Tak, ale nie codziennie, bo czasem zapominam o tym Kosmetyczka mówiła, że mogą być problemy, bo mam "grube" uszy, a raczej płatki uszu, ale na szczęście wszystko jest ok
nie można codziennie,ponieważ "przesuszysz" to miejsce
alurat dziurka w uchu jest jedyną dziurką o którą tak strasznie trzeba dbać jak w pępku czy języku
porostu nie dotykaj za dużo ucha
zawsze przed czysczeniem umyj dobrze ręce
zamiast spirytusem może przemywać waciokiem naśaczonym ciepla czysta woda z minialmnym dodatkiem mydła
ciepła woda rozpuści "strupki"
Ja mam 2 kolczyki w lewym uchu, jeden w prawym, wszystkie dziurki sama zrobilam. Na tym kończę ze wzgl. na wiek, pracę i dzieci, ale lubię patrzeć na kolczyki w różnych miejscach
Cos w tym jest bo jak sie bawie kolczykiem w szyji przy kims to ludzie robia takie miny jakby im conajmniej podrzynali gardla
_________________ Malinalicious
PlamaNaScianie
Wiek: 23 Dołączyła: 22 Sty 2006 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2006-01-23, 01:09
Jeszcze kilka lat temu szalalam na punkcie piercingu. Teraz moge juz sie przyznac, ze te ozdobe traktowalam jako forme buntu Sama zaczelam standardowo od dziurek w uszach, na jednym mam tylko 1, na drugim za to 10 (jedna w chrzastce), tylko dwie z nich przekluwalam u kosmetyczki, a na reszte wysililam sie sama. Na pewno moja robota do najbardziej higienicznych nie nalezala, lecz w koncu uznalam, ze zdolam sobie poradzic z tym .
Potem przyszedl czas na kolczyk w pepku, oczywiscie silne namawianie rodzicow, ktorzy twierdzili, ze jak zgodza sie na jeden, to potem beda kolejne (o malo sie nie pomylili ). Bylam wniebowzieta, gdy nareszcie sie udalo. Bylo to jakies 4 lata temu, gdy kolczyk w pepku nie byl jeszcze tak popularny, jak jest dzisiaj, wiec cala happy wyszlam od kosmetyczki Niestety, moj pepuszek nie chcial zbyt szybko sie goic i w konsekwencji tego zaliczylam kilka nieprzyjemnych wizyt u chirurga z laserem w reku Tak wiec, moj kolczyk kosztowal "troszke" wiecej, niz bylo to przewidziane.. A na znak tego, w okolicach pepka zostala mi "sliczna" blizna Jednak i to nie sklonilo mnie do wyciagniecia kolczyka (bo jesli juz tyle sie nacierpialam, to nie warto ).
Jakis rok pozniej wpadlam na genialny pomysl - kolczyk w nosie Jestem z niego baaaardzo zadowolna i wcale nie zgadzam sie z tym, ze przebicie noska boli. Podobno nalezy wykonywac ten zabieg igla chirurgiczna, jednak w moim przypadku kosmetyczka zrobila to pistoletem. "Bol" jest podobny do tego odczuwanego w moencie przebicia ucha, a wiec znikomy. Nawet nie zdazylam zorientowac sie, ze jest juz po wszystkim
W mojej glowie byly tez mysli o kolczyku w jezyku, czy brodzie, jednak po dluzszym zastanowieniu stwierdzilam, ze nie sa mi one potrzebne do szczescia Glownie obawialam sie bolu podczas przeklucia i samego procesu gojenia sie jezyka.. Ałłłłććć...A moze ktoras z Was jest po tym zabiegu..? Bardzo bylabym ciekawa opinii.
Dziekuje tej mniejszosci, ktora wytrwala do konca podczas czytania mojego nudnego i nikomu niepotrzebnego postu
[quote="PlamaNaScianie"]Dziekuje tej mniejszosci, ktora wytrwala do konca podczas czytania mojego nudnego i nikomu niepotrzebnego postu [/quote]
Dlaczego nudnego? Ja przeczytałam bo mnie zainteresował .Tylko teraz mam watpliwości co do przebicia pępka... Od zawsze chciałam mieć kolczyk w pępuszku (i nadal chcę bo to ślicznie wygląda) i juz prawie kończę namawiać mamę aby się na to zgodziła Boję sie teraz tylko,że u mnie też się coś nie uda i trafię do chirurga...
_________________ Buziaczki dla Ciebie kafelka0
PlamaNaScianie
Wiek: 23 Dołączyła: 22 Sty 2006 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2006-01-23, 23:22
Kamilcia, powiem Ci, ze w sumie u mnie problemy z pepkiem zaczely sie poprzez moja nieudolnosc Jeszcze zbyt wczesnie po przebiciu, chcialam zmienic kolczyka (w gruncie rzeczy, to sama nie wiem po co). Wyciagniecie go spowodowalo natychmiastowe zasklepienie sie dziurki i poprostu nie moglam wlozyc spowrotem nawet tego samego kolczyka
Od razu z miejsca udalam sie do kosmetyczki, ktora stwierdzila, ze jedyna na to rada jest ponowne przeklucie. Nie dosc, ze pierwszy tak koszmarnie mnie bolalo (dziwne, bo kolezanki twierdzily, ze nie odczuwaly zadnego bolu), to musialam jeszcze poswiecic sie temu po raz drugi - tego juz bylo za wiele
Po tym zdarzeniu wszystko wydawalo sie byc w normie. Jednak w wakacje zauwazylam dziwna narosl w okolicach pepka (bylo nawet podejrzenie raka - kiedy to uslyszylam juz najgorsze mysli przychodzily mi do glowy, a wszystko przez SAMA siebie). Jedynym sposobem na usuniecie mojego zakazenia, okazal sie zabieg laserowy.
Wszystko zostalo wykonane ze znieczuleniem, na szczescie tym razem obylo sie bez bolu. Jednak zabieg musial byc kilkakrtonie powtarzany, co nie zmienia faktu, ze do tej pory zostala mi blizna, choc wszystko to dzialo sie ladnych kilka latek temu.
Tak wiec, mysle, ze jesli tylko bedziesz nalezycie pielegnowac po przebiciu swoj pepuszek i nie kombinowac tak jak ja, to wszystko powinno byc w porzadku i nie masz sie czego obawiac
Mam jednak nadzieje, ze nie przestraszylam Cie moja opowiescia..
Ja mam zmienne chęci, jeśli chodzi o kolczyki Obecnie w jednym uchu mam 3, a w drugim 1.
Z początku chciałam w nosie, później był czas na pępek, następnie w języku, dosyć niedawno w brodzie a teraz.... chciałabym we brwi Ah, jak bardzo bym chciała No ale rodzice absolutnie się nie zgadzają A zobaczą, stuknie mi 18 i będę mieć kolczyka we brwi, a co!
A co do tej opowieści PlamoNaScianie... to ja sie troche przeraziłam Kurde, niezle kosekwencje uhhh..
i jeszcze jedno. Do Malinki. Ciekawa ejstem jak wygląda kolczyk w SZYI Masz jakieś zdjęcie z tym kolczykiem?
Boże Jak widze to ostatnie zdjęcie, to słabo mi jest... Przypomniało mi się, jak ostatnio zahaczyłam rajstopami o kolczyka i taki ból, że mnie zesłabiło i taka stoje zgięta i się boje spojrzec, czy wyrwałam go, czy nie, ile krwi itd No ale jak sie okazalo wszystko ok. Więc jakbym miała coś podobnego przezywać na plerach to ja dziękuje
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
[quote="adriana7"]Boże Jak widze to ostatnie zdjęcie, to słabo mi jest... Przypomniało mi się, jak ostatnio zahaczyłam rajstopami o kolczyka i taki ból, że mnie zesłabiło[/quote]
mnie się nawet śni, ze urywam sobie kolczyki razem z uchem, a zaraz potem budzę się z nadszarpniętym w czasie snu Zdecydowanie nie polecam tyle w jednym miejscu, chociaż wyglądają obłędnie... a ten pas na plecach, mrau
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Ostatnio na imprezie przeżyłam mały dramacik Miałam takie duże kolczyki na haczykach i w pewnym momencie jakiś pojeb szarpnął mi ucho ubraniem i myślałam, że mi kolczyk z uchem razem wyrwało. Okazało się, że nic strasznego nie było, pod ciężarem kolczyka haczyk się nieco odgiął i jak jakiś młot zahaczył mi ubraniem to ten kolczyk łatwo wyszedł. Ale na początku się przestraszyłam trochę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum