Aaaaa własnie! Też chyba jako lancuszek dostalam.
Nie bede sie czepiać, bo wyjde na nieczułego potwora, ale wg troche to niemozliwe, żeby tak o dac komus serce. Ale ok, nic nie pisałam
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
wiadomo ze zaden lekarz nie ma prawa zabic zdrowego czlowieka by ratowac innego. jednak ta historia powinna nakłonić cięzko chore osoby by sie zgodziły aby po śmierci wycięto im niektóre narządy
Ja mam przy sobie Oświadczenie Woli, więc czy ktos by chciał czy nie i tak mają mi zabrać to, co sie komus przydac może. Mnie robaki wpierdzielą, a ktos będzie zył.
www.oswiadczeniewoli.pl
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Paulette, i bardzo dobrze. Bo ja nierozumiem jak mozna niechciec uratowac komus zycia dając mu swoje organy. Po co mi w grobie nerka, płuco czy serce skoro ktoś dzieki mnie moze zyc?
ja zauwazyłam ze pokolenie naszych rodziców jest samolubne. jak szlam oddać krew to moj tata o mało co by mnie nie przywiazał do kaloryfera zebym nie szła. a przeciez ktos kiedyś mi tez oddał swoją krew
jak powiedzialam ze po śmierci chciałabym oddać swoje narządy to powiedzial ze to głupota
czesto sie spoykam z takim nastawieniem osób starszych
Historia piękna, w pierwszym odruchu łapie za serce, ale zgadzam się z Marinką, raczej nierealna. Nie można iść z żyletką na ręku i powiedzieć "Teraz się zarżnę, a jak będzie po wszystkim to przeszczepcie moje serce tej-i-tej osobie". Gdyby popełnił samobójstwo, to także szansa że jego serce trafi do ukochanej jest znikoma, nie mówiąc już o tym, że może wogóle nikomu się nie przydać, bo jak go późno znajdą, to, za przeproszeniem, zgnilizny nie wezmą. A nerka, wątroba (przeszczepia się fragment) - proszę bardzo. A i happy end byłby pełniejszy, jak sądzę.
Yyyy ale on nie mogł popełnic samobojstwa, jak juz to eutanazje
bo ze zmarłych nie biorą serca. serce bierze sie od osób ktore niby zyja, oddychają itp ale ich mózg jest w stanie smierci klinicznej
1. dawca musi być w miarę zgodny antygenowo
2. nikt by tak szybko niczego nie przeszczepił bez zgody rodziny, a już jeśli to było samobójstwo, zawsze musi być rutynowa sekcja
a co do oddawania krwi i narządów: mojej krwi nie chcieli na Rzeźniczej (baran jestem, jeden jedyny seks mnie kosztował te głupie spojrzenia lekarki), z kolei nosze karteczkę co do oddawania narządów (napisałam do szefów strony przeszczep.pl i wysłali mi kilkanaście pocztą za darmo, porozdawałam)
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
outsiderka, chyba każdy, ale od 18 lat dopiero to chyba uwzględniają jak naprawdę zginiesz
marinka, tzn. ja biorę pigułki ale było bez prezerwatywy. głupio się zachowałam.
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum