Wysłany: 2006-12-29, 14:33 Bóle serca i omdlenia ;(
Od jakis 3-4 tygodni czuje sie powtornie Miewam bóle serca, mam wrazenie jakby mi w ogole serce nie biło, zbyt niskie ciśnienie, zawroty głowy i omdlenia. Myslalam ze moze jestem przemęczona, wiec zaczelam wiecej sypiac, ale to i tak nie pomoglo. Mialam przerwe swiatwczną wiec mogłam skorzystac z wolnego czasu i trochę pospać. Dziś poszłam na badania serducha (EKG), cukru i cholesterolu... Okazalo sie ze wszystko jest w normie Sama juz nie wiem co robić bo się męczę
przez pewien okres miałam to samo ale sie unormowało .Bylaś u lekarza i zadna diagnoza hmm... Nie chce Cie straszyć ale moja kuzynka miała podobne bóle i cały czas mdlala i okazała sie ze ma guza tarczycy .
Pochodz tez po innych lekarzach niech Cie dobrze zbadaja bo ze zdrowiem nie ma zartow .
serce samo w sobie nie boli to co Cie boli to nerwy miedzyzebrowe i da sie to leczyc...mam tak samo...brak tchu itd. tez mam niskie cisnienie.a te bole to nerwobole po prostu..musisz isc na fizykoterapie i Ci to wylecza..ale najpierw do lekarza po skierowanie.a omdlenia tez miewam...szczegolnie jak jest goraco..w sensie duszno...i nie ma przewiewu powietrza..wtedy tylko gwiazdki przed oczami i moge upadac...uroki niskiego cisnienia..
Only Me [Usunięty]
Wysłany: 2006-12-29, 18:07
Ja miewam odmlenia nie tylko gdy ejst duszno, czesto mdleje ot tak, nagle A co do nerwobóli to o tym wiem, wiem ze serce samo w sobie nie boli, tylko ze moja lekarka stwierdzila ze wszystko jest ok ehhhhhh
no bo oni na ekg nie zobacza tego.skoro to sa nerwy mieszyzebrowe..czyli...neurolog moze Ci cos powiedziec a nie domowy lekarz:] ostatnio wlasnie na zajeciach z fizykoterapii rozmawialismy o nerwobolach i ja powiedzialam kobitce ze mam takie bole w okolicach serca wlasnie promieniujace na prawa strone nawet to ona mowi ze to nerwy miedzy zebrowe i to da sie leczyc
Only Me, ja miałam kiedys coś podobnego. Takie głupkowate uczucie, jakby mnie ktoś uderzył w głowe, i taka "niemoc" schodziła od głowy po same nogi, totalny brak sił, zawroty głowy, nie było nawrt jak podnieśc ręki. Najgorzej jak na ulicy to było, bo wtedy mogłam spaśc np ze schodów (co o mało sie nie zdarzyło). BYłam u neurologa - nic. Po jakimś czasie zaczęło mnie bolec serce, lewa ręka. Nic nie wynależli. Kiedyś w nocy dostałam strasznego ataku, niesamowity ból serca, plus brak tchu. Tak jakby ktoś w kleszcze scisnął serce i płuca. Nie dało sie oddychać, ból niesamowity i bradykardia. Po 10 miutach przeszło. Trafiłam do szpitala, porobiono mi wszelkie badania, nawet z holterem sobie pochodziłam przez cały dzien. Nic. Przez przypadek sie dowiedzieli co mi jest. Ostatniego dnia w szpitalu tak strasznie sie wystraszyłam, ze mnie nie wypiszą, że dostałam jakiegoś ataku - ciśnienie w góre, serce wali jak szalone, płacz i az mną trzęsło. Zaraz była akcja, dostałam leki na uspokojenie. I kazali mi się udać do psychologa i psychiatry. Teraz jak sie mocno zdenerwuje to boli mnie serce, ale juz nie mam takich ataków. Więc moze to nerwy tak na Ciebie mocno działają?
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
no to przeciez napisalam ze nerwowka:) ja mam to samo...moze nie w takim stopniu jak Ty adriana ale tez...bole brak tchu itd...fakt ze krotko trwaja....i moze powtorze jeszcze raz..ze to idzie od nerwow miedzyzebrowych bo jakos nie dociera widze...a wiem co mowie bo kurde..medycyne studiuje wkoncu :/leczy sie to na fizykoterapii.
Only Me, a mialaś robione jakieś badania krwi? Bo oczywiscie to moga być nerwy, ale moga to tez byc problemy z tarczycą. Moja mama miala podejrzenie choroby wieńcowej i w ogole lezala w szpitalu na serce, a okazalo się przez przypadek ze to tarczyca.
To znaczy ropbiłam wczoraj badania cukru i cholesterol i wszystko jest w normie. Badania krwi też w normie, niby wszystko jest ok pod tym kątem.
A fakt faktem ze co do nerwowki to macie racje, bo cierpie na nerwice I to na pewno ma z tym zwiazek. Dzisiaj lekarka powiedziala mi ze to jest na tle nerwowym i dostalam recepte na Afobam. Podobno dobry lek. Nerwica moze wykończyć człowieka, a ja jestem szczególnie podatna na nerwy i stres
ja miewałam w liceum częste bóle w klatce piersiowej i wiele razy byłam z tym u lekarza, bo serio czasem nie dało sie wytrzymać, to się dowiedziałam, że od tego się nie umiera
A fakt faktem ze co do nerwowki to macie racje, bo cierpie na nerwice I to na pewno ma z tym zwiazek. Dzisiaj lekarka powiedziala mi ze to jest na tle nerwowym i dostalam recepte na Afobam. Podobno dobry lek. Nerwica moze wykończyć człowieka, a ja jestem szczególnie podatna na nerwy i stres
mam to samo tyle, że mnie lekarz przepisał jakieś antybiotyki i coś jeszcze.....
ale najlepiej bedzie jak się wybierzesz do neurologa, bo on zna się na rzeczy
ja mam nerwice zolädka i wiem ze nerwy maj duzo zwiazku z omdleniami.pierwszy raz zemdlalam w 5 klasie podstawowki i tak sie to ciagnie a jak mam dodatkowo stres duzy to i na wymioty szybko mnie bierze a o biegunce juz nie wspomne.ale na dzien dzisisejszy juz umie u siebie rozpoznac jak juz jest niedlugo do omdlenia i wtedy moze wyda wam sie to banalne ale ugniatam az do bolu dlonie co mi pozwala wytrwac dluzej do momeentu az np. moge wyjsc na swierze powietrze .no ale pare razy to i powietrze nawet nie poskutkowalo.to co piszecie duzo ma wspolnego ze stresem, a co zauwazylam czasem jak byl stres i sie ustabilizowalo to po tym nerwy dopiero jeszcze bardziej wychodza i jestesmy wykonczeni a sami nie wiemy czym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum