Twój portal internetowy
    FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  StatystykiStatystyki ProfilProfil  Prywatne wiadomości  ||  Zaloguj  SklepSklep  PortalPortal
 Portal patronują Drogerie KNC 

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną?
Autor Wiadomość
Reichea 


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Kwi 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-10, 22:02   

Na rozmowę należy ubrać się w sposób odpowiedni do ewentualnej przyszłej pracy. Np. ja pracuję w dużej międzynarodowej korporacji, gdzie na co dzień chodzi się w garniturach tudzież kostiumach. Na rozmowę obowiązuje strój biznesowy, w pracy ubieramy sie czasem smart casual, o ile nie jedziemy do klienta. Natomiast jakby do mojego P. (produkcja gier komputerowych) na rozmowę (a on je akurat przeprowadza) przyszedł koleś w garniturku to by go tam chyba wyśmiali. Ubieranie się "zbyt elegancko" wbrew pozorom też jest trochę takim faux pas.
_________________
www.azyl.schronisko.net
 
 
lea88 


Dołączyła: 25 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 09:10   

Reichea napisał/a:
Ubieranie się "zbyt elegancko" wbrew pozorom też jest trochę takim faux pas.


Znam ten typ pracy- wielu moich znajomych wlasnie w takich firmach pracuje. Akurat w tego typu firmie problemem jest to, ze wiekszosc jej pracowanikow to osoby ponizej 30 r.z. i do tego faceci. Nie dziwne ze tak reaguja. Uwazaja, ze jak ktos ubiera sie w garniak to od razu jest sztywny i sie nie nadaje do wspolpracy z gronem ludzi o duzej wyborazni, na luzie itp. Dla mnei to jest typowe stereotypowe myslenie. A wszystko po to, zeby zachowac pozory ze praca i zespol w niej zatrudniony sa "cool". To takie przegiecie w druga strone i wynik tego, ze w wiekszosci ludiz ci w ogole nie znaja i nie zwracaja uwagi na dobre obyczaje i kulture osobista.
 
 
Magda87 


Wiek: 24
Dołączyła: 03 Lip 2006
Skąd: dreamland
Wysłany: 2009-05-11, 10:10   

ja od niedawna pracuje w restauracji. na rozmowe kwalifikacyjna ubralam sie w luźna elegancje. i tez uwazam ze stroj powinien byc dobrany do miejsca pracy, dodatkowo rekrter powinien byc odpowiednio ubrany, ale tez bez przesady.
ewka, jak nie masz cierpliwosci do ludzi, nie potrafisz opanowac swoich emocji, ciagle sie usmiechac, mimo ze klient jest dla ciebie nie mily, nie jestes w stanie pracowac czasami po 12-15godzin to nie szukaj pracy w gastronomii :) jest to ciezka fizyczna niskoplatna praca, ale za to np mozna sobie napiwkami dorobic do pensji, poznac fajnych ludzi, zjesc za darmo pyszne jedzenie :D

adriana7 napisał/a:
MASAKRA jak ludzie nie umieją się ubrac, nie umieją się zachować i nie umieją napisac listu czy CV.

bo pisania cv i listow motywacyjnych powinni uczyc na j. polskim. polacy nie wiedza w jaki sposob zaprezentowac sie przyszlemu pracodawcy z dobrej strony. ale z drugiej strony wkurzaja mnie ogloszenia o prace w ktorych nie wiadomo czym dokladnie masz sie zajmowac, jaka to jest firma a każą pisac motywke.
 
 
lea88 


Dołączyła: 25 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 10:40   

Magda87 napisał/a:
bo pisania cv i listow motywacyjnych powinni uczyc na j. polskim

bez przesady, ja sie niegdy nie uczylam,a le wzory to sobie mozna z netu sciagnac. Wiec jak ktos chce to moze. Ludzie nawet nie sprawdzaja pisowni w wordzie i potem z bledami ort wysylaja CV, albo dolaczaja liste ocen ze szkol z samymi dwojami- ze im nie wstyd..

Magda87 napisał/a:
ale z drugiej strony wkurzaja mnie ogloszenia o prace w ktorych nie wiadomo czym dokladnie masz sie zajmowac, jaka to jest firma a każą pisac motywke


mnie tez to wkurza. I tak wiadomo,ze te listy sa zerzniete i okelpane. Nie wiem co za oryginalne poematy mozna np pisac szukaajc pracy na wakcje np..
 
 
Magda87 


Wiek: 24
Dołączyła: 03 Lip 2006
Skąd: dreamland
Wysłany: 2009-05-11, 10:59   

albo list motywacyjny do pracy w spozywczaku, wiadomo ze wiekszosc prac na wakacje jest dla pieniedzy a nie dla satysfakcji :?
lea88 napisał/a:
bez przesady, ja sie niegdy nie uczylam,a le wzory to sobie mozna z netu sciagnac.

ale nie kazdy ma dostep do internetu. a jakies ogolne zasady, wzory powinny byc powiedziane, chociazby to w ktora strone sklada sie kartke A4. ja mialam takie cos na g.wychowewczej w gimnazjum, czyli wtedy kiedy pisanie CV bylo dla mnie tematem bardzo odleglym.
 
 
lea88 


Dołączyła: 25 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 12:14   

Magda87 napisał/a:
ale nie kazdy ma dostep do internetu


no to ksiazki o tym sa (mozna isc do biblioteki), plyty w gazetach za free. Jak ktos chce to znajdzie. Tylko ze ludzie sa ograniczeni i im sie nie chce. Z reszta widzialam juz z 10 rodzajow wzorow CV, wiec co rusz jest nowa wersja. Wystarczy zeby znac jakies podstawy.
 
 
Reichea 


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Kwi 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-11, 12:26   

lea88 napisał/a:
Dla mnei to jest typowe stereotypowe myslenie. A wszystko po to, zeby zachowac pozory ze praca i zespol w niej zatrudniony sa "cool". To takie przegiecie w druga strone i wynik tego, ze w wiekszosci ludiz ci w ogole nie znaja i nie zwracaja uwagi na dobre obyczaje i kulture osobista.

Cały dress code opiera się na stereotypach, bo przecież po cholerę ubierać garniaka starając się o pracę w banku skoro nie to powinno się liczyć, ale wiedza i umiejętności? Po cholerę się stroimy do klienta, przecież liczy się to czy jesteśmy dla niego dobrym doradcą?

Po drugie nie rozumiem tekstu o kulturze osobistej i dobrych obyczajach. Mój P. na rozmowach zwraca uwagę głównie na portfolio, osobowość kandydata jakiego chce mieć w zespole (czy np. nie jest zbyt zarozumiały) i czy generalnie jest schludny i czysty i czy od niego nie śmierdzi (a takie przykłady też się zdarzają vide programiści pasjonaci). Nie wiem po co miałby wprowadzać wymóg przychodzenia na rozmowy w garniakach skoro sam w nich nie chodzi? I widzisz nikt nie musi udawać, że w zespole jest "cool", bo on tak dobiera sobie współpracowników, że rzeczywiście wszystkim dobrze się pracuje.

Magda87 napisał/a:
bo pisania cv i listow motywacyjnych powinni uczyc na j. polskim. polacy nie wiedza w jaki sposob zaprezentowac sie przyszlemu pracodawcy z dobrej strony.

No to akurat fakt. Począwszy od ortów, skończywszy na zbytniej zarozumiałości, ciężko jest niektórym ludziom, zwłaszcza studentom, czy zaraz po studiach zrozumieć, że można ich dość łatwo zastąpić kimś innym.
_________________
www.azyl.schronisko.net
 
 
lea88 


Dołączyła: 25 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 12:48   

Reichea napisał/a:
I widzisz nikt nie musi udawać, że w zespole jest "cool", bo on tak dobiera sobie współpracowników, że rzeczywiście wszystkim dobrze się pracuje.


nie chodzilo mi o twojego chlopaka konkretnie, tylko o ludzi, ktorzy zakladaja takie firmy i ich sposob myslenia. A on potem przeklada sie na cala strategie firmy, w tym na strategie rekrutacyjna. Dla nich liczy sie tylko inteligencja, wyobraznia, swiezosc umyslu itp. Dla mnie liczy sie tez pewien poziom bycia. Skoro napisalas ze wysmieliby kolesia w garniaku to jakie to ma przelozenie na to, ze ci ludzie patrza tylko na umiejetnosci, skoro i tak smiejac sie zwracili wieksza uwage na wyglad? I tak przeprowadzajac kilka rozmow nie da sie 100% zweryfikowac, czy ktos bedzie dobrze wspolpracowal czy nie. To dopiero wychodzi w praniu.

Moim zdaniem konwencja, ze na rozmowe o prace przychodzi sie ubranym elegancko (mniej lub bardziej, w zaleznosci od pracy) jest jak najbardziej ok. Po to mamy pewne obyczaje, kulture itp. by sie do tego dostosowywac. Dzieki temu latwiej nam jest weryfykowac ludzi, ktorzy sie nie poprzadkowuja i moga w przyszlosci sprawiac problemy. Szczegolnie w miejscach pracy gdzie ma sie do czynienia z klientami bezposrednio i nasza prezencja rzutuje na wyniki takich spotkan.
Na codzien w pracy nie musimy sie tak ubierac "pod krawat" jak nie trzeba. Ale ten jeden raz na rozmowie kwalifikacyjnej moim zdaniem lepiej jest pokazac klase- i w tym cala rzecz.
 
 
Reichea 


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Kwi 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-11, 13:01   

lea88 napisał/a:
Skoro napisalas ze wysmieliby kolesia w garniaku to jakie to ma przelozenie na to, ze ci ludzie patrza tylko na umiejetnosci, skoro i tak smiejac sie zwracili wieksza uwage na wyglad?

Może użyłam zbyt mocnego słowa "wyśmiali" ale bardziej chodziło mi o to, że takie przyjście w stroju biznesowym oznaczałoby zupełną nieznajomość specyfiki środowiska pracy. Dla mnie przyjście na np. do sklepu mięsnego na rozmowę w czarnym kostiumie i białej bluzce jest co najmniej niewłaściwe, żeby nie powiedzieć groteskowe.
Moim zdaniem nie ma tutaj żadnej filozofii - idę na spotkanie do poważnej firmy - ubieram się w strój biznesowy, idę do bardziej lajtowej (rozrywka, gastronomia itp) -> smart casual.
_________________
www.azyl.schronisko.net
 
 
lea88 


Dołączyła: 25 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 14:40   

Reichea napisał/a:
Dla mnie przyjście na np. do sklepu mięsnego na rozmowę w czarnym kostiumie i białej bluzce jest co najmniej niewłaściwe, żeby nie powiedzieć groteskowe.


No akurat to typy pracy w ktorych nie trzeba miec zadnych kwalifikacji, wiec to co innego.

Reichea napisał/a:
Moim zdaniem nie ma tutaj żadnej filozofii - idę na spotkanie do poważnej firmy - ubieram się w strój biznesowy, idę do bardziej lajtowej (rozrywka, gastronomia itp) smart casual.


To jest syndrom ostatnich czasow- moim zdaniem bardzo zly moim. Niedlugo w ogole nie bedzie wiadomo jak sie gdzie ubrac.
Wiekszosc firm niestety wlasnie zle pisze ogloszenia o prace i potem dlatego ludzie przychodza zle ubrani
. Np. wlasnie w takich firmach komputerowych umieszcza sie ogloszenie na stanowiska "przedstawicila handlowego", ktory de facto zawsze powienien byc ubrany elegancko, przy czym akurat tu chodzi o osoba siedzaca za biurkiem i dzwoniaca, a nie o osobe jezdzaca po firmach i szukajaca klientow- co czesto nie jest umieszczone w trescie ogloszenia.

Ja jakbym przeprowadzala rozmowe kwalifikacyjna na jakiekolwiek stanowisko wymagajace troche wyzszej kultury (nie wazne w jakiej branzy) to na pewno poczulabym sie nieszanowona przez potencjalnych kandydatow, gdyby przychodzi ubrani w stroje codzienne. Na pewno rzutowaloby to tez na moje decyzji.
Moj chlopak ma wlasnie taki podejscie, ze jak slyszy slowo garniak to mu sie jezy wlos na glowie- bo to niewygodne, dla sztywniakow, lamusow i starych dziadow. W ogole dla niego wyglad zewnetrzny nie jest wazny, tylko wlasnie umiejetnosci, wiedza itp. Zawsze mu mowi ze w wielu podrzednych klubach nawet na bramce stoja goscie w marynarkach- a na pewno nie jest im wygodnie sie bic w takim stroju. Ale poziom tego miejsca tego wymaga.
Generalnie uwazam, ze jak ktos uwaza, ze elegancja nie jest konieczna (nie mowie na codzien) to po prostu pokazuje ze ma nizsza klase. Nie podoba mi sie to i juz. Takie jest moje zdanie.
 
 
Reichea 


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Kwi 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-11, 15:18   

lea88 napisał/a:
gdyby przychodzi ubrani w stroje codzienne.

smart casual to nie jest strój codzienny.

lea88 napisał/a:
Ja jakbym przeprowadzala rozmowe kwalifikacyjna na jakiekolwiek stanowisko wymagajace troche wyzszej kultury (nie wazne w jakiej branzy) to na pewno poczulabym sie nieszanowona przez potencjalnych kandydatow, gdyby przychodzi ubrani w stroje codzienne. Na pewno rzutowaloby to tez na moje decyzji.

Widzisz, ale Ty jednak rozmów takich nie przeprowadzasz, ani nie masz doświadczenia pracy w takich firmach, które mają bardzo lajtowe podejście do kwestii stroju i są firmami w których zatrudnia się (poza programistami) takich troche "artystów". Dla mojego P., który jest człowiekiem wykształconym i na poziomie obrazą nie jest to, że ktoś przyjdzie na rozmowę w dżinsach, zwłaszcza, że on - szef też w nich chodzi, a to, że przychodzą kandydaci, którzy nie mają pojęcia o firmie, ani o pracy o którą się ubiegają. Atmosfera podczas rozmowy też jest lajtowa, od razu przechodzą z kandydatem na "Ty" więc garnitur też tutaj w ogóle nie pasuje, bo to bardziej luźna rozmowa niż spotkanie biznesowe.

I tak jak mówiłam, oczywiście to są specyficzne firmy, w mojej np. nie wyobrażam sobie osoby, która przychodzi na rozmowę w stroju innym niż business casual, ale to też kwestia biznesu z jakim ma się do czynienia.

Sztuką nie jest ubrać się zbyt elegancko (co moim zdaniem wcale nie jest takie dobre), lecz sztuką jest dowiedzieć się na tyle dużo na temat swojego przyszłego pracodawcy i biznesu w jakim on działa, żeby bezbłędnie dobrać odpowiedni strój na tę okazję. A już przede wszystkim trzeba umieć sie mądrze odezwać.

Kontynuując moje rozważania na tematy rekrutacji musze powiedzieć, iż zauważam pewne irytujące zjawisko - nadmierny rozwój komórek czy działów HR w firmach. Mam nadzieję, że ze względu na kryzys trochę ich pozwalniają bo większości rekruterów chyba bardzo się nudzi. To co czytam o niektórych rekrutacjach, assesment centre, budowaniu wież z klocków (sic!), jakieś tam niby analizowanie języka ciała itp to po prostu śmiech na sali. Każda w miarę inteligentna osoba może takiego rekrutera wyprowadzić w pole, wystarczy odpowiadać "tak jak trzeba", najlepiej cytując pracuj.pl czy inny portal tego typu. Natomiast prawdziwym wyzwaniem są rozmowy z przyszłymi przełożonymi, którzy nie będą analizować czy składasz ręce w akcie obrony tudzież czy odgarniasz włosy prawą ręką, a nie lewą, tylko chcą Cię naprawdę poznać, zadają pytania które pozwalają się w jakiś sposób wykazać, opowiedzieć o swoich celach, doświadczeniu, a nie "wymień 5 swoich wad".
_________________
www.azyl.schronisko.net
 
 
ewka71 

Wiek: 21
Dołączyła: 17 Sty 2006
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-11, 15:32   

Reichea napisał/a:
a nie "wymień 5 swoich wad".

Ja po takim pytaniu zaczęłabym się zastanawiać, co ja robię na takiej rozmowie :/ żalowe.
 
 
lea88 


Dołączyła: 25 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 16:43   

ewka71 napisał/a:
Ja po takim pytaniu zaczęłabym się zastanawiać, co ja robię na takiej rozmowie żalowe.


ale tak wlasnie wygladaja rekrutacje w wiekszosci,bo przeprowadzaja je ludzie ktore nie maja pojecia o branzy zadnej, po prostu przesli szkolenie jakies.

Reichea napisał/a:
Sztuką nie jest ubrać się zbyt elegancko (co moim zdaniem wcale nie jest takie dobre), lecz sztuką jest dowiedzieć się na tyle dużo na temat swojego przyszłego pracodawcy i biznesu w jakim on działa, żeby bezbłędnie dobrać odpowiedni strój na tę okazję. A już przede wszystkim trzeba umieć sie mądrze odezwać.


Jasne, zgadzam sie. O ile jest to mozliwe. Wiekszosc firm poszukuje teraz pracy przez posrednikow. Ja znalazlam tak 2 powazne prace biurowe i nie mialam pojecia do jakiej firmy sie zglaszam. Dopiero na rozmowie zdradzaja ta tajemnice- bez sensu jak dla mnie troche :/ .

Reichea napisał/a:
Widzisz, ale Ty jednak rozmów takich nie przeprowadzasz, ani nie masz doświadczenia pracy w takich firmach, które mają bardzo lajtowe podejście do kwestii stroju i są firmami w których zatrudnia się (poza programistami) takich troche "artystów".


owszem, dlatego napisalam o pracy, ktora wymaga wyzszej klasy. Firmy w ktorej atmosfera charakteryzuje sie luzem, kontaktami na poziomie kolezenskim itp nie maja wg mnie takiej klasy. Nie znaczy to ze ludzie w nich pracujacy nie sa inteligetni itp, tylko, ze rezygnuja z pewnego rodzaju standardow na rzecz tylko wiedzy, umiejetnosci i atmosfery- taka ich strategia (nie wnikam, alczkowiek mi sie to srednio podoba, bo czesto prowadzi do konfliktu interesow. A kolezenska atmosfera czesto powoduje zbytnie rozluznienei w pracy- czego sama doswiadczylam nie raz.).

PS: Co do przesady niekiedy to przypomnialam sobie wlasnie jak ostatnio rozsmieszylo mnie to, ze w mojej org studenckiej, ktora ogolnie zajmuje sie dosc lajtowymi sprawami dziewczyny na wybory zarzadu przyszly ubrane w garniaki, marynaki i satynowe sukienki.. Jak to zobaczylam z kolezanka to zdebialam.. :shock:
Rozumiem zeby byli tam jeszcze jacys pracownicy Uniwersytetu.. ale w gronie samych czlonkow= studnetow..
 
 
Kinna 


Wiek: 21
Dołączyła: 29 Paź 2006
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-05-11, 20:06   

ja tam na matury poszłam w dzinsach tyle ze ciemnych i w białej koszuli i bolerku. i nikt sie nie czepiał ze w dzinach. a na rozmowe kwalifikacyjna to tez zalezy gdzie. wiadomo ze trzeba sie ubrac ładnie i schludnie w spokojnych stonowanych kolorach, ale np zeby pracowac w McDonaldzie na kasie to trzeba przysc w spodniach na kant i zakiecie? najwazniejsze zeby dobrze sie czuc ale tez wyglądać "inaczej niz zawsze" bo wiadomo liczą sie umiejetnosci i doswiadczenie ale pierwsze wrazenie najwazniejsze :)
pogodze Was tutaj zaraz :P
kazda ma racje :) ja wole isc w plaskich butach i spodniach z materiału ale nie koniecznie w kant i nie czuć sie jak kretynka niz sie odstrzelać jak szczur na otwarcie kanału :P
_________________
http://www.facebook.com/p...100000609682277
 
 
Pati:D 


Wiek: 22
Dołączyła: 27 Lip 2006
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-11, 22:51   

Kinna napisał/a:
ja tam na matury poszłam w dzinsach tyle ze ciemnych i w białej koszuli i bolerku. i nikt sie nie czepiał ze w dzinach. a na rozmowe kwalifikacyjna to tez zalezy gdzie. wiadomo ze trzeba sie ubrac ładnie i schludnie w spokojnych stonowanych kolorach, ale np zeby pracowac w McDonaldzie na kasie to trzeba przysc w spodniach na kant i zakiecie? najwazniejsze zeby dobrze sie czuc ale tez wyglądać "inaczej niz zawsze" bo wiadomo liczą sie umiejetnosci i doswiadczenie ale pierwsze wrazenie najwazniejsze :)
pogodze Was tutaj zaraz :P
kazda ma racje :) ja wole isc w plaskich butach i spodniach z materiału ale nie koniecznie w kant i nie czuć sie jak kretynka niz sie odstrzelać jak szczur na otwarcie kanału :P


Tylko o to chodziło mi od początku. Przecież ja nikomu nie kazałam, tak jak to dziewczyny wcześniej pisały z oburzeniem, iść do urzędu w samych gaciach albo do sądu w dresie. Po prostu dla mnie jest gruuba przesadą jakiś wspomniany "dress code" i nawet majtki w kant jeśli dziewczyna ma 18 lat i stara się o pracę w restauracji. Ale każdy robi to co lubi i tak czy siak, to przebieg rozmowy odgrywa największą rolę, ale pierwsze wrażenie też na pewno dużo znaczy..

[ Dodano: 2009-05-11, 23:53 ]
ewka71 napisał/a:
Reichea napisał/a:
a nie "wymień 5 swoich wad".

Ja po takim pytaniu zaczęłabym się zastanawiać, co ja robię na takiej rozmowie :/ żalowe.


Dostałam takie pytanie kiedyś na rozmowie. Czułam się strasznie dziwnie. Wiem, ze nie podałam tych wad, ale nie pamiętam co odpowiedziałam. :?
_________________
Gość pozdrowionka :582:
 
 
Lotta 


Wiek: 25
Dołączyła: 29 Maj 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-12, 08:31   

Pati:D napisał/a:
Po prostu dla mnie jest gruuba przesadą jakiś wspomniany "dress code" i nawet majtki w kant jeśli dziewczyna ma 18 lat i stara się o pracę w restauracji. Ale każdy robi to co lubi i tak czy siak, to przebieg rozmowy odgrywa największą rolę, ale pierwsze wrażenie też na pewno dużo znaczy..

czy gruba przesada to ciezko powiedziec, w kazdym razie uwazam ze swiadczy o podejsciu do pozniej wykonywanej pracy. Z drugiej strony trzeba sie ładnie zaprezentowac bo skoro wyglad nie jest az tak wazny to powiedzcie mi czy do restauracji przyjma dziewczyne ktora na rozmowe nawet nie raczyla umyc wlosow i ma na sobie jakas poplamiona koszulke.
Uwazam ze powinno sie ubierac stosownie do miejsca pracy. Elegancko, z klasą i schludnie. jakies granatowe jeansy uwazam ze moglyby byc, czy nawet jasniejsze, bron Boże z jakimis przetarciami czy cekinami.
_________________
:gitara:
 
 
Edyta_000 


Wiek: 22
Dołączyła: 18 Sie 2006
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-05-13, 11:08   

Trzeba ubrać się odpowiednio do danej pracy. Do mięsnego czy biedronki nikt nie ubierze się w strój biznesowy i to samo tyczy się banków, różnych biur, firm; nikt nie założy wytartych jeansów i podkoszulka.
Tak ja to widzę i tego się trzymam. Do tej pory nie miałam nieprzyjemności spowodowanym złym dobiorem stroju a trochę rozmów o pracę już miałam.
 
 
królowa_kier 

Dołączyła: 14 Maj 2009
Skąd: śląsk
Wysłany: 2009-05-14, 12:26   

Przynajmniej udanych?:)
 
 
Edyta_000 


Wiek: 22
Dołączyła: 18 Sie 2006
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-05-14, 15:21   

królowa_kier napisał/a:
Przynajmniej udanych?:)


Teraz już tak :)
 
 
Kinna 


Wiek: 21
Dołączyła: 29 Paź 2006
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-27, 14:02   

ja idę jutro na rozmowe kwalifikacyjną do przychodni lekarskiej. Praca w charakterze pomocnika do wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych. Nie wiem jak sie ubrac ... nie mam jakis eleganckich bluzek, tylko białą koszulę i czarne materiałowe rurki ... help! :<
_________________
http://www.facebook.com/p...100000609682277
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
kosmetyki uroda Opisy na gg Gry, programy za Darmo