Chciałabym mieć aparat na dolnych zębach, niby nie są nie wiadomo jak krzywe,ale troche na siebie nachodzą. Dentysta musiałby mi usnunąć jeszcze jeden ząb (już jeden wyrwany) bo inaczej, moje jedynki bedą nieco z prawej
Nosi ktoś z Was aparat? Czy trudno wytrzymać i dbać? Bo z ztego co widze moja siostra juz nie wyrabia,a ma od roku. Co myślicie? I co wiecie na ten temat?
Mi niedawno ściągnięto górny łuk, a dolny będę musiała jeszcze przez jakiś czas nosić. Męczyłam się z aparatem prawie 3 lata, ale warto było. Na początku pierońsko boli, niektórzy nie mogą się obejść bez tabletek przeciwbólowych. U mnie trwało to jakiś tydzień, przez ten czas jadłam tylko jakieś papki i kaszki. Po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do aparatu, nawet go polubiłam. Zdarzały się momenty, kiedy go nienawidziłam ... Ale warto było. Obecnie noszę aparat retencyjny (czyli taki zdejmowany, na noc) na górę.
Jeśli chodzi o specjalne dbanie, to zaleca się mycie zębów po każdym posiłku (fakt faktem, wiele resztek zawsze wejdzie za druciki), unikanie wszystkiego, co jest twarde, a co trzeba pogryźć (np orzechy, jakieś dropsy), gumy do żucia (nie stosowałam się do tego ) i "ciągutek" typu "krówki" (tego też nie przestrzegałam).
Warto się "męczyć", bo to jest wydatek, który się opłaca. Zysk ma się za to na całe lata.
_________________ Kochać to znaczy narodzić się.
mada
Wiek: 23 Dołączyła: 26 Sty 2006 Skąd: Mazury :)
Wysłany: 2006-08-06, 15:27
warto poswiecic sie dla ladnych zabkow, ja bede miala na stale aparacik na dol a na gore ruchomy, tzn no taki zdejmowany
Ja też właśnie walcze, żeby go mieć, czyli ...kombinuje kase. Od razu pewnie będę miała dwa łuki - góra i dół, że jak juz ma boleć, to jednym zamachem
A czy ktoś moze mi powiedziec jaka jest róznica cenowa w aparacie jak najmniej widocznym? Tzn jasne zameczki i gumki?
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Tzn . ja mam na dół taki z mniejszymi zamkami ale metalowy a na góre przeźroczysty. Chwiale sobie bo nawet osoba która siedziałą ze mną na długość kanapy niezauważyła aparatu . u mnie w sumie było 200zł różnicy ale naprawde się opłaca bo jest dużo bardziej konfortowy .
A jeżeli chodzi ogólnie o aparat to fakt faktem ból jest... i to pożądny nawet ale da się znieść bez tabletek . Ja jem wszystko zaczynając od orzechów i gumy do zucia . Cukierki "mordoklejki " też tyle że długo z aparatu się wyciąga.... Myje na dobrą sprawe co chwile bo aparat przeźroczysty szybciej się odbarwia
I taki przezroczysty jest tak samo łatwo dostępny w gabienecie jak ten "zwykły" ?
Co do bólu to wiem, jestem słabo odporna na ból, ale czego sie nie robi ...
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Ja noszę aparat już koło 2,5 roku. Bywały trudne chwile, na początku ból był nie do wytrzymania, bez tabletek nie mogłam żyć, ale później było tylko lepiej, zwłaszcza, że efekty są później niesamowite! Również po wizytach, kiedy ortodontka mi coś tam wykombinowała, np. mocniejszy łuk, czy coś, to też przez 2-3 dni bolało i nie mogłam jeść normalnych rzeczy, tylko papki, ciapki itepe Ale teraz to już zapominam nawet, że mam aparat, w niczym mi nie przeszkadza. mimo zakazów, jem twarde rzeczy, żuję dumę ;P Ale ciii... Tylko przez takie twarde rzeczy parę razy mi się odkleił zamek (nawet teraz mam odklejony na dolnej trójce ). Muszę też powiedzieć, że aparat nie przeszkodził mi w grze na flecie poprzecznm i saksofonie (!). Myślę więc, że pomimo tych wszystkich niedogodności warto się na to zdecydować, żeby później świecić ślicznymi ząbkami.
Nooo.... a jutro jest wielki dzień Mam zdejmowany górny łuk, a za miesiąc dolny i wtedy to już będę mogła podziwiać efekty leczenia w pełni A zresztą, napiszę jutro, jakie wrażenia Już się nie mogę doczekać!
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Mar 2006 Skąd: Sosnowiec xD
Wysłany: 2006-08-08, 20:37
Narazie nosze wyjmowany tyle że zostalo mi minimalnie do wyprostowania
Lekarz stwierdził, że jesli do końca roku nie będzie dobrze to zakładamy stały (ale powiedział tez że na 95% nie będzie trzeba stalego )
Z tym że u mnie jest tak, że całkowity koszt leczenia wyjmowanym (aparat+ wizyty+ jakies tam inne sprawy) kosztuje tyle samo co stały..
Ale zdecydowalam z rodzicami że narazie będzie wyjmowany- a potem w razie czego stały
Mi nawet zdejmowany nie pomógł. Mam strasznie oporne zęby ... Sam dentysta kiedyś powiedział, że albo będę musiała mieć wyrywane stałe zęby, albo będę zmuszona do noszenia stałego aparatu ...
Narazie mam zdjęte tylko boki aparatu, jutro reszta, więc właściwie dopiero jutro będę świecić pięknym uśmiechem w pełni A co do wyjmowanego aparatu, to ja kiedyś też nosiłam jak byłam dużo młodsza, ale nie było prawie żadnych efektów, a na dodatek jego noszenie było po prostu koszmarem.
Ech... ale za to muszę się z Wami podzielić straszliwą wiadomością, że będę musiała mieć operacyjnie wycinane dolne ósemki, które nie mają miejsca, żeby "wyjśc" Nawet nie chcę o tym myśleć...
I mam jeszcze pytanie do Mika-m - czy ten łuk retencyjny przeszkadza w mówieniu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum