Karta Drink Test pomaga w ograniczeniu zagrożeń ,jakie niesie ze sobą "pigułka gwałtu". Drink test może ostrzegac przed niebezpieczeństwem i pomóc w odstraszeniu przeciwnika.
Ma formę karty kredytowej,atrakcyjnej wizualnie z dwoma polami testowymi.
Prosty sposób użycia:
-należy nanieść kroplę napoju na jedno z pół testowych
-po ok. minucie test zmieni ( lub też nie ) zabarwienie
-zielona barwa wskazuje na obecnośc "pigułki gwałtu" w napoju
Takie coś kosztuje 5-6 zł.
Co myślicie o tym produkcie i używaniu go? Ja byłam w szoku lekkim ,że w ogóle takie coś można kupić. Z jednej strony myślę,że głupio by było sprawdzać,czy mi ktoś czegos nie dosypał,szczególnie,że nie pijam niczego w podejrzanym towarzystwie,nigdy nie zostawiam swjego a czy piwa,ale z drugiej strony,to nigdy nic nie wiadomo i czasem dobrzy znajomi potrafią się okazać naszymi oprawcami...Stosować zasade bardzo ograniczonego zaufania i korzystac z tego produktu czasem,czy też nie?
Stosować zasade bardzo ograniczonego zaufania i korzystac z tego produktu czasem,czy też nie?
gdybym byla sama i gdzies wychodzila z roznymi znajomymi, chlopakami itp to chyba bym sobie to kupila. Ja chodze wszedzie ze stala paczką i z chłopakiem wiec tego nei potrzebuje, ale jezeli ktos chodzi na dyskoteki z kolezankami itp, to czemu nie. Lepiej przeginac w te strone niz w drugą.
marinka
Wiek: 21 Dołączyła: 14 Kwi 2006 Skąd: wschód
Wysłany: 2007-06-06, 19:19
bejbe napisał/a:
-zielona barwa wskazuje na obecnośc "pigułki gwałtu" w napoju
dobrali kolor nie powiem
myślę, że warto w to zainwestować. chodzi w końcu o zdrowie, a nawet życie. a 5 zł to niby niemało za papierek, jednak tyle kosztuje kiepski lakier do paznokci.
Ja tam się nie bawię z klubach z nieznajomymi,tym bardziej nie pije żadnych drinków czy czegokolwiek przynoszonego przez obcą osobę. I szczytem głupoty dla mnie jest zostawić swoją szklankę z napojem samotnie i isc się bawić
Cena jest ok,ale myślę,że sie nie przyjmie,bo takie panny szalejące same po dyskotekach są w większości tak "mądre",że nawet by nie wpadły na pomysł,że ktoś im może czegos dosypać A mądre dziewczyny same się pilnują
a czemu... zielony to taki toxic czasami sie wydaje
Dokładnie Zresztą,co za różnica,jaki kolor. Jak ktos to kupi i będzie chciał użyć,to chyba się wisili troszkę i przeczyta instrukcję,a jak nie to gratuluję inteligencji Bo to tak samo jakby kupić test ciążowy i nie sprawdzić co oznaczają np. 2 kreski ( też znalazłam porównanie )
Teraz mi się przypomniało coś ; D moja przyjaciółka jest taka, że jak już raz była w jednym sklepie to już drugi raz do niego nie wejdzie, bo twierdzi, że takie chodzenie to siara ale Ona to w ogóle b. dzika jest
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum