bejbe, i jak zadowolona jestes tak generalnie z tej Elixy? Moja mama kupila sobie ostatnio ten:
, ale za wczesnie zeby ocenić czy jest dobry czy nie, a że mnie rodzice też chcą kupić zegarek z okazji zakończenia studiów zastanawiam się czy to dobra firma..
Spodobał mi się ten:
Elixa
i ten Clyda
ale ten musiałabym na żywo zobaczyc czy się za bardzo nie świeci...
Reichea, jestem zadowolona w sumie. Zegarek ładnie się prezentuje,nic się negatywnego nie dzieje. Trochę się porysował, ale to u mnie normalka. Mój kosztował chyba 250 zł z tego, co pamiętam, więc nie wymagam,żeby się nie rysował Nie narzekam w każdym razie. Zegarki tej firmy są bardzo subtelne, a ja takie lubię.
Mój kosztował chyba 250 zł z tego, co pamiętam, więc nie wymagam,żeby się nie rysował Nie narzekam w każdym razie. Zegarki tej firmy są bardzo subtelne, a ja takie lubię.
no ja chcę taki za max 500 zł, ale wolałabym tak czy siak tańszy, bo strasznie mnie stresuje noszenie takich drogich rzeczy Z pierścionkiem zaręczynowym to chyba z rok wariowalam czy go nie zgubie
ja nie ufam komorkom. Po I trzeba je wyciagac ciagle, zeby srpawdzac godzine, po drugie na egzaminach nie mozna ich wyjmowac w ogole, po trzecie jak padnie bateria to jest klapa , no i ogolnie nigdy godzina z komorki nie zgadza mi sie z rzeczywista (nie wiem dlaczego po jakims czasie ta godz sie sama przestawia).
Tak z ciekawosci, ile kosztuje ten brazowy zegarek??
Włąsnie sobie uświadomiłam, że nigdy n8ie miałam zegarka- serio, nawet na komunie nie dostałam . Tzn. jakoś w czwartej klasie dostałam na Boże Narodzenie, ale szybko go popsułam, wiec to praktycznie sie nie liczy. Te które zamieszczacie, wszystkie sa tak ładne, że aż zachciało mi sie zegarka . Najbardziej przypadł mi do gustu ten, który ma bejbe i ten brązowy, który zamieściła Reichea
Ja w swoim telefonie mam zawsze dobrze ustawioną godzinę. Ogólnie to nie narzekam
Fajne te zegarki, wszystkie mają coś w sobie co przyciąga wzrok ale osobiście nie wydałabym tyle pieniążków. Do 100zł można kupić piękny zegarek.
Kiedyś nie było tak dużego wyboru i wszystkie były podobne a teraz normalnie rewia mody
Tylko mam jedno zastrzeżenie, nie podobają mi się wyświetlacze. Powinny być cyferki od 1 do 12, nie toleruję kresek czy rzymskich. Wiem, że w pośpiechu można się pomylić
Można,ale nie oszukujmy się, tanie zegarki się szybko psują, paski się przecierają, szkiełka rysują. Jak ktoś chce zegarek kilka lat ponosić, to musi trochę w niego zainwestować.
Można,ale nie oszukujmy się, tanie zegarki się szybko psują, paski się przecierają, szkiełka rysują
Jak juz pisalam to wszystko zalezy od szczescia. Moj Q&Q dzialal mega dlugo, nic sie nie psulo w nim. Pasek sie rozwalil (ale to normalne dla plastikowych), ale kosztowal z 10 zł nowy . Moja mama tez ma zergarek Fuji za 50 zł do dzis, a np moj moj mega drogi Tissot popsul sie juz 2 razy , Baby G do 100 m rozwalil sie przy pierwszym plywaniu (a nie mial zmienianej baterii jeszcze nawet), w Certinie mamy ciagle rozwala sie plastikowy pasek i nie mozna nawet takiego w Polsce dostac .
Moim zdaniem jak sie nie ma mega funduszy to nie ma co przeplacac.
Wkrecilam sie w ten zegarek, chyba pojde do jakeigos Aparta go poszukac, moze poprosze go na urodziny
Można,ale nie oszukujmy się, tanie zegarki się szybko psują, paski się przecierają, szkiełka rysują. Jak ktoś chce zegarek kilka lat ponosić, to musi trochę w niego zainwestować.
No nie wiem, ja sobie nie wyobrazam wydawac kupe forsy na regularne zmienianie zegarka. moj ojciec kupil za nie wiecej niz 300zl swoj zegarek u jubilera i ma go juz pare lat. nie jest zniszczony, porysowany itp. a nosi go czesto
_________________ Zaakceptuj siebie, a potem resztę świata.
No nie wiem, ja sobie nie wyobrazam wydawac kupe forsy na regularne zmienianie zegarka. moj ojciec kupil za nie wiecej niz 300zl swoj zegarek u jubilera i ma go juz pare lat. nie jest zniszczony, porysowany itp. a nosi go czesto
Edyta_000 napisał/a:
Fajne te zegarki, wszystkie mają coś w sobie co przyciąga wzrok ale osobiście nie wydałabym tyle pieniążków. Do 100zł można kupić piękny zegarek.
Dziewczyny to kwestia, wydaje mi się, wieku Ja generalnie praktycznie nigdy nie miałam zegarka - tzn mialam ale nie nosilam. Teraz kończę studia, zaczynam pracę w środowisku biznesowym.. po prostu nadszedł czas na kupno trochę lepszego zegarka Na trzydziestkę jak będę już menedżerem to kupię sobie pewnie bardziej wypasiony
to zalezy jakie to srodowisko jest.. bo jesli wyzsza klasa to raczej nawet zegarek za tysiac zlotych nie zrobi na nich wrazenia- z reszta jak robi, to znaczy ze sie po prostu nie znaja w ogole . W ogole ludzie, ktorzy sa naprawde na poziomie nie zwracaja na to uwagi az tak strasznie. Tylko ci, ktorzy chcieliby im dorownac probuje za wszelka cene przykuc uwage detalami.
Ja zawsze kupuje to co jest w miare eleganckie, proste i nie wyglada tandetnie, a opinia innych ma dla mnie male znaczenie.
to zalezy jakie to srodowisko jest.. bo jesli wyzsza klasa to raczej nawet zegarek za tysiac zlotych nie zrobi na nich wrazenia- z reszta jak robi, to znaczy ze sie po prostu nie znaja w ogole .
Chryste, chyba nie sądzisz że jestem na tyle głupia, że chcę dyrektorom finansowym dużych firm zaimponować zegarkiem za 500 zł :| Mając na myśli "trochę lepszy" chodzi mi o ładny, elegancki, dodatek do kostiumów, garniturów itp.
Dokładnie Reichea, to przychodzi z wiekiem. Ja byłam młodsza to wystarczyło,żeby był zegarek, potem musiał być ładny,a teraz musi być też porządniejszy.
outsiderka napisał/a:
Cytat:
Można,ale nie oszukujmy się, tanie zegarki się szybko psują, paski się przecierają, szkiełka rysują. Jak ktoś chce zegarek kilka lat ponosić, to musi trochę w niego zainwestować.
No nie wiem, ja sobie nie wyobrazam wydawac kupe forsy na regularne zmienianie zegarka.
Jak kupisz dobry zegarek, to go ponosisz ładne parę lat, także to się opłaca.Takiego zegarka nie zamieniasz nowym po pół roku. Poza tym w wieku kilkunastu lat nie zwraca się uwagi na takie rzeczy. Jak byłam młodsza to też sobie nie wyobrażałam,że mogłabym kupić zegarek za 5 stów, bo za to mogłabym kupić kilka innych rzeczy.
No wlasnie ja mam odwrotnie, a jestem od was starsza . Z wiekiem mam wlasne pieniadze i bardziej oszczedzam, bo wiem ile mnie kosztuje ich zdobycie. Wole kupic cos bardziej potrzebnego niz np zegarek za 500, ktory bardziej jest juz gadzetem. Na pewno nie wybralabym jakiegos szajsu, ale pewnie wolalbym pozostac przy 200-300 zł, bo uwazam, ze sa wazniejsze wydatki niz zegarek, ktory i tak pewnie zrobi na nikim wrazenia.
Tak a propos to bylam dzis w 3 Apartach i chyba ta promocja to jakas stara jest, albo to sciema. Zegarkow Clyda w ogole nigdzie nie ma. Sa tylko Elixa, ale srednio mi sie podobaja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum