Wysłany: 2008-06-23, 14:06 Ubrania dziewczyn na promocjach:P
Pewnie wiele dziewczyn kiedyś rozdawało ulotki na promocjach, bo to w sumie praca taka dorywcza jak bardzo kasy potrzeba:) A co z tymi ciuszkami. Mi koleżanka która stała w Empiku opowiadała że dostała tak wydekoltowaną bluzkę że widać jej bylo stanik a nie miala co podspod zalozyc. A co Wy widzialyscie za wdzianka na promocjach?
u nas dostaja zwykłe t-shirty pomaranczowe lub zólte. ale wczoraj w Ferio widziałam dziewczyny z promocji poprzebierane jak stewardessy w spódnicach, białych koszulkach i kamizelkach i miały takie czapki smieszne.
wiec jak outsiderka napisała
Moja koleżanka stała raz na promocji Axe . Miała taką ladę-puszkę w supermarkecie i miała zaczepiac ludzi i oferowac im nowy zapach . Dali jej czarną bluzke z dużym dekoltem(ale ona nie ejst mną, miała co pokazać), i jakiś tam pas . Strój pomógł jej chyba, bo wiem że sporo tego sprzedała. A jak innym razem miała stać na actimelu to dostała filetowy polar(bo to przy lodówkach) ichyba czarny kapelusik .
moja siostra pracowała kiedyś na promocjach, mam nawet zdjęcia w dresiku Johnnyego Walkera
ale opowiadał mi, że kiedyś jej koleżance kazali stać w szpilkach. na następny dzień nie była w stanie przyjść do roboty i akurat zrobili jej kontrolę...
_________________ czy tu się głowy ścina?
czy zjedli tu murzyna?
...
rok temu w upalne wakacje gosciu rozdawal ulotki z banku przebrany z wiewiorke.. wspolczuje mu w takim futrzastym stroju w taka pogode. dziewczyny z Playa byly ostatnio smiesznie ubrane - mialy szerokie fioletowe spodnice i komiczne czapki, wygladaly jak jakies Holenderki. ale calkiem uroczo
ja widzialam kiedys ludzi z wielkim transparentem przechodzacymi w 1. i 2. strone przez przejscie dla pieszych
nie zatrudnie sie nigdy na takich promocjach (chyba, ze bedzie taka potrzeba i nie bede miala naprawde wyjscia), bo uwazam, ze to beznadziejna robota ale jak komus pasuje wciskanie komus na sile papierow i ciagle trajkotanie i noszenie tych ciuchow to czemu nie
jak dla mnie to sa 3 typy ubrań dla pracownikow promocji:
1. tanim kosztem czyli zwykly T-Shirt, duze logo firmy, rozmiar uniwersalny, identyczny dla kobiet i dla mezczyzn
2. smieszne przebranie nawiazjace do produktu (wspomniana wczesniej wiewiorka, w Play'u widzialam dziewczyny przebrane za zlodzieji)
3. seksowny stroj (niedawno u nas jak Axe sie reklamowalo to zatrudnili sliczne dziewczyny , przebrali je za policjantki w szpilkach)
ewka71 napisał/a:
nie zatrudnie sie nigdy na takich promocjach (chyba, ze bedzie taka potrzeba i nie bede miala naprawde wyjscia), bo uwazam, ze to beznadziejna robota
praca jak praca. prawda jest taka ze dla licealistow(zwlaszcza niepelnoletnich) nie ma sensownej pracy. jest zbieranie truskawek, ulotki, promocje. a kase na wakacje kazdy miec chce
praca jak praca. prawda jest taka ze dla licealistow(zwlaszcza niepelnoletnich) nie ma sensownej pracy. jest zbieranie truskawek, ulotki, promocje. a kase na wakacje kazdy miec chce
no, nie zawsze. jak się chce sensowną pracę, to się znajdzie. ja siedziałam na kasie w supermarketach i nie narzekam.
a czy stanie na promocjach to taka bezsensowna praca...? moja koleżanka została dostrzeżona na promocjach i teraz kosi kasę jako fotomodelka, czy też hostessa.
_________________ czy tu się głowy ścina?
czy zjedli tu murzyna?
...
A ja widziałam panienki które w mega upał stały na światłach i miały ogromne afro na głowie i do tego śliczniusie sukieneczki. Chyba były całe na pomarańczowo poubierane. Ale wzięcie chyba miały bo sukienusie doś kuse były:P
3. seksowny stroj (niedawno u nas jak Axe sie reklamowalo to zatrudnili sliczne dziewczyny , przebrali je za policjantki w szpilkach)
akurat nie nazwalabym ich slicznymi- wytapetowane i wysolarisowane laski Wiekszosc z nich byla po prostu pomaranczowa i nie potrafila chodzic na szpilkach. U mnie na Starym Miesce atakowaly wszystkich studentow, bo jakos nikt sam sie na nei nie rzucal
Co do przebran a la Wiewiorka itp to za to sie dostaje duzo wiecej kasy.
Najgorsze wg mnie w takich promocjach jest to, ze czesto te firmy nie chce wyplacac kasy ludziom potem
hmm to moze te szczecinskie byly ladne albo to przez okulary przeciwsloneczne na nosie ale robily przynajmniej wrazenie.
ewka71 napisał/a:
juz lepsze siedzenie na kasie wg mnie
nie wiem co jest lepsze a co gorsze. na kasie siedzisz, kasujesz, liczysz pieniadze, a na promocjach przynajmniej masz jakis kontakt z ludzmi. dla mnie o wiele gorszą pracą jest wciskanie ludziom lipnych perfum na ulicy mowiac ze jest to nowosc, niedlugo pojawia sie w drogeriach, eda kosztowac 80zl, ale dzis jest taka promocja ze jak sie wezmie jedne to zaplaci sie jedyne 19,90zl i jeszcze gratis dostanie sie drugie
ja widzialam kiedys kolesia przebranego za taką wielką krowę z mega wielkimi wymionami myślałam że padnę tylko że nie wiem czy to byla jakas parada czy zwykła reklama
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Maj 2005 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2008-06-24, 17:24
w Berlinie widziałam przebranych za plemniki , mój brat zasuwał w przebraniu za mikołaja
Ja jestem za leniwa na takie rzeczy , wszyscy moi znajomi poszli do roboty tylko ja siedzę w domu.
taa, w rynku. ludzie patrzyli glupio sie usmiechajac i ogolnie facet nie wygladal na zadowolonego
moj chlopak wczoraj wypatrzyl gdzies w miescie (ja tego nie zauwazylam), jak cyt. "jakas typka ubrana jak zdzira klocila sie z wielkim pluszowym krolikiem" fajnie to musialo wygladac
A ja będąc w Poznaniu na kontroli u 'mojego' docenta widziałam dwóch kolesi, którzy mieli założone dwie wielkie żółte kule z numerami bodajże 46 i 47 - akurat tego dnia była kumulacja w Dużym Lotku - totalizator się reklamował
Myślałam, że padnę jak ich zobaczyłam i zapytałam się taty 'czy ja dobrze widzę, czy może ze mną jest coś nie tak'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum