Wysłany: 2009-01-09, 19:41 False Lash Effect Mascara, Max Factor
False Lash Effect to tusz dający efekt sztucznych rzęs, pogrubiający i wydłużający, z innowacyjną szczoteczką zawierającą 50% więcej włosków. Tusz nadaje rzęsom wygląd rzęs doklejanych, dodaje nawet do 600% więcej objętości w porównaniu z rzęsami nie umalowanymi tuszem.
Tusz podkreśla głębię oczu i nadaje im intensywności. Idealnie pokrywa rzęsy, unosi je do góry, nie skleja oraz nie zostawia nieestetycznych grudek.
Zawiera polimery, które sprawiają, iż tusz jest odporny na wodę. Tusz posiada szczoteczkę iFX, która została zaprojektowana tak, aby równomiernie pokrywać rzęsy tuszem i docierać do najdrobniejszych włosków w kącikach oka. W efekcie makijaż przy użyciu tej maskary idealnie podkreśla rzęsy, zwiększa ich objętość i precyzyjnie je rozdziela, dzięki czemu oczy zyskują wspaniałą oprawę.
poj. 13 ml - ok. 57,00 zł Tusz już w naszym sklepie za jedyne 49,90zł. Zobacz i kup
_________________ mamm ma mi ja tuRmaNIA ®
Nastała tera TakTaka era, czyli na koncie mam same zera 28.09.09r. -> STUDIA -> ???
hm kto wie może to cacko zepchnie z piedestału mój Masterpiece Max? cenowo są zbliżone więc możliwe że się o niego pokuszę jak już skończę te tanie niewypały z mojej kosmetyczki.
A ja jade w sobote na kosmetyczny podboj drogerii i chyba go sobie kupie Cena wysoka, ale Masterpiece mial 7ml pojemnosci, a ten ma 13 wiec prawie dwa razy wiecej. Wiec jak dam te 10zl wiecej to przynajmniej wystarczy mi nan dluzej - mam nadzieje
pewnie fajny ale za taką cenę to nie dla mnie, bo ja tusz mam na miesiąc
jej, to ile nakładasz tuszu że ci tak szybko idzie? ja maluję rzęsy codziennie, czasami dwa razy dziennie jak np wezmę prysznic po zajęciach na uczelni, a przed jakimiś tam innymi, no i mam te tusze długo i jeszcze końca nie widać. już mnie momentami to trochę męczy, bo chcę już go wykończyć, a mi się nie udaje.
Na zdjęciach widać, że Swwet używa sporo tuszu Ja tusz mam zazwyczaj 3-4 miesiące,potem nawet jak coś zostało,to wyrzucam,bo już zasycha i się źle rozprowadza.
To też zależy od rzęs i od wprawy uzytkownika. ja moim telescopiciem na początku nie umiałam się pomalować i wychdziła mi kupa, zero fajnego efektu, ale z czasem nabrałam wprawy i jest s.uper ;d Niestety tusz juz powoli mi zasycha i bd musiała kupic nowy
Ja tusz mam zazwyczaj 3-4 miesiące,potem nawet jak coś zostało,to wyrzucam,bo już zasycha i się źle rozprowadza.
Ja też mam na długo tusz- nigdy nie zużywam do końca, bo lubię eksperymentować, a potem źle się nimi maluje takimi starymi. Teraz mam dwa, a nie trzeci jeszcze, ale leży w kosmetyczce od roku ;D NA wszelki wypadek, bo jeszcze nie zasechł, ale go nie używam, bo jest wodoodporny.
_________________ Zaakceptuj siebie, a potem resztę świata.
Mi Masterpiece MAX wystarcza na max miesiac - ma malutką pojemnosc i szybko wysycha.
Ale inne tusze o wiekszej pojemnosci starczaja mi na o wieeele dluzej
Swoja droga, jak tylko dostanę wyplatę to kupie False Effect bo juz mam ogromną chrapke na Niego
Tymbardziej ze kilak dziewczyn na wizażu napisalo, ze efekt daje faktycznie efekt sztucznych rzes i jest
Ja juz taka napalona
Mi Masterpiece MAX wystarcza na max miesiac - ma malutką pojemnosc i szybko wysycha.
Ja mam go od sierpnia,a używam codziennie,czasem dwa razy dziennie. Jest już końcówka i zaraz go wyrzucę,ale używałam go kilka dobrych miesięcy. Nie wiem,ile wy nakładacie tego tuszu na rzęsy,że wystarcza wam na miesiąc. Pół opakowania na raz?
Nie wiem,ile wy nakładacie tego tuszu na rzęsy,że wystarcza wam na miesiąc. Pół opakowania na raz?
Dokladnie, jak mam amerykanski tanszy odpowiednik MAXa (z Cover Girl- to to samo w sumie jesli chodzi o jakosc i nawet ma bardzo podobno opakowanie, wiec pojemnosc tez taka sama). Mam go z ponad pol roku. Fakt, ze z czasem robi sie suchy, ale rokladam odrobiny odzywki do rzes Sensique i jest ok na kolejne pare tygodni. Nawet moja mama ktora ma wielki dar do zuzywania kosmetykow w pare miesiecy jeszcze tak szybko niczego nie zuzyla.
ja nakladam sporo. Czasem maluje pare razy dziennie, bo oczy mnie czesto szczypia i musze zmywac makijaz w domu, a potem go z powrotem nakladac jak gdzies wychodze. Nigdy mi sie nie zdazylo miec tuszu krocej niz pol roku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum