Wysłany: 2006-10-19, 12:29 Kot w pustym mieszkaniu
Kot w pustym mieszkaniu
Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać się między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków i pisków na początek.
Wisława Szymborska
Nie wiem czemu zawsze sie wzruszam jak go czytam...
no bo wiesz u mnie w klasie to jest mix ludzi- pakistanów, murzynów, 2 polaków oprócz mnie i był jeden francuz (mój obiekt westchnien) ale juz go nie ma buuuu
ja tam Arabów ciekawa nie jestem. Widzialam w Tunezji wystarczajaco duzo zeby wiedziec, ze nie chce miec z nimi nic wspolnego. Nie to, zebym kogos na ulicy wytykala itd, po prostu nie chce miec kontaktu, nie chce ich poznawać, a drogę do Rynku czy na Wawel uprzejmie pokażę.
ja tam Arabów ciekawa nie jestem. Widzialam w Tunezji wystarczajaco duzo zeby wiedziec, ze nie chce miec z nimi nic wspolnego. Nie to, zebym kogos na ulicy wytykala itd, po prostu nie chce miec kontaktu, nie chce ich poznawać, a drogę do Rynku czy na Wawel uprzejmie pokażę.
ja też. z tym, że widziałam ich w Belgii, a jest ich tam mnóstwo!
w Anglii jest ich ogrom... poprostu odrzuca mnie od turbaniastych ludzi.. nie to ze jestem jakas rasistka czy co ale Bin Laden zrobił swoje Za to Francuska kulture byłam gotowa i ciekawa poznać ... szkoda ze francuzik mi uciekł <załamka>
Paulette, są brudni, leniwi, nachalni, bezczelni (domagaja sie przeprosin od papieza, po tym wszystkim co NAM zrobili), potrafia sie osiedlic w jakims kraju zachodnim i żądać zmiany praw i zwyczajów (czytalam ostatnio o szkolach w niemczech gdzie nauczyciele boja sie pracować przez Turkow wlasnie).... przykladów na te pierwsze przymiotniki mam wiele, jak bedziesz chciala to Ci chetnie napisze. A najbardziej mnie wkurza to, ze Europa nic z nimi nie robi... siedzimy na tykającej bombie - bo przeciez niektorzy zamachowcy np. z Londynu byli juz tam urodzeni i byli brytyjczykami.. Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, ze trzeba sie ich stąd pozbyć i nie wpuszczać nowych?
Paulette, są brudni, leniwi, nachalni, bezczelni (domagaja sie przeprosin od papieza, po tym wszystkim co NAM zrobili), potrafia sie osiedlic w jakims kraju zachodnim i żądać zmiany praw i zwyczajów (czytalam ostatnio o szkolach w niemczech gdzie nauczyciele boja sie pracować przez Turkow wlasnie).... przykladów na te pierwsze przymiotniki mam wiele, jak bedziesz chciala to Ci chetnie napisze. A najbardziej mnie wkurza to, ze Europa nic z nimi nie robi... siedzimy na tykającej bombie - bo przeciez niektorzy zamachowcy np. z Londynu byli juz tam urodzeni i byli brytyjczykami.. Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, ze trzeba sie ich stąd pozbyć i nie wpuszczać nowych?
Paulette, są brudni, leniwi, nachalni, bezczelni (domagaja sie przeprosin od papieza, po tym wszystkim co NAM zrobili), potrafia sie osiedlic w jakims kraju zachodnim i żądać zmiany praw i zwyczajów (czytalam ostatnio o szkolach w niemczech gdzie nauczyciele boja sie pracować przez Turkow wlasnie).... przykladów na te pierwsze przymiotniki mam wiele, jak bedziesz chciala to Ci chetnie napisze. A najbardziej mnie wkurza to, ze Europa nic z nimi nie robi... siedzimy na tykającej bombie - bo przeciez niektorzy zamachowcy np. z Londynu byli juz tam urodzeni i byli brytyjczykami.. Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, ze trzeba sie ich stąd pozbyć i nie wpuszczać nowych?
do Belgii przyjechali niby do pracy, a nie robią nic. mają niewiadomo ile dzieci i biorą z budżetu państwa zasiłki na nie, ale wydają na co innego...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum