No np. nogi wyprostowane (siad prosty), a Ty starasz sie schylac klatka piersiowa do nog... I trzymasz tez stopy tak oplecione dlonmi, albo sa same palce to bardzo ciagnie
jeżeli chcesz rozciągnąć łydki bardziej (bo samo ciągnięcie klatki piersiowej do nóg to bardziej pod kolanami rozciąga) to w tej pozycji chwyć za stopę, a raczej za palce i sprobuj tak je pociągnąć żeby oderwać piętę od podłogi ale nie odrywając całej nogi mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi
moj brzuszek to normalnie jak kolo ratunkowe wokol pasa
ale strasznie nie chce mi sie cwiczyc
ta '6' jest dla mnie zbyt meczaca...
a mnie nie potrzebny kaloryfer, wystarczy zebym oponki nie miala
chyba zaczne robic brzuszki
To jest trening mięśni brzucha dziewczyny z wizażu, Susan (piszę, żeby nie było, bo to ona ułożyła):
Cytat:
1/ rozgrzewka --> to kwestia indywidualna, ja skacze na skakance, pozniej robie sklony, skrety tulowia itp.
2/ lezysz na plecach, nogi zgiete i podciagniete do ciala, rece za glowa- na karku. robisz ruch w gore, ale NIE ODRYWASZ CZESCI LEDZWIOWEJ! ciagniesz w gore brode, spinasz brzuch i powracasz do pozycji lezacej
3/ ta sama pozycja, robisz dwa ruchy w gore, spinasz brzuch i opuszczasz,
4/ lezysz na plecach, prawe kolano zakladasz na lewe, prawa wyciagnieta w bok, prostopadle do ciala, lewa na karku, nie odrywajac czesci ledzwiowej lekko unosisz cialo, ciagnac brode w kierunku prawej nogi
5/ to samo cwiczenie ale na 2gą noge
6/ lezysz, kolana w powietrzu zgiete pod katem 90 stopni, rece trzymasz wyprostowane miedzy kolanami, robisz ruch w gore, z ta sama zasada jak wyzej- nie odrywasz czesci ledzwiowej
7/ lezysz, nogi wyprostowane w gorze, lekko unosisz biodra w gore
wszystkie cwiczenia powtorzone 15 razy po 3 serie
mam nadzieje, ze opis jest wystarczajacy caly trening zajmuje mi okolo 20-30 minut
_________________ Zaakceptuj siebie, a potem resztę świata.
aloes [Usunięty]
Wysłany: 2007-09-04, 17:45
Trudno mi ocenić bo nigdy nie wytrwałm wystarczająco długo by ocenić efekty, ale na brzuch niezły jest też podobno "rowerek". Z własnego doświadczenia dodam, że bardziej męczący (czyli skuteczny ) jest ten robiony z nogami, jakby to powiedzieć, nieco niżej, nie tak "nad sobą", tylko "kręcić" nimi nieco niżej, bardziej wysunąć je w przód... inaczej nie umiem tego opisać. Bardziej wysportowana koleżanka mówiła, że rowerek mniej obciąża kręgosłup niż brzuszki i skłony...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum