Wiek: 17 Dołączyła: 29 Mar 2006 Skąd: Sosnowiec xD
Wysłany: 2008-08-01, 23:35 Bieganie
Dziewczyny, czy któraś z Was biegała dla kondycji i żeby schudnąć? Mam słabą kondycje do biegania ( ) po kilkunastu metrach sie mecze, ale bardzo chciałabym zacząć, bo wiem że jak się przełamie to później pójdzie z górki. Biegałam już co prawda rok temu, ale po 20 min razem z marszem i tak jak mi sie przypomniało. A teraz chciałabym regularnie.
A może któraś chce zacząć ze mną?
Cytat:
Plan ten przeznaczony jest dla osób, które dopiero zaczynają się odchudzać i nie robiły dotąd nic lub wykonywały trening 1-2 razy w tygodniu. Osobom bardziej zaawansowanym proponuję zacząć od 4 tygodnia, jeszcze raz podkreślając fakt, że najważniejszą rzeczą jest nieprzekraczanie wyznaczonej intensywności
I tydzień
1. 10' + 1 seria sprawności (w skrócie „spr”) jej realizacja zostanie opisana na końcu artykułu
2. 15'
3. 20' + 1 seria spr
II tydzień
1. 20' + 1 seria spr
2. 15'
3. 25' + 1 seria spr
III tydzień
1. 25' + 1 seria spr
2. 20'
3. 25' + 1 seria spr
IV tydzień (w tym tygodniu spróbujemy dołożyć dodatkowy trening)
1. 25' + 1 seria spr
2. 30'
3. 15' + 1 seria spr
4. 30'
V tydzień (tydzień odpoczynkowy) ważne jest, aby wykonać ten cykl odpoczynkowy, gdyż twoje serce może być lekko zmęczone po 4 tygodniach nowego bodźca, a ty niekoniecznie musisz czuć ogólne zmęczenie.
1. 20' + 1 seria spr
2. 20'
VI tydzień
1. 30' + 2 serie spr
2. 30'
3. 20' + 2 serie spr
4. 35'
VII tydzień
1. 30' + 2 serie spr
2. 35'
3. 20' + 2 serie spr
4. 40'
VIII tydzień
1. 35' + 2 serie spr
2. 35'
3. 20' + 2 serie spr
4. 45'
IX tydzień (kolejny tydzień odpoczynkowy)
1. 20'
2. 20' + 2 serie spr
X tydzień
1. 35' + 3 serie spr
2. 35'
3. 25 + 3 serie spr
4. 45'
XI tydzień (chętni mogą dołożyć kolejną jednostkę treningową. Tą dołożoną będzie zawsze jednostka nr „4”. Jeżeli chcesz dalej trenować tylko 4 razy w tygodniu, pomijaj w planie jednostkę 4)
1. 35' + 3 serie spr
2. 40'
3. 25' + 3 serie spr
4. 35'
5. 50'
XII tydzień – schemat tego tygodnia kontynuuj dalej, co 4 tygodnie robiąc przerwę odpoczynkową. W takiej formie jak w IX tygodniu.
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Maj 2005 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2008-08-01, 23:46
Kiedyś nienawidziłam biegać teraz posiadam jeden z lepszych wyników w klasie. Po prostu jak zaczęłam biegać to robiłam to na głupiego całą swoją siłę traciłam na początku czyli biegłam szybko a potem zmęczona bez sił pod koniec. Równomiernie rozłożony trening czasowo daje skutki. Ważne ale to ważne jest prawidłowe oddychanie.
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Maj 2005 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2008-08-01, 23:55
no_promises napisał/a:
Haha mnie się chyba najbardziej udziela tzn po ile minut i jak długo (?)
A hehehe , no więc samo z siebie bieganie początkowo chodziłam rano biegać nie, parę razy byłam na dłuższą metę nie polecam. Przede wszystkim wieczorem , po pół godziny, bieżnia u mnie ma 600m i tak co 2 dni. Jednak wytrzymałość wyrobiłam sobie poprzez rower na którym jeżdżę codziennie raz lub dwa razy dziennie po godzinę lub więcej. Ale bieganie nie poszło w odstawkę, a tym tematem postanawiam od poniedziałku codziennie po pół godziny około godziny 19.
Ja biegałam przez około miesiąc wokół własnego ogródka, hm po pól godziny.Ale nie wiem czy schudlam bo jedzenie nie było zbyt ,,dla schudnięcie' tzn białe pieczywo, itp.Ale dzięki temu pobiegłam 10 okrązen w czasie 12 min na zaliczeniu szkolnym
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Maj 2005 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2008-08-02, 11:43
No właśnie ja nie biegam dla schudnięcia tylko dla wytrzymałości bo mamy biegi wytrzymałościowe po pół godziny i musisz cały czas biegać, w gimnazjum biegaliśmy po 1200m
Ja NIENAWIDZĘ biegać Niestety musimy zaliczać biegi na czas, dlatego pod koniec wakacji z przerażeniem lecę do parku na rundkę, po której wracam w ch*j zmęczona Ale bieganie pomaga w koncentracji.
Ja chciałam w wakacje się zmobilizować i biegać. Wyznaczyłam sobie nawet wspaniałą trasę po okolicznych polach (prawie dokładnie 2km), znalazłam opaskę na rękę do mp3, nawet zrobiłam sobie specjalną tracklistę do biegania! Ale ruszyłam tyłek cały jeden raz, a potem mi się nie chciało...
Zawsze chciałam biegać i dla zbycia wagi ale przede wszystkim dla poprawienia kondycji i trochę rozruchu... ale jakoś nigdy mi nie wyszło-leń jestem i już! zawsze znajdę wymówkę że albo to nie ma gdzie, albo nie ma z kim, albo że nie taka pogoda i co tam jeszcze! na rower też miałam iść ale tak samo... ech szkoda gadać leń jestem i tyle!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum