Wysusza i stopniowo usuwa niedoskonałości. Maskuje je w naturlany sposób.
Głównym składnikiem jest Lipohydroksykwas , który działa punktowo, wnika w głąb naskórka i dogłębnie dezyfekuje.
Cena: 36 zł
[ Dodano: 2005-02-03, 19:48 ]
Moja ocena:
Plus za małe wymiary, dzieki czemu mozna mieć ten sztyft gdzies w torebce. Działa tak sobie. Owszem wysusza, ale nie wszystko Efekt maskujący raczej mierny, bo i tak wszystko widać. Jesli ktoś ma spradyczne niespodzianki i takie mniejsze, to może być. Ale dla cery z poważniejszymi problemami raczej jest za słaby. Takie jest moje zdanie.
Jakoś nie mogę znaleźć tematu o Normadermie Vichy, w postaci zwyklego kremu więc tu się wypowiem: kupiłam sobie 5 próbek po 5 ml. każda (jedna mi starcza na jakieś 5 dni bo dużo nie trzeba, stosuję tam gdzie trzeba). Jestem bardzo zadowolona z działania, chociaż troche się muszę pomęczyć, gdyż działa to na mnie tak, że jakby wyciąga mi te wszystkie paskudztwa. No, ale żeby sie czegoś pozbyć to tak trzeba. Wole, żeby powyłaziły i były łatwiejsze do usunięcia/wyciśnięcia niż żeby sie rozeszły gdzieś w niewiadomy sposób. Nie wyparują przecież i nadal by gdzieś tam w cerze siedziały.
Dobrze nawilża, wcale nie mam wysuszonej cery. Jeden denerwujący zaskórnik, który mi sie już pare ładnych tygodni (miesięcy?) temu zrobił na brodzie i byl nie do usunięcia, teraz zacząl znikać już prawie go nie czuć i nie widać Jestem bardzo ciekawa efektu za jakies 2-3 tygodnie
Próbki kupiłam za 2,50zł. jedna na alegro
_________________ Because heaven sends and heaven takes
Vichy normaderm krem uzywalam i byl dobry, ale odstawilam bo ma on w sobie troche za mocne skladniki to wole lzejszy krem....ten sztyft nie probowalam ale moze i dobry. Od ponad 4miesiecy zadnej duzej krochy nie mialam na buzi ale z jakis tydzien temu tez wyskoczyla na brodzi i posmarowalam zwykla detromecyna na trzeci dzien byl malutki slad a teraz nie mam juz nic
ja mam całą brode osyfioną, bez względu na pore roku, byłam na czyszczeniu twarzy, uzywam coraz droższych kosmetyków i nic (. zle sie z tym czuje doradzcie cos ...
gog21983, przede wszystkim musisz odwiedzic dermatologa,jeśli nie byłaś. Na poczatku najczęściej przepisuje maści czy jakieś płyny z antybiotykami,jeśli to nie pomaga,to przepisuje antybiotyki doustne,które się bierze dość długo.
Albo tak,jak Kinna, napisała,można się wybrać do ginekologa i spróbować brać diane 35. Ja nie wiem,w jakim Ty wieku jesteś gog21983, więc tabletki mogę nie być dobrym pomysłem. Jeżeli masz mocny trądzik,to oczyszczanie twarzy u kosmetyczki jest niewskazane.
Zawsze też możesz spróbować metod naturalnych np. pić zioła na trądzik,są takie specjalne mieszanki do kupienia w sklepach zielarskiech,niektórym pomaga.
Jasne, faszerujmy się hormonami gog21983 nie odkryje niczego nowego stwierdzeniem, że najważniejsza jest wizyta u dobrego dermatologa a najlepiej dermatologa estetycznego. Po takiej wizycie dowiesz się co powoduje takie problemy i będziesz mogła zacząć leczenie.
dzieki za dobre rady, macie racje na początek wybiore sie do dermatologa aby znależć przyczyne tych guzków. a nie inwestowac w coraz to droższe kosmetyki tuszujące te moje defekty, ale powiem Wam ze jst to coraz trudniejsze, bo choc nakładam korektor, podkład, i puder prasowany to i tak widac te gulki. nawet nie wiecie jak sie boje zimy, bo wiem ze wtedy te problemy sie pogorsza ) Cała twarz jest ok, ale ta broda... wrrrr.
gog21983, im więcej nakładasz korektora,podkładu i pudru,tym gorzej,bo skóra w ogóle nie oddycha. Pod "tapetą" pryszcze robią się jeszcze gorsze.No,ale jak tu wyjśc z domu z pryszczami na wierzchu z drugiej strony Ja pamiętam swój koszmar z trądzikiem na brodzie policzkach i linii dolnej żuchwy,to była masakra! Miałam wrażenie,że im bardziej maskuje trądzik,to on jest bardziej widoczny,a jak potem zmywałam ta tapetę,to aż czułam się lepiej i chodziłam po domu taka wysmarowana maściami Leczenie pod okiem dermatologa mi pomogło,ale na chwile,potem znowu było to samo,ale z wiekiem to się jakoś w miarę ustabilizowało. Chociaż teraz też potrafi mnie wysypać,ale to już na szczęście nie to,co kiedyś.
masz racje bejbe ze tapeta tylko szkodzi skórze ale jest to dla mnie bardzo krepujące i dlatego tak sie maskuje, ja nawet do sklepu nie wyjde juz bez pudru ale jak patrze na swoja twarz bez podkładu to mi sie ryczec chce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum