Wysłany: 2006-07-31, 14:49 Sprawdzajcie skład swoich lakierów i odżywek!
Przeglądałam akurat jakiś stary numer "Dobrych rad" i w rubryce z pytaniami o kosmetyki znalazłam informację, że złej jakości lakiery zawierają formaldehyd i toluen.
Z ciekawości spojrzałam na skład mojej odżywki Lovely- ona zawiera formaldehyd! Wpisałam tę nazwę w googlach i znalazłam to:
FORMALDEHYD
IDENTYFIKACJA ZAGROŻEŃ
Substancja toksyczna lub szkodliwa, żrąca lub drażniąca (w zależności od stężenia). Ograniczone dowody działania rakotwórczego. W stężeniach powyżej 25% działa toksycznie przez drogi oddechowe, w kontakcie ze skórą i po połknięciu. Powoduje oparzenia. Może powodować uczulenie w kontakcie ze skórą.
Formaldehyd
Przezroczysty gaz trujący , substancja podrażniajaca i wywołująca raka. W połączeniu z wodą znajduje formaldehyt zastosowanie jako środek dezynfekujący ,utrwalający lub jako środek konserwujący .Formaldehyd znajduje się w wielu produktach kosmetycznych a przede wszystkim w seriach do pielegnacji paznokci. Sprzyja wystąpieniu chorób alergicznych układu oddechowego. Zaleca się stopniowe eliminowanie formaldehydu ze składu klejów, farb i lakierów.
Sprawdziłam w internecie, że wiele drogich lakierów i odżywek również zawiera ten składnik. Dlatego- przejrzyjcie swoje kosmetyczki i zwracajcie uwagę na skład przy kupowaniu specyfików. A miałam sobie kupić kolejną odżywkę Lovely...
p.s. przed chwilą znalazłam w googlach (większość na wizaz.pl), że:
SALLY HANSEN Nawilżająca odżywka ma w składzie formaldehyd
LOVELY zawierają formaldehyd
SENSIQUE mają w składzie formaldehyd i toluen
WIBO zawiera formaldehyd i toluen
NAOMI COSMETICS mają toluen
NAIL TEK II Intensive Therapy zawiera toulen i formaldehyd
ESSENCE mają w składzie formaldehyd (wiem z wizaz.pl)
nie ma: Maybelline (spr. na buteleczce), Eveline (było w googlach), Pierre Arthes (str.gł. firmy), Biomaris (wizaz.pl), Progres Cosmetics (wizaz.pl), Rival de Loop (wizaz.pl), Soraya (wizaz.pl), Astor (wizaz.pl), Pupa (estyl.pl), Revlon (estyl.pl), ArtDeco (estyl.pl), Isadora (estyl.pl), Inglot (fryzjer.net)
jak znajdę więcej co ma i co nie ma, to dopiszę.
p.p.s. czasami zawartość jest bardzo mała, ale wdychanie tego i tak jest szkodliwe
p.p.p.s. większość informacji mam z internetu, dlatego głowy za nie dać nie mogę:) ale np. zawartość w Lovely i brak w Maybelline jest pewna. jeśli macie lakiery, na których umieszczony jest skład, podawajcie proszę też co ma, a co nie.
p.p.p.p.s. niektóre firmy, np. Joko, w niektórych produktach mają formaldehyd, innych nie.
Zaskoczyło mnie to, że nawet taka marka jak Sally Hansen ma w swoich produktach takie szkodliwe związki.
Na jednej stronie znalazłam, że nawet Dior ma takie związki... Ale w składzie nie znalazłam, może nie podają?
Tego to już się zupełnie nie spodziewałam...
Kiedyś czytałam, że większość producentów kosmetyków bierze gotowe mieszanki składników od tych samych producentów. Może w przypadku lakierów też tak jest.
Uhuhu nie ma co dzięki marinka, Haha A ja sie dzisiaj na miasto wypuściłam i kupiłam sobie dwa lakiery (Bell) z tymi wspaniałymi składnikami Ehhh ale i tak będę ich używała bo szkoda mi wyrzucic dla tego nie wejde nawet w linki ktore podałyście. Dopiero gdy skończe te lakiery... Dzieki za info, następnym razem lepiej uwazac
no tak trzeba bedzie uwazac na to co kupujemy. takie lakiery sa szczególnie niebezpieczne dala "pożeraczek własnych paznokci". swoja droga to dziwne ze dopuszczaja wogole takie kosmetyki do sprzedarzy.
Nie panikujcie
Zawartość formaldehydu w pomalowanym paznokciu jest minimalna, a w dodatku występuje tam najprawdopodobniej w postaci związanej.
Gdyby to faktycznie było rakotwórcze, nie dopuszczanoby takich kosmetyków do sprzedaży.
Bądźcie świadome, że kancerogenów, promieniowania i innych świństw jest wokół nas pełno, ale czy to od razu powoduje raka? :| Bez sensu.
Na koniec śmiem twierdzić, że nawdychałam się nieraz i formaliny (tak, tak, panie - to nic innego jak 30-40% opary formaldehydu), i innych substancji w samym tylko liceum, a jakoś żyję i mam się świetnie. Idąc tokiem waszego rozumowania powinnam chyba całkowicie zrezygnować ze studiów na wydziale chemii, bo to niezdrowe. Wyluzujcie trochę.
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Można zauważyć, że praktycznie w każdym kosmetyku znajdzie się coś co jest szkodliwe i samo czytanie o tym mogłoby przerazić. Jednak żyjemy, prawda ? pewnie, że jak sie człowiek już czegoś dowie to na przyszłość chce sie tego unikać, ale nie ma co się tak przejmować.
Niewiedza bywa błogosławieństwem
p.s. na ostatnio zakupionym przeze mnie zestawie do frencha za 4,50 to nawet nic nie sprawdze, ponieważ na buteleczkach poza przednim obrazkiem nie ma kompletnie nic napisane
_________________ Because heaven sends and heaven takes
Zawartość formaldehydu w pomalowanym paznokciu jest minimalna, a w dodatku występuje tam najprawdopodobniej w postaci związanej.
Dlatego niekoniecznie niszczą paznokcie, ale wdychanie tego i tak jest szkodliwe, może powodować reakcje alergiczne, bóle głowy. Dlatego jeśli macie wybór, używajcie lakierów i odżywek bez tych składników.
p.s. lakiery bez formaldehydu mniej śmierdzą:)
p.p.s. np. w odżywce Essence (takiej w markerze) zawartość formaldehydu wynosi 2%. Niby wydaje się niewiele, ale...
Dlatego niekoniecznie niszczą paznokcie, ale wdychanie tego i tak jest szkodliwe, może powodować reakcje alergiczne, bóle głowy. Dlatego jeśli macie wybór, używajcie lakierów i odżywek bez tych składników.
Albo malujcie przy otwartym oknie, na jedno wyjdzie
_________________ jeśli za długo spoglądasz w otchłań, otchłań wejrzy także w ciebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum