Ja do szkoły ubieram się tak jak mi najwygodniej-> biodrówki (prawie zawsze obcisłe ), dopasowana bluzka, jakiś pasek itp.Nauczyciele się mnie nie czepiaja bo mam w miare dobre stopnie i zachowanie.Ważne zeby nie wyskoczyc w jakiejs krotkiej spodniczce, czy w kolorowych rajstopach bo potem śmiech na całą szkołę .
Ubieram się do szkoły jak chcę, nie ma u mnie żadnych przepisów i chwała im za to. A ubieram się różnie. Mój kolega powiedział mi ostatnio że mam różne style, bo raz przyjdę ubrana luzacko w sneakers'ach, szerokich spodniach i bluzie, a innym razem na obcasie w spodniach dopasowanych i bluzeczce
ja co prawda do szkoly juz nie chodze
ale zawsze ubieralam sie sportowo
po pierwsze najwygodniej po drugie najcieplej (a wiadomo jak to z ogrzewaniem w szkolach)
po pierwsze gosiunia śliczny avatarek
ja co prawda studiuje- tez szkola jakby nie patrzec zawsze do szkoły ubierałam się raczej na sportowo, czasami bardziej elegancko w stylu casual.zawsze tak, aby nauczyciele sie nie mjieli do czego przyczepic
u mnie to zalezy od pogody i nauczycieli...
Jak zimno na zewnątrz to i w szkole wiec jakis sweterek i spodnie moze bluza... Lepiej nie szokować bo Cie bedą pytac i jeszcze pewnie czepiać.
mnie też nauczyciele się nie czepiają bo dobrze się uczę, więc mogę sobie pozwolić na co chcę. Noszę jeansy, obcisłe, bo ja innych nie kupuję , adidaski zawsze, nigdy obcasy! no i góra to luźna bluza lub dopasowana, w zależności od nastroju.
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Maj 2005 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2005-11-19, 17:14
do szkoły ubieram sie tak zeby było mi wygodnie izebym jako tako wygladała , żadne mini bo u nas nawet nie mozna z tego co wiem ( pamietam jak kolezanka z klasy ubrała mini do tego biłą bluzke z krawatem i na szpilce derektorka wparowała na lekcje i kazała iść sie jej przebrać ) raczej ubieram sie spotrowo
a co do tych szpilek to ja (chociaz generalnie kocham szpileczki) do szkoly raczej nie zakladalam bo kilka godzin w szkole to wystarczajaca meczarnia wiec wolalam zapewnic sobie troszke komfortu chociaz hihi
gosiunia nie ma za co
ja również kocham szpilki i to często takie meega wysokie, jednak zgadzam się że do szkoły to nie jest dobry pomysł- latać z sali do sali w szpilach- jakoś sobie tego wyobrazić nie mogę
A ja jestem z wprowadzeniem do szkół mundurków albo jakiegos jednolitego stroju, bo jak widzę jak się teraz dziewczyny ubierają to mnie krew zalewa, i nie mówcie mi że każdy jest wolny i może robić co mu sie podoba, bo jak widzę wypacykowane lale, w szpilach i ciuchach jakby ich nie miały to zastanawiam się czy One nie pomyliły czasem szkoły z rewią mody, choć to według mnie to co robią nie jest modą.
Sorry dziweczyny jeśli którąś uraziłam, ale mimo, że ja całkiem niedawno skończyłam szkołę nie wyobrażałam sobie żeby wymalowaną i wystrojoną jak na dyskotekę isć na zajęcia.
Ja się nie zgadzam i nie uważam żeby w mojej szkole dziewczyny ubierały się jak na imprezę. Jeśli lubią szpilki i jest im w nich wygodnie to ich sprawa, a niektóre noszą je bo są bardzo malutkie...
U mnie to samo. Widziałam na wykładach dziewczynę w różowej bluzce z rozciętymi rękawami, które łączyły się przy mankietach, u góry miały klamry z cyrkonii, pełen make up, oczywiście szpilki itd. Ja się ubieram tak, jak mi wygodnie. Spodnie i bluza czy sweter. Nie wyobrażam sobie, zebym siedziała przez 8 godzin w spódnicy i szpilkach, albo w takim stroju leciała przez pół miasta, bo mam zajęcia w innym budynku. Ale w dresie tez nie chodzę Choc w sumie byłby najwygodniejszy
_________________ I tear through the walls for you... It's you, only you, no other ...
Ja ubieram się do szkoły raczej na luzie, tak jest mi najwygodnniej, czyli sportowe buty, luźne dźinsy i jakaś sportowa bluza lub sweter. Ale czasem lubię ubrać się w obcisłą bluzkę i spodnie, ale nigdy nie poazuję brzucha, ani nie zakładam szpilek. Chociaż niektóre dziewczyny w mojej budzie czasem ubierają się hmmm... bardzo odważnie. Ale nie ma żadnych zakazów, więc zazwyczaj nikt się nie czepia, chyba, że jakaś naprawdę się odpindrzy.
A po domu zasuwam w dresiku I do tego jakaś porozciągana bluza i wtedy jest naj-naj-najwygodniej
No jasne Shameeka w domu jeszcze bardziej liczy się wygoda .Ja po mieszkaniu również chodzę w powyciąganych bluzach, starych spodniach i wielkich kapciach tak mi jest najwygodniej i najlepiej się czuję .
ja zwyczajnie jakies dzinsy bluzka lub sweterek , biuty z obcasem niezawyskoim. niektore dziewczyny to naprawde szaleja u mnie wszkole , ubieraja sie jak na impreze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum