Kupiłam sobie moje drogie stanik ślubny niedługo okres mierzenia sukni więc nakręcona ostatnim katalogiem jaki przysłało mi brytyjskie Bravissimo, poszłam do sklepu nieopodal gdzie mają wszystkie te Freye, masquarade czy panache Poszłam z zamiarem mierzenia Evie (panache):
Niestety mimo, iż mierzyłam dwa rozmiary 65 gg oraz 65 h jakos mi nie przypasił - zrobił mi z piersi rozbierzny.
Potem pani przyniosła mi tzw porcelankę (panache porcelain) 70 g, kolor ivory (trochę inny niż na zdjęciu)
I to był strzał w dziesiątkę. Co najlepsze jakoś mi się wydawało, że mi piersi (bądź co bądź małe nie są) opadają w nim. Ale za namową Pani ubrałam na niego bluzkę i okazało się, że nawet mi nieźle PODNOSI biust. Teraz zaczynam wierzyć, że sukienka bez ramiączek jest możliwa Nawet w nim poskakałam i NIC!
Myślałam wcześniej o gorsecie ale obawiam się, że ciężko by mi było w nim wytrzymać
Ten mi się strasznie podoba - Hestia Masquerade
Ten pierwszy wygląda jak wypchany mocno,czyli mało fajnie. Po suknie bielizna musi być wygodna i dobrze podtrzymująca i odpowiednio przylegająca. Ten gorset ciekawy,ale ciekawe czy to razem z suknią nie za dużo, w sensie czy nie byłoby za gorąco, bo niezbyt miło ociekać potem na własnym ślubie.
Ten pierwszy wygląda jak wypchany mocno,czyli mało fajnie.
mi sie zdaje ze on jest po prostu taki sztywny bardzo,a nie wypychany, ale trzeba by na zywo zobaczyc, zeby to stwierdzic. Gorset nie wydaje mi sie odpowiedni (przynajmniej ten, bo ma duzo szwow i jak ma sie obcisla sukienke to moze je byc widac). Ten drugi stanik chyba najlepszy, bo gladki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum