No bym się w takich okularach nie pokazała na ulicy
Paznokietka pytala o tanie...
no właśnie nie chcę jakichś drogich po znając mnie pewnie na nich usiądę albo gdzieś zostawię. no i na początek chcę zobaczyć jak będę się czuć w okularach
chyba nie maja szkiel, albo ja nie rozumiem
w gazetce rossmanna sa "okluary zastepcze" czyli chyba maja jakies moce, zerowki chyba tez sie znajda. sa za 3,99
w gazetce rossmanna sa "okluary zastepcze" czyli chyba maja jakies moce, zerowki chyba tez sie znajda. sa za 3,99
Wydaje mi się , że są to plusy (do czytania) , minusów i zerówek jeszcze nigdy nie spotkałam Zerówki lepiej kupić u optyka, bo takimi bazarowymi możesz sobie wzrok popsuć.
To zależy ile masz zamiar wydać. Zobacz w VE , tam mają oprawki już od 39 zł. Może coś wybierzesz ?? Takich za 10 zł w byle sklepie lepiej nie kupować. Trochę nie rozumiem osób, które chcą nosić okulary nie mają wady wzroku. Chętnie oddam Ci moją wadę i okulary Moja szwagierka też ma fioła na tym punkcie, ostatnio była u okulistki z nadzieją , że jednak ma zły wzrok i będzie potrzebowała okularów Jeśli już , to najlepsze były by zerówki z antyrefleksem, przynajmniej jakis pożytek byłby z nich (do komputera jak znalazł). Może tym ostatnim argumentem przekonasz mamę, żeby jednak dała Ci trochę więcej kasy na te okulary ??
Cleo80, moja mama mówi że to jakiś dziwny pomysł-sama też ma okulary i ma bardzo dużą wadę i mnie nie rozumie no a kasę muszę sobie sama uzbierać.
chętnie przyjmę Twoją wadę
w VE mówisz-no to w przyszłym tygodniu muszę się wybrać na rajd po mieście i sklepach w poszukiwaniu okularów:)
:*
marinka
Wiek: 21 Dołączyła: 14 Kwi 2006 Skąd: wschód
Wysłany: 2008-10-24, 20:24
Paznokietka napisał/a:
chętnie przyjmę Twoją wadę
też mogę oddać...
sama porzuciłam okulary dla soczewek i czuję się stokroć lepiej. nic nie ogranicza pola widzenia. nic nie zaparowuje. nic się nie brudzi. nic nie zostawia śladu na nosie.
Piękne teraz niektóre oprawki są, ale piękne i ceny mają Po ostatniej akcji z pękniętą soczewką na oku boje sie zakładać, ale w końcu będę się musiała zebrać w sobie i zacząć uzywać. Tylko chyba mam problem znajoma powiedziała, że jak miałam załozone soczewki to oczy wyglądały na zmęczone i były czerwone. Ja w sumie tez zbyt komfortowo się nie czułam, bo cały czas prawie czułam, że w oczach coś mam. Strasznie szybko męczyły mi się oczy. A z drugiej strony okulistka nic mi nie powiedziała, że nie moge nosić soczewek. A przeciez mnie badała i to nie raz. Nosiłam wtedy soczewki miesięczne. Być może w tym problem, że są "grubsze" i dlatego mam takie odczucia. Miała z Was któas takie coś ? Czy może jednodniowe będą lepsze?
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum