co do szalwi sie zgodze bo to przy infekcjach ale do cytryny nie za bardzo bo cytryna podraznia ..bynajmniej moje gardlo..jak cos z nim jest nie tak to jak wypije herbate z cytryna to jeszcze bardziej boli:/
ja mam dziwne rzeczy z gardlem..albo pobolewa...i prezechodzi albo poboli i trace glos na drugi dzien i tak mowic nie moge przez 2 tygodnie np. na szczescie czesto mi sie to nie zdarza i piwko pomagalo zawsze;P
a jak cos to cholinex i juz choc to krotkotrwale pomaga ale zawsze cos;)
Nonkaa [Usunięty]
Wysłany: 2006-12-25, 21:50
ja tam zawsze zarzucam sobie dwie tablety Rutinoscobinu, Cholinex, nura pod kołdre, skarpety na syrki, butelke z ciepła wodą pod stopy, szal na szyje pilot w dłon i sie kuruje
Ja byłam chora przez te święta jak zwykle Nie dawno miałam wirusowe zapalenie gardła. Dziewczyny to był koszmar!!! Nie mogłam mówić a o jedzeniu czy piciu juz wogóle nie wspomnę .... moje gardło to była jedna wielka ropa blee . Nic mi nie pomagało dopóki nie użyłam wybawczego płynu do płukania Hascosept (pomógł mi natychmiastowo). Jeżeli kiedykolwiek będziecie miały takie problemy z gardłem (nie daj Boże) to szczerze polecam właśnie Hascosept. Do tego jakiś domowy soczek z malin i do łóżeczka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum