Wysłany: 2006-12-15, 20:40 dylemat związany z paznokciami - zakładać czy nie?
Mam dylemat, bo marzą mi sie ładne paznokcie. Ręce musze mieć zadbane, bo są widoczne w moje pracy. Moje paznokcie z reguły są łamliwe i cienkie. Jak uda mi sie zapuścić na ładną długośc, to zaraz się jakiś złamie. Poza tym rosną już tak dzwnie jakby po bokach nadłamane A że są miękkie, więc o cokolwiek jak zahacze, koniec -trzeba spiłować na maxa, czasem, aż boli. Stosowałam opdżywki, ale nic nie pomogło. Teraz mam naprawde wielką ochote na żele. Ale... czy jesli załoze sobie żele na takie łamliwe paznokcie, to czy ich jeszcze nie "dobije" bardziej? Mam małe dłonie i małe paznokcie i chciałabym, żeby wyglądały naturalnie, czy jest to możliwe? Do tego pracuje przy kompie i nie mogą być za długie. Więc już sama nie wiem,czy przy takich wymaganiach systemowych czy jest sens? Dodam tez, że paznokcie dosyc szybko mi rosną.
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Ja mam zawsze długie pazurki, są dość mocne więc nie mam z nimi problemu. Jednak jak patrzyłam na żele koleżanek to zaczęło mnie korcić żeby też sobie zrobić (nie musiałabym ich co chwile malować itp.). Ochota mi przeszła jak zobaczyłam co się stało z pazurkami mojej kumpeli jak już zrezygnowała z żeli. Wcześniej jej naturalne paznokcie były zawsz ładne i długie a teraz ma tak poniszczone, że wogóle nie może ich zapuścić, bo co chwila się łamią. Fakt, że żele miała cały czas przez około 1,5 roku- może to zadługo. W każdym razie jak patrzę jakie ma teraz z nimi kłopoty, to wiem, że ja z pewnością na żele bym się niezdecydowała. Jednak nie chcę Cię zniechęcać, bo nie znam się na tym, być może każde paznokcie reagują na takie zabiegi inaczej i inni nie mają później takich problemów. Sama nie wiem ... No to chyba Ci za bardzo nie pomogłam
Wiek: 23 Dołączyła: 30 Lis 2006 Skąd: Jego Ramiona
Wysłany: 2006-12-16, 10:23
Adriana7, osobiście żeli nie miałam, ale koleżanka strasznie zniszczyła sobie nimi paznokcie z którymi wcześniej nie miała w ogóle problemu. Strasznie się jej osłabiły, zrobiły łamliwe więc myślę, że to może nie być najlepszy pomysł. Ja natomiast miałam taki problem jak Ty i pomógł mi utwardzacz do paznokci. Przestały się łamać, rozdwajać, zrobiły o wiele mocniejsze i zdrowsze.
adriana7, jak czytałam opis twojich paznokci i dłoni, to dokładnie tak jakbym o swojich czytała Ja sie jednak zdecydowałam na żele. Noszę je prawie rok. W najbliższym czasie zamierzam je zdjąć, no i sama jestem ciekawa co to będzie. Ale ja podchodzę to tego tak: Zawsze miałam beznadziejne paznokcie, także gorzej już być nie może.
Ada ja tez mam strasznie slabe paznokcie i dlatego zdecydowalam sie kiedys na zele,teraz nosze akryle bo sama je robie.ale paznokcie nie zniszcza ci sie pod warunkim ze beda dobrze przygotowane do zalozenia zeli i ze sama ich nie sciagniesz.fakt beda nieco oslabione,ale nie az tak bardzo
Lovely86 napisał/a:
Zawsze miałam beznadziejne paznokcie, także gorzej już być nie może.
Dzięki Wam Dziewuszki!!!
Hmmm, chyba je założe, najwyżej... Wszystko byłoby ok, gdzyby nie to cholerne zadieranie i łamanie po bokach. Własnie takie cos sie stało i poszedł na marne cały mainicure, bo bede musiała tertaz wszystkie paznokcie skrócić do minimum... ;( Mam dosyć ;(
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Ja mogę z doświadczenia powiedzieć, że mi pożelach lekko zniszczyły się paznokcie, lecz nie tak abym rozpaczała. W ciągu 2 tygodni doszły do siebie. Były dobrze przygotowane przed nałozeniem. Jak tylko możesz sobie zalozyć to ja jak najbardziej polecam. Poczujesz się komfortowo w pracy i przstaniesz ukrywać dłonie Wtedy będzie Twoim jedynym problemem wybór koloru lakieru
Wiek: 23 Dołączyła: 30 Lis 2006 Skąd: Jego Ramiona
Wysłany: 2006-12-18, 05:16
adriana7 napisał/a:
Wszystko byłoby ok, gdzyby nie to cholerne zadieranie i łamanie po bokach. Własnie takie cos sie stało i poszedł na marne cały mainicure, bo bede musiała tertaz wszystkie paznokcie skrócić do minimum... ;( Mam dosyć ;(
Ehh... skąd ja to znam Mnie się zaczęły knocić po kolorowych lakierach. Na szczęście teraz jest już z nimi ok, zasługa utwardzacza o którym wspominałam
Gwiazdko a jaki to utwardzacz?:)
Dzisiaj podjęłam damską decyzje, że ide, jutro rano zadzwonie do kobitki. Następny mi się złamał :[
A to nie będzie przeszkadzało przy zakładaniu, że mam praktycznie opiłowane całkowicie paznockie? Bo ja sie nie znam
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
na fotach malo widac,ale z tego co widzalam,pazurki sa
mam nadzieje,ze ci czoraj wmiare dobrze wytlumaczylam jak je spilowac
i czekamy na jakies ladne fotki
Fajnie fajnie te paznokcie wyglądają Ja za ok. 2 tygodnie idę zakładać sobie żelki. Wiem wiem pogięło mnie, żeby w wieku 14 (rocznikowo 15 ) lat robić sobie takie paznokcie ale przemilczmy Będą one jednak króciutkie i delikatne
_________________ P <33:*:*..SZCZĘŚCIEM ODDYCHAM !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum