To wstawiam swoje dziwaczne opowiadanko ktore oblecialo juz niejedno forum hehe:)
Czasami wydaje mi sie, ze jestem grafomanem
==========
CMENTARZ
Na niewysokim wzgórzu, wśród łąk i pól znajdował się cmentarz. Stare, zniszczone groby i bezlistne, suche drzewa wydawały się w jakiś tajemniczy sposób powiązane ze sobą. Były dla mnie elementami tworzącymi pradawną całość i powiewem żywej, ukochanej Przeszłości. Latem przechadzałem się tam wieczorami i siadałem pod martwym drzewem o gałęziach tak dziwnych, że wrażliwszemu człowiekowi mogłyby przypominać zdeformowane dłonie. Tak siedząc zastanawiałem się jak wyglądała wąskotorowa kolej dawniej przejeżdżająca nieopodal, po której jedynym śladem pozostał tylko nasyp i stare fotografie. Po każdej mojej wizycie w tym miejscu czułem, że dziki duch Przeszłości przejmuje władzę nade mną. Nie widziałem już ulic, bloków i samochodów ale stare, brukowane uliczki, cuchnące rynsztoki i przegniłe, drewniane domy o których nawet najstarsi mieszkańcy miasta nie pamiętają.
Fascynacja światem, który bezpowrotnie przeminął sprawiła, że znienawidziłem współczesność. Wszystko co nosiło znamiona nowości przestało mieć dla mnie wartość. Stałem się samotnikiem zamkniętym za dnia w pustym domu w obawie przed widokiem nowoczesności. Z czasem upodobałem sobie nocne wędrówki pustymi ulicami, którym ukryty pod płaszczem nocy przypatrywałem się bez skrępowania. Oczami wyobraźni widziałem miejsca, po których nie pozostało nawet wspomnienie – nieistniejące od wieków domy i ludzi po których nie pozostał nawet popiół. Czasami dawało to ukojenie, innym razem niedosyt. Wkrótce zapragnąłem udać się na spowity mrokiem cmentarz. Czułem, że tylko tam mogą ożyć tajemnice przeszłości, ale jednocześnie bałem się tego. Obawiałem się, że kroczę drogą bez powrotu.
W końcu, przezwyciężyłem strach i udałem się Tam by spotkać się z przyzywającym przeznaczeniem. Drżącą dłoń zacisnąłem na latarce i ruszyłem w stronę nieznanego. Po kilkunastu minutach znalazłem się na piaszczystej drodze prowadzącej w stronę cmentarza, po której dawniej jeździła kolej . Pamiętam, że była pełnia księżyca. Przystanąłem na chwilę by popatrzeć na urzekające, srebrzyste światło padające na spadziste dachy starych domów. Rzut okiem na miasto znajdujące się daleko za moimi plecami wyrwał mnie z zadumania i ruszyłem dalej.
Przeszedłszy kilkadziesiąt metrów dotarłem do celu. Spojrzałem w stronę wzgórza i ogarnęło mnie przerażenie. Zamiast dwóch zardzewiałych słupów pozostałych po bramie zobaczyłem bogato zdobione wejście i kamienny mur. Nagrobki stały majestatycznie przy zadbanej, skoszonej trawie. Można powiedzieć, że były po prostu NOWE. Wywołało to we mnie niepojęty lęk. Ostatni raz widziałem je bowiem w stanie ruiny - przewrócone, zniszczone albo przysypane ziemią. Drzewa, które dotąd były obumarłe i spróchniałe sprawiały teraz wrażenie młodych i przepełnionych żywą zielenią. Choć byłem zdziwiony i jednocześnie przerażony tym widokiem nie cofnąłem się. Przeszedłem przez bramę wejściową by znaleźć się w tym magicznym miejscu. Po zrobieniu kilkunastu kroków znów zatrzymałem się przecierając oczy z niedowierzania. Zauważyłem bowiem starca wpatrującego się we mnie niebieskimi oczami, których blasku nigdy nie zapomnę.
Powiedział, że miejsce to jest częścią mnie, podobnie jak i on sam. Był tu jeszcze zanim się urodziłem, w czasach które skryły tajemnice niepamięci. Zrozumiałem, że postać którą zobaczyłem jest mną; moim duchem, który widzi jak w zamkniętym kręgu nieskończoności rodzę się i umieram.
Starzec poprosił bym poszedł za nim, po czym zatopił się w ciemności. Nie czując już lęku ani zdumienia ruszyłem za nim, ale w mgnieniu oka wszystko wokół ogarnął mrok. Nie widziałem światła latarki, ani nawet nie czułem jej w dłoni. Poczułem jak odchodzi moja cielesna powłoka a wraz z nią wszystkie zmysły. Nie widziałem, nie słyszałem, ani nie czułem już niczego prócz wszechobecnej pustki. Uświadomiwszy sobie, że właśnie tak wygląda śmierć zacząłem tracić świadomość...
Obudziłem się o świcie we własnym domu...i we własnym łóżku. Niezwykle zdziwiony nagłym powrotem do życia wyjrzałem przez okno. Zobaczyłem ludzi spieszących do pracy, przejeżdżające samochody i kwitnące kwiaty w ogrodzie przed domem. W w tej samej chwili stary, ścienny zegar wybił godzinę siódmą wygrywając znajomą melodię. Natychmiast uświadomiłem sobie, że dokładnie miesiąc temu zdarzyło się to samo. Ludzie, samochody, ogród, zegar...to wszystko już było. To straszne uczucie, ale muszę wytrzymać...jeszcze chwilę. Zapomnę.
Przeglądając stare archiwa w bibliotece natknąłem się na wzmiankę o pewnym zapuszczonym cmentarzu położonym gdzieś za miastem. Od dziecka mam sentyment do rzeczy starych, więc wybrałem się tam następnego dnia. To dziwne miejsce, a gdy tylko je zobaczyłem odniosłem wrażenie, że widziałem je już wcześniej. Cmentarz ten kryje w sobie jakieś zaklęte piękno, które przyciąga mnie i sprawia, że spaceruję tam bardzo często. Ciekaw jestem jak wygląda nocą...
Niesamowite bardzo mi się podoba . Jeśli masz takich opowiadań więc to prosze wstaw je tutaj . Pozdrawiam .
_________________ Życie bywa naprawde zaskakujące i piękne...............
paula.koch
Dołączyła: 24 Wrz 2006 Skąd: z podlasia
Wysłany: 2006-10-16, 20:36
ucz się a daleko dojdziesz
[ Dodano: 2006-10-16, 21:39 ]
-ta droga na ziemi jest dłuuga i jej nie skracaj
- dziękować? To tylko Bogu!
-nie krzycz, kiedy cię słucham,
-ładne włosy, białe zęby, ładne oczka a na wewnątrz dziura
-ta droga na ziemi jest dłuuga i jej nie skracaj
- dziękować? To tylko Bogu!
-nie krzycz, kiedy cię słucham,
-ładne włosy, białe zęby, ładne oczka a na wewnątrz dziura
tzn o co chodzi ? To jest Twoja twórczośc?
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
-ta droga na ziemi jest dłuuga i jej nie skracaj
- dziękować? To tylko Bogu!
-nie krzycz, kiedy cię słucham,
-ładne włosy, białe zęby, ładne oczka a na wewnątrz dziura
-ta droga na ziemi jest dłuuga i jej nie skracaj
- dziękować? To tylko Bogu!
-nie krzycz, kiedy cię słucham,
-ładne włosy, białe zęby, ładne oczka a na wewnątrz dziura
tzn o co chodzi ? To jest Twoja twórczośc?
haha
nie no co sie smiejecie to moze sie kiedys okazac hitem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum