Dokładnie. Teraz mnóstwo chetnych na politologię,czy stosunki międzynarodowe,a to są kierunki zupełnie niekonkretne i tak naprawdę nie wiadomo,co po nich robić.
Cytat:
Nauki polityczne- mam ok. 5 przedmiotów na semestr
Szczerze zazdroszczę. Ja mam teraz 9 przedmiotów+2 fakultety+język i zupełnie nie wiem,po co mi tego tyle
Szczerze zazdroszczę. Ja mam teraz 9 przedmiotów+2 fakultety+język i zupełnie nie wiem,po co mi tego tyle
Tzn mam 5 taki cwiczeniowych na ktore musze sie przygotowywac. Oprocz tego mam jeszcze 2 przedmioty tylko wykladowe i jezyk. Co drugi semestr mam wiecej zajec (360 godz tyg). Ale za to mam do konca studiow praktycznie normalna ilosc zajec, a wiekszosc kierunkow to juz na 4 roku ma wolne
Dokładnie. Teraz mnóstwo chetnych na politologię,czy stosunki międzynarodowe,a to są kierunki zupełnie niekonkretne i tak naprawdę nie wiadomo,co po nich robić.
Mój brat studjuje politologię ale dodatkowo bo równorzędnie historie .
Coś tam na pewno będzie robił
W to nie wątpię Tu chodzi o to,że teoretycznie nie ma zbyt wielkich możliwości po tych studiach,bo praktycznie to wszyscy wiemy,jak to wygląda. Mnóstwo ludzi i tak przeważnie robi rzeczy niezwiązane bezpośrednio ze swoim wykształceniem.
Ale on ma to szczęście że studiuje dwa kierunki tą politologię dla przyjemności
( nie wiem jak on to ze sobą godzi szczerze mówiąc nie raz w szkole od rana tj 8 do 18 )
lea88 napisał/a:
Z jednej strony dobrze, ale jesli juz ludzie wydali troche kasy na te mundurki to w sumie okazuje sie, ze ta kasa jest zmarnowana
No dokładnie . Nie zbyt ogólnie to przemyślane , ogólnie kwestia mundurków .
No ja nie wiem, jak oni sobie to wyobrażają.. jak mozna tak w kolko cos zmieniac? A jesli bylabym rodzicem i wydala kase na te mundurki to bym sie niezle zdenerwowala.
No ja nie wiem, jak oni sobie to wyobrażają.. jak mozna tak w kolko cos zmieniac? A jesli bylabym rodzicem i wydala kase na te mundurki to bym sie niezle zdenerwowala.
No wiec wlasnie. Poza tym z zalozenia mundurki mialy chronic ubozsze dzieci przed szykanowaniem ze strony innych, za gorsze ubranie- gdyby naprawde ten cel spelnialy to moim zdaniem jest on na tyle szczytny, ze wartoby mundurki zachowac.
Moesha [Usunięty]
Wysłany: 2007-10-29, 13:25
Przeciez wiele szkół miało dostać mundurki dopiero teraz i za miesiąc bo zakłady się
nie wyrobiły. I co teraz? kto pokryje te straty? Rodzice? Szwaczki?
wczoraj zobaczyłam jak 2 dziewczyny wychodza ze szkoły. mialy sliczne mundurki jak z amerykańskich filmów- koszula, krawat, spodnica w krate. fajnie to wygladalo tylko ciekawe ile kosztowało
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum