszy się oszczędzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum