Na zmywanie tuszu może być też całkiem dobry płyn z maybelline. To znaczy, ja nim tylko zmywałam cień z brokatem, taki upierdliwy i błyszczyk z ust. Fajny. Będę mamie podkradać
ja uzywam mleczka z Ziaji i zawsze najpierw nakładam mleczko na powieke..i przecieram oko palcami aż tusz sie całkiem rozmaże a potem mocze płatek kosm. w wodzie odsaczam i przecieram nim oko..i cały tusz schodzi..potem tylko przemywam twarz woda i gites..
Na zmywanie tuszu może być też całkiem dobry płyn z maybelline. To znaczy, ja nim tylko zmywałam cień z brokatem, taki upierdliwy i błyszczyk z ust. Fajny. Będę mamie podkradać
Ja moge tylko ten polecic! Jest dwufazowy do wodoodpornego makijazu. Uzywam go zawsze kiedy jestem wymalowana cieniami, poniewaz uzywam bazy pod cienie, przez co staja sie wodoodporne. Tylko dotkne nasaczonym wacikiem do oka, to cieni juz nie ma. Pare razy lekko w dol przetrze mocno nasaczonym wacikiem i mascary tez nie ma.
Ten tusz z Loreala dlatego jest taki upierdliwy, poniewaz bardzo mocno wysycha.
To i tak juz niszczy rzeszy. Dlatego powinnas uzywac do zmywania czegos, co naprawde rozpuszcza makijaz.
Ja bardzo polecam ten z Maybelline! Jest tlusty, ale po tym i tak myje cala twarz wiec nie pozostaje nic z tego plynu. Nawet dlugotrwale, wodoodporne szminki nie sa problemem dla tego plynu. U nas kosztuje 4€ i to naprawde sie oplaca i starcza na dlugo.
a ja czasem jak nie mam nic do demakijarzu to biore jakiś zwykły krem (np NIVEA albo masło kakaowe Ziaji) i używam tak samo jak mleczka to jest o wiele lepszy sposob niz ten niebieski tonik Ziaji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum