marinka
Wiek: 21 Dołączyła: 14 Kwi 2006 Skąd: wschód
Wysłany: 2008-12-30, 18:30
outsiderka napisał/a:
dziwne. nie idziesz to nie, o co sie zloscic...? moj tata tez mowi "a myslalem, ze sie umowilas z x. czy y. a nie bedziesz sie nudzic?". a mnie k. szlag trafia wtedy.
że już kupiłam ubranie, że jestem prawie dorosła a zostaję w domu, że nie mogę sobie gdzieś iść ze znajomymi...
moja siostra jest w Twoim wieku i zostaje ze mną w domu
lepiej, zebys zostala, niz sie miala wozic po jakis meliniastych pubach- takie jest moje zdanie
_________________ Zaakceptuj siebie, a potem resztę świata.
lepiej, zebys zostala, niz sie miala wozic po jakis meliniastych pubach- takie jest moje zdanie
popieram. z tego co zawsze słyszę po wszelkich meliniastych imprezach zamiast fajnej zabawy są często kłopoty.
marinka napisał/a:
że już kupiłam ubranie, że jestem prawie dorosła a zostaję w domu, że nie mogę sobie gdzieś iść ze znajomymi...
jestem rok mlodsza i od 3 lat jakoś chodziłam na sylwestra do koleżanek lub urządzałam a teraz siedzę w domu z rodzicami. i mi w sumie to nieprzeszkadza,w sumie to nie od człowieka zależy czy gdzieś sobie wyjdzie ze znajomymi tylko raczej od tych znajomych ,możliwości pobytu itp?
ja jade w góry na pare dnie do domku ze znajomymi, bedzie ponad 20 osób jade jutro po pracy wiec wpadlam tylko na moment by życzyć wam moje drogie Happy New Year i oczywiscie szampanskiej zabawy nawet i w domu Zeby nie robic offtopu to powiem ze nie zdecydowalam sie jeszcze na strój. Mialam isc w tej koronkowej sukience ale mama mnie wyśmiała i mam dylemat miedzy nia a gorsetem i spódnicą. kurka szkoda ze nie udalo mi sie wczesniej wrzucic zdjec bo byscie mi cos doradzily a tak to musze sie sama głowic uciekam juz wiec buziak i bawcie sie dobrze
ja jako że mam dość mało ciuchów w szafie a nie miałam kaski kupić sobie coś nowego, to kreację sylwestrową muszę uskładać z tego, co mam - wezmę zapewne jakąś spódnicę, bo nie mam na tyle bajeranckiej bluzki co by mogła grać w stroju pierwsze skrzypce, no a w spódnicy to się jakoś strojniej czuję
ja się w końcu obrałam w:
krótką czarną spódniczkę + czarne rajstopy w romby + czarne zakolanówki + czarna bokserka + na to odpięta czarna koszula + na koszuli luźno czerwoniasty krawat. do tego miałam czarne paznokcie i czerwone usta, a w trakcie posiadówy uczesałam się w dwa wysokie kucyki bo mnie natchnęło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum