Ja mam zwykłą męską czarną czapę którą podwędziłam tacie i jeszcze jedną męską z marihuaną mama mi kupiła no i jeszcze jedna z takimi klapkami na uszy coby nie odpadły, ale w niej jeszcze nie chodziłam raczej na bardzo duże mrozy zostawiam. innych mieć nie zamierzam
a ja osobiście kaszkietów nie lubię więc ci Cleo nie doradzę czy może być czy nie, bo po prostu nie jestem obiektywna...
Ja oczywiscie nadal czapki nie mam Mam beret, ale nie bede w nim chodzić, bo mi do niczego nie pasuje i mole się nim już zajęły. Jak zima będzie słaba, to bez czapy, bo nienawidze. Jak będzie z -10 to pewnie starym zwyczajem baseballówka i kaprtur .
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
możesz miec np fioletowy szalik i szare kozaki,moze to zrownowazy hmmm wg mnie lepiej by bylo jednak gdyby byl bordowy czy fioletowy,szary nie razi ale tez w sumie mniej pasuje niz te 2 w.w kolory.
Wiecie co, wydrukowałam sobie zdjęcie takiego kaszkietu , żeby mamie pokazać (może dałaby radę uszyć) i pokazałam je mężowi a ten o mało nie poskładał się ze smiechu Powiedział , że jeszcze worek kartofli na plecy i heja
Cleo80, bo te dwa pierwsze kaszkiety tak na głowie wyglądają. Ze dwa razy takie kupiłam,bo mi się wydawały fajne,a potem ich nie nosiłam,bo miałam wrażenie,że wyglądam jak na grzyby One się brzydko na głowie układają i wygląda się tak,jakby się miało naprawdę worek na głowie. Już lepiej nosić zwykłą czapkę.
Cleo80, bo te dwa pierwsze kaszkiety tak na głowie wyglądają. Ze dwa razy takie kupiłam,bo mi się wydawały fajne,a potem ich nie nosiłam,bo miałam wrażenie,że wyglądam jak na grzyby One się brzydko na głowie układają i wygląda się tak,jakby się miało naprawdę worek na głowie. Już lepiej nosić zwykłą czapkę.
Dokladnie tez mi sie tak wydaje. Albo wlasniej jak to stwierdzila Cleo mama- jak u XVIII w angielskiego chlopca z workiem ziemniakow na plecach. Ostatnia moim zdaniem ma najladniejszy material i kroj, jest nawet dosc elegancka. Generalnie nie lubie takich czapek, bo mi nic one nie daja- ja musze miec zakryte uszy.
Moje poszukiwania czapy idealnej trwają nadal. Znalazłam taką i od razu mi sie spodobała , ale wolę najpierw zapytać Was o zdanie (moje Wy znawczynie mody ) :
I co , fajna ?? Brać ją , czy nie ??
Fajne czapeczki,dużo kolorów,ale znowu takie mocno workowate. Takie fason nie każdemu pasuje.
aniusia
Wiek: 22 Dołączyła: 22 Sie 2006 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-10-14, 11:35
mnie też się podoba, ale właśnie nie wszystko wszystkim pasuje ja np mam małą chudą twarz i nie wiem jak bym w tym wyglądała. ale u Keiry Knightley też coś podobnego kiedyś widziałam a ona tez szczupła...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum